Rok wydania: Numer:
Dachy 2009/12
Drodzy Czytelnicy

w Waszych rękach ostatni numer DACHÓW w tym roku.

Od kilku dni panuje mróz, sypnęło nieco śniegu, więc na dachach raczej już się nie pracuje. Pogoda w dekarstwie ma bowiem znaczenie, czego dowodem był listopadowy II Ogólnopolski Salon Dekarski. Nadzwyczaj ciepła jak na tę porę roku aura pokrzyżowała nieco szyki organizatorom i wpłynęła na frekwencję. Nie to jest jednak tutaj najważniejsze – istotne jest, że po raz drugi odbyła się impreza, która ma szansę stać się najistotniejszym wydarzeniem polskiej branży dachowej. Producenci doceniają fakt, że w Łodzi spotykają się z samymi fachowcami, a goście Salonu – że wszystko, co się tu odbywa, jest przeznaczone wyłącznie dla nich. W numerze zamieszczamy relację z Salonu wraz z wypowiedziami kilku uczestników.

Aby jednak dekarzom „nie zrobiło się zbyt miło”, w miesięczniku znalazł się także materiał krytyczny. Autor surowo ocenia poziom wykonawstwa dachów i wymienia najczęściej popełniane błędy. Artykuł będzie być może okazją do polemiki czy wyrażenia swojego zdania, do czego zachęcamy.

Z okazji Świąt Bożego Narodzenia i zbliżającego się Nowego Roku naszym Czytelnikom, Autorom, Współpracownikom życzymy wszystkiego najlepszego, zdrowia, rodzinnego szczęścia
i spełnienia w pracy zawodowej.

Redakcja miesięcznika DACHY
Dachy 2009/11
Szanowni Państwo

Fizyka budowli to nie jest łatwy temat. Wydaje się, że zjawiska fizyczne zachodzące w dachu łatwo jest wytłumaczyć, ale to, co podaje teoria, w praktyce nie zawsze się sprawdza. Wiążące się ściśle z fizyką budowli montaż folii dachowych to zagadnienie stosunkowo nowe. Wciąż jeszcze wokół tego tematu jest sporo wątpliwości. W wydaniu wrześniowym zamieściliśmy artykuł pt. Energia odbita. Wzbudził on na tyle duże zainteresowanie wśród czytelników, że w wydaniu aktualnym znalazła się obszerna polemika z wspomnianym materiałem. To jeszcze jeden dowód na złożoność problematyki i „niekompatybilność” teorii i praktyki.

Z pewnością zauważyli Państwo zmiany w wyglądzie miesięcznika: nowa okładka, nowy projekt stron w środku. Lifting po 10 latach był konieczny. W magazynie pojawią się też nowe działy i tematy. Jednego możecie być pewni – DACHY nie stracą swojego charakteru i tak jak dotąd, będą informować o wszystkim, co dla dachu i polskiej branży dachowej istotne.

Zapraszam do lektury!

Piotr Rożnowicz
Redaktor naczelny
Dachy 2009/10
Szanowni Państwo

Późna jesień to w branży dachowej sezon głównie szkoleniowy. Oczywiście – na dachach wciąż się pracuje, ale jednak z intensywnością mniejszą niż w lecie czy na wiosnę. W hurtowniach sprzedaż zamiera, producenci „wygaszają piece”, dekarze mają mniej pracy… Cóż więc robić? Szkolić się! Pomysł dobry, bo nie dość, że (przeważnie) za darmo, to i czasu się nie marnuje.

W listopadzie w Łodzi odbędzie się II edycja Ogólnopolskiego Salonu Dekarskiego. Impreza szkoleniowa, instruktażowa, przeznaczona wyłącznie dla dekarzy. Czasy dla przemysłu są wprawdzie niełatwe, ale mimo to swoją obecność zapowiedziało spore grono producentów. Przybyli dekarze na pewno skorzystają, przyjeżdżając do Łodzi. W numerze podajemy program seminariów i wykładów na Salonie. Niektóre zapowiadają się naprawdę ciekawie.

Zapraszamy do Łodzi (i do lektury nowego wydania miesięcznika)

Tadeusz Bąk
Dyrektor wydawnictwa
Dachy 2009/9
Szanowni Państwo

We wrześniowym wydaniu naszego miesięcznika uwagę zwraca artykuł pt. Energia odbita. Porusza on temat ostatnio bardzo popularny – chodzi o refleksyjne membrany dachowe. Wśród producentów tych materiałów nie ma chyba żadnego, który nie zajmowałby się tym tematem. Artykuł wyjaśnia, na czym polega fenomen refleksyjności membran oraz pokazuje, jakie jest tego praktyczne znaczenie dla użytkowników dachów.

Niemniej praktyczny wymiar ma artykuł ze str. 17, opisujący błędy popełnione na dachu przy projektowaniu i montażu świetlików dachowych. Autor szczególnie podkreśla fakt nieuwzględnienia przez projektanta specyfiki lokalizacji dachu. Było to jednym z głównych czynników powodujących uszkodzenia dachu.

Niespełna dwa miesiące zostały do II Ogólnopolskiego Salonu Dachowego. Ta odbywająca się w Łodzi branżowa impreza jest w polskiej skali wydarzeniem bez precedensu – nigdy jeszcze nikt nie zorganizował tak dużego projektu poświęconego wyłącznie branży dachowej. Przedsięwzięcie ma wszelkie szanse na stałe wpisanie się do terminarza wszystkich osób związanych nie tylko z polskim dekarstwem.

Pierwsza edycja zebrała bardzo pochlebne recenzje, a teraz branża z napięciem oczekuje drugiej. W wydaniu przedstawiamy ramowy, wstępny program II Salonu. Zapowiada się niezwykle ciekawie.

Jako patron medialny wydarzenia serdecznie zapraszamy do odwiedzenia Salonu w listopadzie!

Zapraszam do lektury

Piotr Rożnowicz
Redaktor naczelny
Dachy 2009/8
Szanowni Państwo

Teoria nie zawsze pokrywa się z rzeczywistością. Bywa, że rozwiązania wymyślone przy biurku nie sprawdzają się w rzeczywistych warunkach na placu budowy.

Jeden z polskich związków zrzeszających dekarzy zapoczątkował ciekawy projekt: Montaże kontrolowane. Polega on na na weryfikacji oświadczeń producentów materiałów dachowych w celu ich skonfrontowania z rzeczywistymi umiejętnościami. Weryfkacja będzie przeprowadzana przez doświadczonych wykonawców, doskonale znających rzemiosło od strony praktycznej i świadomych wszystkich słabych stron danego materiału.

Już sam fakt wyrażenia gotowości poddania się sprawdzianowi ma pozytywny wydźwięk – firmy pewne swoich umiejętności bez większych ceregieli zgodzą się na to. Świadome własnej wartości chętnie angażują się w działania podnoszące ich prestiż i jednocześnie wzmacniające ich pozycję.

Z wiadomych przyczyn nie można liczyć na masowy udział producentów w tym przedsięwzięciu. Jakiekolwiek będą przyczyny ich odmowy, będzie ona niestety jednoznaczna: brak wiary w siebie i produkowany materiał.

Zapraszamy do zapoznania się z pierwszym artykułem z tego cyklu. Organizatorzy zapewniają, że będą następne.

Przyjemnej lektury!

Tadeusz Bąk
Dyrektor wydawnictwa
Dachy 2009/7
Szanowni Państwo

Umiejętności i fachowość dekarza docenić mogą ci, którym ostatnie huragany nie pozrywały dachów. Telewizje pełne były obrazków z regionów dotkniętych katastrofalnymi burzami, oglądać można było domy bez dachów, niekiedy także i bez ścian, bezradnych mieszkańców, przykrywających swój dobytek jakimiś foliami… Wichury porywały nie tylko dachy z wielkoformatowych blach, ale i niszczyły ciężkie z natury pokrycia dachówkowe. Patrząc na to, można było wysnuć jeden wniosek o „dekarskiej” podstawie – dachówki nie były mocowane do krokwi lub też były mocowane niewłaściwie.

Jakże często wykonawcy mają do czynienia z inwestorami, którzy wydając kilkanaście tysięcy złotych na mający chronić ich rodziny i majątek dach, próbują oszczędzać na klamrach do dachówek. Nie kupują ich wcale, uważając, że skoro dachówka waży 4 czy 5 kg, to wiatr jej nie uniesie. Być może teraz będzie łatwiej wytłumaczyć im, jak bardzo się mylą.

Zapraszam do lektury

Piotr Rożnowicz
Redaktor naczelny

Artykuły ekspertów

- Reklama -

Polecane firmy

Polecamy


 


 

Który model dachówki ceramicznej płaskiej jest Ci najbardziej znany?








GŁOSUJ

Które okna dachowe (Twoim zdaniem) montujesz najszybciej?







GŁOSUJ