Dachy 3/2018

Szanowni Państwo,

Znane jest przysłowie „Szewc bez butów chodzi”. Czy oznacza to, że dekarz mieszka w domu bez dachu albo pod kiepskim dachem? Oczywiście, że nie!
Ale wybory dekarzy czy osób handlujących materiałami dachowymi mogą być pewną wskazówką dla „zwykłych” inwestorów, co można położyć na swoim dachu.
Tak się składa, że w tym wydaniu DACHÓW przedstawiamy dwie realizacje z budowy dachów, które były wykonywane właśnie na zlecenie osób związanych z branżą dachową. Dla niektórych zaskoczeniem może być, że nie wybrali oni dachówek, blachy płaskiej czy łupku, ale panele dachowe z blachy. Ciekawe, że oba produkty układa się na rąbek zatrzaskowy, z daleka nie do odróżnienia od klasycznego rąbka zaginanego ręcznie z blachy płaskiej. Jednak jak widać, zamiłowanie do dobrej rzemieślniczej roboty nie ginie – mimo, że nie każdy może sobie pozwolić na blachę cynkowo-tytanową czy miedzianą układaną na rąbek stojący, to chętnie się rąbkiem pochwali.
I to też jest przydatna wskazówka.

Zapraszam do lektury
 

Tadeusz Bąk
Dyrektor wydawnictwa

PRZEGLĄD TECHNICZNY
Subkompaktowe elektronarzędzia
BRANŻA
Dachy i ptaki

Artykuły ekspertów

- Reklama -

Polecane firmy

Dachy - krok po kroku

Polecamy