Rok wydania: Numer:
Dachy 2018/5

Szanowni Państwo,

Kompleks zamkowy w Raciborzu otrzymał nowe życie. Po wieloletnim żmudnym remoncie, który współfinansowała Unia Europejska, Zamek Piastowski stał się miejscem spotkań. Tu odbywają się np. koncerty i  jarmarki, zabawy i fajerwerki a mieszkańcy są dumni, że turyści odwiedzają ich tłumnie. Kaplica zamkowa, nazywana nie bez powodu perłą górnośląskiego gotyku, jest najcenniejszym obiektem w całym kompleksie. Błyszczy nowym blaskiem, którego dodali jej również dekarze. Stromy dach z kunsztowną wieżyczką i okienkiem stanowił wyzwanie dla fachowców. Pokryty rombami z blachy tytanowo-cynkowej i po wykonaniu wszystkich robót renowacyjnych w niczym nie przypomina siebie z czasów PRL.

Obszar renowacji obiektów zabytkowych jest dla branży dekarskiej ciekawy. Choć jest to rynek trudny, to zaistnienie na nim daje i wykonawcom i producentom powody do autentycznej dumy. Wywiad z przedstawicielem firmy Bogen pokazuje, jak ważny może on być szczególnie w ofercie dostawcy pokryć ceramicznych.

Pokrycia ceramiczne to zresztą temat, który omawiamy w opisie kolejnej realizacji. W otoczeniu pięknej przyrody powstał dom z bali kryty karpiówką. Wykonawcy nie mieli łatwego zadania – nieproporcjonalne wole oka zawsze są trochę problematyczne. Jednak dekarze dziś określają ten budynek jako bezproblemowy. Pozazdrościć umiejętności!

Ponadto w tym wydaniu piszemy także m.in. o oknach do dachów płaskich, o nowych narzędziach i o dachach mansardowych, o dachówkach i blachodachówkach.

Zapraszamy do lektury!

 

Tadeusz Bąk
Dyrektor wydawnictwa

Dachy 2018/4

Szanowni Państwo,

Malownicze średniowieczne zamki, harmonijne klasycystyczne pałace, wyniosłe kościoły. Jasno rozplanowane, z daleka sygnalizujące swoją funkcję. Któż nie lubi na nie patrzeć? A swój wzrok zwykle najpierw kieruje na dach – ten element obiektu rzuca się w oczy jako pierwszy. Gdy dach jest ładny, cała budowla może się pokusić o takie miano. Jeśli dach jest brzydki, zaniedbany, od dawna nieremontowany, to choćby elewacje zabytku były odnowione, całość nie będzie robiła dobrego wrażenia.

Wstęp ten piszę po to, aby zwrócić Państwa uwagę na opisywany w aktualnym wydaniu Zamek Czocha, a właściwie jego dach. Świeżo odrestaurowany, pokryty karpiówką wyprodukowaną specjalnie na ten obiekt. Stojący pośród zieleni, sfotografowany na tle lazurowego nieba – cóż może być piękniejszego dla miłośnika dachów?

Zachęcam do lektury.

Piotr Rożnowicz
Redaktor naczelny

Dachy 2018/3

Szanowni Państwo,

Znane jest przysłowie „Szewc bez butów chodzi”. Czy oznacza to, że dekarz mieszka w domu bez dachu albo pod kiepskim dachem? Oczywiście, że nie!
Ale wybory dekarzy czy osób handlujących materiałami dachowymi mogą być pewną wskazówką dla „zwykłych” inwestorów, co można położyć na swoim dachu.
Tak się składa, że w tym wydaniu DACHÓW przedstawiamy dwie realizacje z budowy dachów, które były wykonywane właśnie na zlecenie osób związanych z branżą dachową. Dla niektórych zaskoczeniem może być, że nie wybrali oni dachówek, blachy płaskiej czy łupku, ale panele dachowe z blachy. Ciekawe, że oba produkty układa się na rąbek zatrzaskowy, z daleka nie do odróżnienia od klasycznego rąbka zaginanego ręcznie z blachy płaskiej. Jednak jak widać, zamiłowanie do dobrej rzemieślniczej roboty nie ginie – mimo, że nie każdy może sobie pozwolić na blachę cynkowo-tytanową czy miedzianą układaną na rąbek stojący, to chętnie się rąbkiem pochwali.
I to też jest przydatna wskazówka.

Zapraszam do lektury
 

Tadeusz Bąk
Dyrektor wydawnictwa

Dachy 2018/2

Szanowni Państwo,

Tegoroczny luty zaczyna zasługiwać na swą nazwę. Najpierw trzymał lekki mróz, sypnęło nieco śniegiem i zrobiło się przyjemnie. Ale gdy w drugiej połowie miesiące temperatura zaczęła nocą spadać grubo poniżej -10 stopni, zrobiło się mniej przyjemnie.

Na dachach – wiadomo – wtedy trudno już wytrzymać, trzeba przerywać prace i jakoś zabijać czas. Np. myśleniem o przyszłości. Niestety jawiącej się w ciemnych barwach.  

Do tej pory właściciele firm dekarskich skarżyli się na zaniżanie stawek przez firmy-krzaki, działające nielegalnie, nie płacące podatków, ubezpieczeń itd. Legalne zakłady nie są w stanie konkurować z takimi kłusownikami. Ale pojawia się jeszcze jeden problem: brak rąk do pracy. W niektórych regionach Polski zaczyna brakować dekarzy, i to nie tylko uczniów, ale tych już w miarę wykwalifikowanych, przyuczonych do zawodu . Przyczyną tego nie jest już tylko emigracja zarobkowa, ale po prostu rezygnacja z pracy na dachu na korzyść pracy pod dachem. Ludzie wolą pracować nawet za mniejsze pieniądze, ale w fabrykach, w cieple, pod dachem.

Chcąc zatrzymać pracowników, właściciele firm będą musieli podnosić płace i albo zmniejszą swoje zyski, albo spróbują przerzucić to na inwestorów. Wydaje się, że jednak inwestorzy będą musieli ulec, bo ktoś im dach zrobić musi. A jeśli dekarze wykażą się solidarnością, to branża wykonawcza znowu może przeżyć prosperity. Jeśli tylko znajdą się chętni do pracy…

Zapraszam do lektury

Piotr Rożnowicz
Redaktor naczelny

Dachy 2018/1

Szanowni Państwo,

czy dojdzie do tego, że automaty, roboty i aplikacje wyręczą człowieka praktycznie w każdej dziedzinie życia? Tak jak rewolucja przemysłowa pozbawiła pracy setki tysięcy robotników, tak rewolucja cyfrowa również do tego prowadzi. Niektórzy już dzisiaj wieszczą, że najpóźniej za 10 lat fabryki zatrudniające dzisiaj kilka tysięcy osób zmniejsza poziom zatrudnienia o rząd wielkości. Ludzi zastąpią roboty. Czy jest to możliwe w budownictwie? Czy można sobie wyobrazić maszyny murujące ściany, stawiające więźby dachowe, układające pokrycie? Póki co, raczej trudno.

Ale automaty zdobywają kolejne sektory, nie oszczędzając również dachów. Bezzałogowe aparaty latające, czyli drony, pokrycia wprawdzie nie ułożą, obróbek nie zrobią, ale do serwisowych inspekcji tych wysoko położonych części budowli się nadają. Wprawdzie nie będzie to chyba zbyt dokładny przegląd, ale w niektórych sytuacjach wystarczy.

Drony dekarzom pracy raczej nie zagrożą. Z upływem czasu koszty wykorzystania tych urządzeń będą spadać i przedsiębiorcy mogą je umiejętnie wykorzystywać w codziennej działalności.

Zapraszam do lektury

Piotr Rożnowicz
Redaktor naczelny

Dachy 2017/12

Wesołych Świąt Bożego Narodzenia,
zdrowia i wszelkiej pomyślności
w Nowym Roku
życzy
miesięcznik DACHY

Artykuły ekspertów

- Reklama -

Polecane firmy

Dachy - krok po kroku

Polecamy