Wymiana pokrycia i docieplenie dachu

Ocena: 5
3354

Dom jednorodzinnny położony w okolicach Janek k. Warszawy.  Właściciel rozbudowywał dom (przed rozbudową jego powierzchnia wynosiła ok. 140 m2, po rozbudowie ok. 250 m2) i przy okazji postanowił zmienić pokrycie dachu i ocieplić go od góry.

Początek – demontaż starego pokrycia z blachodachówki

Na dachu leżała blachodachówka produkcji huty Florian na deskowaniu z papą. Od strony funkcjonalności nie można mu było nic zarzucić, pewnych wad można by się doszukiwać w aspekcie estetycznym, jednak i tu nie było najgorzej. Blacha przez 13 lat utraciła nieco połysku i wyblakła, lecz spokojnie mogła leżeć dalej.

Na dobudowanej części budynku powinno się znaleźć takie samo pokrycie, lecz przypuszczalnie byłyby spore problemy z kupnem takiego samego modelu blachodachówki, akcesoriów itd. Posiadając więc środki na rozbudowę, inwestor po zastanowieniu zdecydował się na kompletne usunięcie starego pokrycia i zastąpienie go dachówkami ceramicznymi.

Z lewej strony już widać nowa warstwę izolacji, układaną na deskowaniu, z którego zerwano papę

W tym celu wystarczyło „jedynie” zerwać pokrycie z blachy i papę z deskowania. Same deski były w stanie bardzo dobrym. Rozpoznanie to sprawiło inwestorowi spora ulgę, gdyż przy budowie domu przed 13 laty dekarze niestety nie mieli pojęcia wadze wentylacji podpokryciowej i zamknęli wloty i wyloty powietrza. Istniało więc duże niebezpieczeństwo, że deskowanie będzie zawilgocone.

Deskowanie wymagało jednak ingerencji, ponieważ inwestor chciał wymienić okno dachowe na nowocześniejsze, „cieplejsze” i wstawić jeszcze jedno. Prace te wiązały się z dużym bałaganem w pomieszczeniach mieszkalnych, jednak jak mówi inwestor – Liczyłem się z tym, ale warto było! Efekt jest bardzo pozytywny – pokój i komfort życia w nim poprawił się, jest o wiele jaśniej i pogodniej.

Najpierw oczywiście usunięto starą blachę, zerwano łacenie i nabito nowe kontrłaty. Kontrłaty były raczej w typie krokwi, gdyż mają niestandardową wysokość 10 cm, potrzebną do ułożenia między nimi wełny mineralnej. Przed ich nabiciem wycięto papę, aby odsłonić deskowanie.

Będzie ciepło!

Wełnę upychano między wysokimi na 10 cm pionowymi łatami…

…aby potem przykryć ją wysokoparoprzepuszczalną membraną…

Po wypełnieniu przestrzeni między wysokimi kontrłatami wełną przykryto ją dwoma rodzajami membrany wysokoparoprzepuszczalnej. Inwestor chciał na całej połaci ułożyć membranę Isover, lecz ze względu na dostępność i szybkość prac dekarzy trzeba było działać szybko. Nikt nie chciał wstrzymania prac i bezczynnego oczekiwania, ale przede wszystkim obawiano się deszczu i zalania pomieszczeń mieszkalnych.

Krycie dachówką rozpoczęte

I tak nabyty został produkt firmy Dörken (zresztą bardzo chwalony przez dekarzy), który również znalazł się na dachu.

Praca wre, aż się kurzy

Następnie nabito łacenie, wykonano obróbki blacharskie i zamontowano rynny, aby wreszcie pokryć dach dachówkami ceramicznymi.

Wszystkie te prace przebiegły nadzwyczaj sprawnie – ekipa dekarska uwinęła się z nimi w niewiele ponad tydzień.

Po dociepleniu łączna grubość izolacji dachu wyniosła 38 cm

Układ warstw dachu po dociepleniu wyglądał następująco (patrząc od wewnątrz):

  • płyta gipsowo-kartonowa 12,5 mm,
  • paroizolacja Stopair Isover,
  • wełna Isover Aku-Płyta 7,5 cm,
  • wełna Isover Uni-Mata 15 cm,
  • deskowanie,
  • wełna Isover Super-Mata 10 cm,
  • membrana wysokoparoprzepuszczalna Isover/Dörken,
  • łacenie,
  • dachówka ceramiczna Koramic.

Przy wyborze nowego pokrycia nieoceniony okazał się mój przyjaciel, Jarosław Wrzeszczyński, prowadzący firmę Eurodach. On przekonał mnie do ułożenia na dachu dachówki ceramicznej. Jego argumenty miały nieodpartą moc i były tak mocno ugruntowane, że zdecydowałem sie na ten krok. Nie żałuję – opowiada inwestor.

Dom zyskał dwa energooszczędne okna połaciowe i nowy wygląd

Ponadto w inwestycji użyto także odpornych na wilgoć okien dachowych (Velux GGU M06 0065), wysokoenergooszczędnych, orynnowanie i blachy na obróbki Lindab.

Efekt końcowy
Po dociepleniu i wymianie pokrycia dachu efekty są znakomite. W domu jest znacznie ciszej, cieplej, budynek wygląda ładniej. Łączna grubość izolacji wynosząca 38 cm powinna się także opłacić w zimie oraz zapewnić miły chłód w upalne letnie miesiące.

Inwestor rozważał również montaż paneli słonecznych, ale ze względów finansowych nie zrobił tego. System dachówek pozwala na zrobienie tego w czasie późniejszym. Jak mówi: Generalnie jestem bardzo zadowolony z remontu. Cieszę się, że go zrealizowałem, mimo że wielu znajomych mi to odradzało. Gdybym miał zrobić to samo po raz drugi, to bez wahania zdecydowałbym się. Nie jest to trudne, bałaganu przy tym mniej niż można się spodziewać, a efekty i zyski widać na każdym polu. Docieplenie dachu od góry polecam każdemu, kto musi/może wymienić pokrycie dachowe.

Źródło: Dachy, nr 6 (126) 2010

 

 

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Artykuły ekspertów

- Reklama -

Polecane firmy

Dachy - krok po kroku

Polecamy