Dachy 9/2018

Szanowni Państwo,

W życiu trzeba mieć szczęście. To dotyczy też inwestycji. Tej, o której obszerniej piszemy w tym wydaniu, trochę jakby go zabrakło. Niedokładność i pośpiech wykonawcy spowodowały konieczność naprawy całego dachu. Jeszcze raz w tym przypadku potwierdziła się także zasada, że im bardziej płaski materiał pokryciowy, tym potrzebna jest większa precyzja wykonania więźby i łacenia. Perypetie inwestora, który pozostawiony został przez pierwszego wykonawcę dachu sam ze swoim kłopotem czyta się z niedowierzaniem. Długo potem szukał dekarza, który zechciał się podjąć wyprostowania dachu. Okazało się, że budynek miał jednak szczęście i dziś prosty, piękny dach zdobi dom, do którego wkrótce wprowadzą się właściciele.

W tym wydaniu zapraszamy także do przeczytania wywiadu z Panem Dawidem Koziołkiem, który jest dyrektorem działu pokryć dachowych i systemów elewacyjnych Śląskich Kruszyw Naturalnych i wprowadza nas w świat łupka naturalnego. Nasz rozmówca mówi o polskim rynku łupka, o rozwoju firmy Rathscheck i współpracy z dekarzami i projektantami, a także trochę o historii swojej obecności w branży.

Zapraszamy również na dekarską wycieczkę. Tym razem w programie dachy Tallina, które zadziwiają różnorodnością i ciekawymi detalami. Choć nowa część miasta to dachy głównie kryte szarą blachą, jednak dachy starówki wskazują na ogromne zamiłowanie Estończyków do dachówki esówki i zakładkowej tłoczonej.

Ponadto w tym numerze piszemy także o systemie ocieplenia spadkowego ze styropianu, o płynnych tworzywach sztucznych, oknach dachowych montowanych na nietypowych pokryciach, membranach i zielonych dachach, które będą być może dominować w miastach przyszłości.

Zapraszamy do lektury!

 

Tadeusz Bąk
Dyrektor wydawnictwa