Z teczki biegłego, cz. 3

Ocena: 4.4
4337

Kolejny odcinek cyklu, w którym prezentujemy przykłady nieprawidłowego wykonawstwa lub błędnych rozwiązań projektowych. Materiał prezentuje błędy popełnione przy montażu pokrycia z blachy miedzianej.

Fot. 1. Na niebiesko zaznaczono wystające od spodu mocowanie spodniego panela blachy. Nigdzie nie stwierdzono haftry, która mocowałaby wierzchni panel blachy. Cienkie czerwone proste linie pokazują różnicę w wysokości poszczególnych blach. Na czerwono zaznaczono odstające od siebie blachy. Na zielono zaznaczono miejsca, w których wykonawca naciął blachę podczas znaczenia – w późniejszym okresie w tych miejscach blacha zacznie pękać

Fot. 2. Następne odstające poszczególne blachy

Fot. 3. Następne odstające blachy, w strefie objętej kwadratem powinna się znajdować haftra mocująca wierzchni panel blachy

Fot. 4. Kolejne błędy w montażu pokrycia

Fot. 5. Zaznaczony klocek drewna powinien być usunięty po zamontowaniu okna

Fot. 6. Odstające zakłady blach

Fot. 7. Źle wykonane połączenia poszczególnych obróbek

Wnioski
Podczas wykonywania pokrycia wykonawca popełnił błąd polegający na pominięciu mocowania wierzchniego panela blachy. Skutkuje to tym, że cały dach systematycznie „wstaje”. Zjawisko to będzie postępować aż do zerwania całego pokrycia. Niefachowe poprawienie tych usterek spowodowało pogięcie blachy i uniemożliwiło prawidłowe funkcjonowanie pokrycia

Zastosowanie pojedynczego rąbka przy układaniu blachy jest wprawdzie prawidłowe, lecz nieestetyczne. Niedopuszczalny jest natomiast brak odpowiedniego mocowania paneli haftrami. Powoduje to konieczność zdjęcia całego pokrycia i położenie go od nowa.

Opinię sporządził:
Zastępca Szefa Komisji Technicznej
Polskiego Stowarzyszenia Dekarzy
Mistrz Blacharski i Dekarski
Zbigniew Buczek

Źródło: Dachy, nr 1 (97) 2008

 

 

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ: