Informacje dla dekarza, cieśli, blacharza, architekta, projektanta, konserwatora i inwestora. Błędy, usterki, wilgoć i zacieki. Budowa, remonty i naprawy. Dachy płaskie, zielone i skośne. Dachówki, blachodachówki, łupek, gont, folie, papy, blachy. Konstrukcje, materiały, wykonawstwo. Więźba dachowa, drewno i prefabrykaty. Kominy i obróbki. Okna dachowe. Narzędzia i urządzenia. Izolacje i wentylacja. Informacje dla dekarza, cieśli, blacharza, architekta, projektanta, konserwatora i inwestora. Błędy, usterki, wilgoć i zacieki. Budowa, remonty i naprawy. Dachy płaskie, zielone i skośne. Dachówki, blachodachówki, łupek, gont, folie, papy, blachy. Konstrukcje, materiały, wykonawstwo. Więźba dachowa, drewno i prefabrykaty. Kominy i obróbki. Okna dachowe. Narzędzia i urządzenia. Izolacje i wentylacja.
Informacje dla dekarza, cieśli, blacharza, architekta, projektanta, konserwatora i inwestora. Błędy, usterki, wilgoć i zacieki. Budowa, remonty i naprawy. Dachy płaskie, zielone i skośne. Dachówki, blachodachówki, łupek, gont, folie, papy, blachy. Konstrukcje, materiały, wykonawstwo. Więźba dachowa, drewno i prefabrykaty. Kominy i obróbki. Okna dachowe. Narzędzia i urządzenia. Izolacje i wentylacja.

Wichury i mocowanie dachówek

Ocena: 5
10687

Po co mocuje się dachówki? Otóż najczęściej nie po to, żeby „nie spadły”, lecz żeby „nie odleciały”. Wiatr z dachami potrafi zrobić wiele. Dachy mają całkiem niezłe parametry aerodynamiczne i gdyby nie mocowanie krokwi do murłat a murłat do ścian, to całe dachy szybowałyby dość często. Czy te siły ssące rzeczywiście są tak duże?

 


Wbita w łatę klamra przytrzymująca dachówkę

Od kilku lat słyszymy w mediach, że tu i ówdzie w naszym kraju przeszły potężne nawałnice, które pozrywały dachy. W branży dachowej ożywa wówczas dyskusja na temat mocowania dachówek. Jednak wydarzenia z weekendu 14–15 sierpnia 2008 pokazały, że zjawisko zaczyna nabierać rozpędu i to już nie są przypadki lokalne. Zniszczeniu uległy budynki na dużych obszarach kraju. Uszkodzenia dachów były wówczas niewielką usterką w stosunku do całych domów nadających się tylko do zburzenia – o ile w ogóle było jeszcze co burzyć. Przyczyną był oczywiście wiatr. Jest to kolejny przykład nieprzewidywalności pogody i zmieniającego się klimatu. Ale zwracam jeszcze uwagę, że nie tylko Polska czy Europa maja z tym kłopot. Takie, a nawet dużo potężniejsze kataklizmy pogodowe dotykają wiele regionów świata i są one coraz silniejsze. U nas we wrześniu mówiło się wręcz o trąbie powietrznej. Przypomnijmy sobie tylko dramatyczny film z wnętrza zdmuchniętego z drogi autobusu zespołu „Śląsk” pokazywany w feralny weekend w wieczornych wiadomościach.

Trochę o lataniu
Wracając do meritum, trzeba sobie na początku zadać pytanie, po co w ogóle mocować dachówki. Otóż najczęściej dachówki mocuje się wcale nie dlatego, żeby „nie spadły”, lecz żeby „nie odleciały”. A wszystko za sprawą wiatru, który działa na dach w dwojaki sposób. W pewnym uproszczeniu można temat ująć następująco.

Używając żargonu żeglarskiego, od strony nawietrznej połacie dachu są dociskane przez wiatr. Krokwie są „zginane”, a cały dach jest pchany przez wiatr. Te właśnie siły parcia wiatru uwzględnia się przy obliczeniach wytrzymałościowych konstrukcji dachu.

Z kolei strumień powietrza przemieszczający się wzdłuż krokwi ku górze, przechodzący przez kalenicę i opadający po przeciwnej stronie w dół przyspiesza i przypomina powietrze przemieszczające się po skrzydle samolotu. Wraz ze wzrostem prędkości przepływu powietrza nad skrzydłem samolotu, gdy ten się rozpędza – i analogicznie nad dachem, gdy wzrasta siła wiatru – następuje spadek ciśnienia. Na skrzydle samolotu powstaje siła nośna skierowana ku górze, dzięki czemu aeroplan jest w stanie latać. Na skutek tego właśnie zjawiska dachówki są z połaci „wysysane”.

Wiatr w ogóle z dachami potrafi zrobić wiele. Na przykład przenieść go na pole do sąsiada albo przerzucić jedną połać przez kalenicę na przeciwną stronę. Takie sytuacje zdarzają się właśnie w czasie gwałtownych burz i nawałnic i pokazywane są we wiadomościach na wszystkich możliwych kanałach telewizyjnych. Generalnie rzecz ujmując, dachy mają całkiem niezłe parametry aerodynamiczne i gdyby nie mocowanie krokwi do murłat, a murłat do ścian, to całe dachy szybowałyby dość często. Czy te siły ssące rzeczywiście są tak duże? Wystarczy wyobrazić sobie najnowszy i największy pasażerski samolot Airbus: dwupoziomowy A 380. Ogromny. I aż ciśnie się na usta: „nie powinien, a lata”. Dlaczego więc prawa fizyki miałyby nie obowiązywać na dachu?

Ciężkie dachówki
Dachówka ma pewne cechy, które podczas wichury mogą okazać się zbawienne. Otóż dachówka jest pokryciem ciężkim, małoformatowym i w pewnym sensie elastycznie położonym na dachu. W czasie silnych wiatrów siły ssące działające na dach muszą najpierw pokonać ciężar dachówki, zanim zaczną ją podnosić. Z kolei małoformatowość pokryć dachówkowych skutkuje tym, że siła ssąca rozkładająca się na pojedyncze dachówki może poszczególne elementy unieść niezależnie od innych. W efekcie pokrycie z dachówek można w pewnym sensie porównać z zaworem bezpieczeństwa. Siła ssąca nie uniesie całego dachu, ale uniesie na przykład kilka czy kilkanaście dachówek na połaci, które zadziałają właśnie jak zaworki bezpieczeństwa: podniosą się, „odprężając” chwilowo wysoką siłę ssącą i opadną na miejsce. Narzuca się zatem pytanie: wobec tego po klamrować dachówki? Otóż klamrowanie dachówek na połaciach jest jak najbardziej potrzebne. Mocując pokrycie, podnosi się graniczną siłę ssącą wiatru, która może je podnieść, o siłę, jaką wytrzymają klamry. Klamry do dachówek oraz samo połączenie ich z dachówkami także ma pewną „elastyczność”, więc dachówki zamocowane klamrami wciąż działają jak zawory bezpieczeństwa – tyle, że dla większych sił ssących i w mniejszym zakresie ruchu.

 


Klamra boczna do dachówek Braas (oprócz modelu Tegalit)

Tych cech nie mają popularne w wielu regionach kraju pokrycia wielkoformatowe. Tam siła ssąca osiągając wartość wystarczającą do uniesienia czy zerwania pokrycia, po prostu zdejmuje je w całości, jeśli było ono niewystarczająco mocno przymocowane do konstrukcji. Tymczasem na dachu dachówkowym wiatr może popodnosić dachówki albo wyssać pojedyncze sztuki, co jest dość proste i szybkie w naprawie. Stąd widuje się czasem uszkodzone dachy pokryte dachówkami tam, gdzie wielkoformatowe pokrycia słabo przymocowane do konstrukcji dachu lądują całe u sąsiada, albo nawet razem z więźbą, bo najsłabszym elementem dachu było połączenie murłaty z murem.

 


Klamra boczna uniwersalna do dachówek Braas

Nadmienić trzeba, ze potęga i nieprzewidywalność huraganowych wiatrów, jakie miały miejsce w weekend 14–15 sierpnia br. pokazują, że wiatr jest w stanie doszczętnie zniszczyć cały dom, nie wspominając o dachach. Niezależnie od tego, czym były kryte. Siłę sierpniowych wiatrów meteorolodzy zaczęli nawet przyrównywać do amerykańskich tornad, które są klasyfikowane w zależności od siły wiatru w skali od 0 do 5. Zgodnie z tą klasyfikacją nasze „polskie tornado” nie osiągnęło nawet poziomu „0”. A więc – tak na prawdę wszystko przed nami.

Co ma wpływ na mocowania dachówek
Generalnie rzecz biorąc, w większości przypadków dachówki na połaciach nie są mocowane. Przymocowane są jedynie dachówki szczytowe, dachówki cięte w koszach, cięte na grzbietach, cięte przy oknach połaciowych czy ścianach lukarn albo kominach. I w zasadzie, jeśli chodzi o praktykę powszechną, to wszystko. Coraz częściej jednak dekarze mocują dachówki w połaciach, ale podejmując decyzję co do liczby zamocowań, poruszają się po omacku.

Co ma więc wpływ na konieczność mocowania dachówek i czy są jakieś zalecenia dotyczące ich mocowanych na połaciach dachów?

Otóż wpływ na mocowanie dachówek ma:

  • kąt pochylenia połaci,
  • wysokość budynku,
  • obszar, fragment połaci dachu,
  • rodzaj dachówki,
  • rodzaj konstrukcji dachu ze względu na podatność na penetrację wiatru,
  • no i chyba najważniejsze, czyli strefa wiatrowa, w jakiej znajduje się budynek. Chodzi tu o przewidywane oddziaływanie sił wiatru, ale dodać też trzeba lokalne usytuowanie budynków.

 


Klamra burzowa V4A do dachówek Sirius, Rubin, Granat

65 stopni

Bezwzględne zalecenie mocowania wszystkich dachówek na dachu występuje przy spadkach 65 stopni i wyżej. Taki przypadek zachodzi np. na dachach mansardowych, poniżej punktu przełamania połaci. Na takiej połaci bezwzględnie mocuje się wszystkie dachówki.

Obszary dachu i wysokość kalenicy
Obszary dachu, o których mowa to obszar narożnikowy, obszar brzegowy i obszar połaciowy. Obszar brzegowy i narożnikowy dla domów mieszkalnych określa się na podstawie poziomego rzutu połaci dachowej. Otóż szerokość obszaru brzegowego (wyznaczającego także obszar narożników) wynosi 1/8 wymiaru krótszego boku na rzucie tej połaci, ale nie mniej niż 1 metr. Obszary brzegowe nie przekraczają zazwyczaj 2 metrów. Obszary brzegowe o zwiększonej sile ssącej występują także wokół elementów wystających ponad dach, takich jak kominy czy lukarny, jeśli ich wysokość przekracza 0,35 m, a szerokość przy połaci wynosi 0,5 m lub więcej. Obszar brzegowy dla tychże określa się jako wymiar równy ich dłuższemu wymiarowi, nie mniej jednak niż 1 m i nie więcej niż 2 m.

W różnych obszarach dachu występują różne siły ssące wiatru, największe na obszarach narożnikowych.

Znaczenie ma także wysokość budynku, a dokładniej wysokość, na jakiej znajduje się kalenica, zakres kąta pochylenia połaci, oraz rodzaj dachówki leżącej na dachu.

Konstrukcja wewnętrzna dachu
Wyjaśnienia wymagają jeszcze typy konstrukcji wewnętrznej dachów, które inaczej reagują na sposób działania wiatru. Rozróżnia się konstrukcje otwarte i zamknięte.

Konstrukcje otwarte dachu to: poddasza nieużytkowe bez warstwy wstępnego krycia, dachy zawierające folię wstępnego krycia, ale nie sklejoną na zakładach i nie usztywnioną warstwą izolacji termicznej oraz wszystkie więźby z odsłoniętymi przestrzeniami stworzonymi przez słupy (np. ganki). Konstrukcje zamknięte natomiast to wszystkie poddasza użytkowe z nie przepuszczającą powietrza budową wewnętrzną, wszystkie poddasza z warstwą folii wstępnego krycia zaklejoną na zakładach oraz z folią wstępnego krycia nie sklejoną na zakładach, ale usztywnioną termoizolacją i zaopatrzoną w paroizolację.

Dachy o wewnętrznej konstrukcji otwartej są bardziej wrażliwe na siły ssące wiatru.

Wiatr i strefy wiatrowe
Jeśli chodzi o strefy wiatrowe i oddziaływanie wiatru, to od niedawna mamy nową normę PN–EN 1991-1-4:2005 Oddziaływanie na konstrukcje. Część 1–4: Oddziaływania ogólne – oddziaływania wiatru.

Strefy wiatrowe w nowej normie są nieco inaczej rozłożone, a zalecenia dotyczące obliczeń w niej zawarte są bardzo obszerne i szczegółowe. Norma wprowadza nowe pojęcia i w pewnym sensie nowe, świeże spojrzenie na temat wiatru i jego oddziaływania. Norma ta i jej porównanie z normą starą omówiona została niedawno dość dokładnie przez Pana Eugeniusza Ratajczaka na łamach miesięcznika DACHY*).

Ile dachówek mocować
Wspomniałem wyżej o pewnych miejscach, cechach czy zjawiskach, które mają wpływ na to, czy mocować dachówki. Teraz przejdę w końcu do kluczowego pytania i odpowiedzi na nie. Pytanie brzmi: Ile dachówek mocować na metrze kwadratowym dachu?

I tutaj zawiodę wszystkich, którzy myśleli, że dostaną prostą i konkretną odpowiedź na to ważne oczywiście pytanie. Odpowiedź na nie może podać jednak wiele osób w kraju. Są to projektanci, którzy opierając się na wspomnianej normie i na podstawie konkretnych obliczeń dla konkretnego dachu z konkretną lokalizacją, znając wytrzymałość klamer wyznaczą potrzebną ich liczbę na metr kwadratowy dachu.

Obliczenia opierające się na nowej normie cechować się będą oczywiście regionalizmem wynikającym ze stref wiatrowych. Budynek zrealizowany na podstawie gotowego projektu zakupionego z katalogu projektów gotowych cechować się powinien nieco innymi rozwiązaniami wynikającymi z miejsca budowy w zależności od regionu kraju, a co za tym idzie, od strefy wiatrowej i zaleceń normy. Jednak pamiętać należy, że prędkości czy siły wiatru są w normie „uśrednione”, podawane na podstawie wieloletnich obserwacji oraz obarczone pewnym drobnym ryzykiem przekroczenia ich. Projektant posiadający doświadczenia wynikające ze znajomości własnego regionu i obserwacji tam poczynionych w swoich obliczeniach czy przewidywaniach może uwzględnić także pewne bardzo lokalne warunki terenowo-wiatrowe, jakie mogą w konkretnym miejscu występować.

Tak na prawdę nie ma innej odpowiedzi.

No, ale to nie wszystko, bo należy sobie uświadomić jeszcze jedną drobną rzecz. Mianowicie, dlaczego w ogóle norma się zmieniła. Oczywiście zebrano nowe doświadczenia, dokładniejsze obserwacje i w każdej dziedzinie zanotowano postępy. Wynikają z tego dokładniejsze zrozumienie wielu zagadnień i precyzyjniejsze obliczenia. Także w budownictwie. Ale wszyscy Czytelnicy w tym momencie odpowiedzą także, że normę zmieniono m.in. dlatego, ponieważ zmienił się klimat, ponieważ korekcie uległy strefy wiatrowe, prędkości wiatrów.

Należy się spodziewać, że „nowa norma” także kiedyś w tym fragmencie ulegnie korekcie, bo klimat jednak wciąż się zmienia.

Zamiast zakończenia
Przy huraganowych wiatrach burzących nie tylko pojedyncze domy, ale niemal całe wsie trudno mówić, że konkretne pokrycie dachowe uratuje dom przed zniszczeniem. Należy przewidywać, że takie zjawiska, jakie miały miejsce w połowie sierpnia tego roku będą się powtarzać i prawdopodobnie będą z czasem coraz potężniejsze. Jeśli klimat będzie się dalej zmieniał, a będzie, to czeka nas nie tylko weryfikacja w sposobach projektowania i wykonywania pokryć dachowych, o czym już się mówi, ale także projektowania i budowania całych domów. Aby dom, a więc i dach był bezpieczny dla przebywających w nim ludzi, każdy rzemieślnik w swoim zakresie robót musi wykonać swoją robotę po prostu dobrze. Każdy projektant powinien przeprowadzić stosowne obliczenia, a każdy inspektor nadzoru powinien rzetelnie dokonywać weryfikacji i odbioru robót. Nie znaczy to, że inwestor miałby wtedy problem z głowy. Tak czy inaczej rozsądek wskazuje na to, że ze względu na nieprzewidywalność zjawisk atmosferycznych i ich nasilanie się należy nieruchomości ubezpieczać, aby w razie dramatycznej sytuacji nie pozostać w ogóle bez dachu nad głową.

mgr inż. Przemysław Spych
Doradca techniczny Braas
i RuppCeramika

 

 

 

Źródło: Dachy, nr (108) 

 

 

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Aktualności

SunRoof, międzynarodowy startup tworzący dachy solarne 2w1 i technologię do zarządzania energią, nawiązał współpracę z Polskimi Hurtowniami ...

Polski rynek firm z sektora dekarskiego dynamicznie się rozwija. Rodzimi producenci proponują coraz to nowe technologie i produkty, które us...

Trybunał Sprawiedliwości potwierdził prawo Komisji Europejskiej do ustalania priorytetów w zakresie spraw z dziedziny konkurencji. Swoją dec...

Grupa PSB Handel S.A. śledzi ceny wiodących materiałów dla budownictwa oraz domu i ogrodu, co pozwala obserwować zmiany trendów, które oddaj...

Eksperci Akademii CREATON spotkali się już z ponad 450 dekarzami podczas 120 wizyt przeprowadzonych w ramach trwającej od maja V edycji akcj...

Ruukki Construction kontynuuje strategię rozwoju i inwestuje około 4 miliony euro w nową linię produkcyjną systemów rynnowych w swoim zakład...

Leksykon dachów

W budynkach bez stropów drewnianych oraz w celu uzyskania większej, wolnej przestrzeni pod dachem mają zastosowanie konstrukcje dachowe bez ...

  Podobno każdy człowiek rodzi się z jakimś darem bożym, który powinien w swoim życiu doczesnym odkryć i rozwinąć. W naszych czasach jest...

Jednym z wielu problemów dawnego budownictwa były odpowiedniej jakości dachy. Miały one bowiem chronić budynki nie tylko przed niekorzystnym...

  W odległych czasach największym szacunkiem cieszyli się ludzie starsi, tzw. starszyzna plemienna, prezentująca doświadczenie i wiedzę. ...

Dziś okna dachowe stanowią dopracowany technicznie element standardowego wykończenia budynku. Ich historia to około 150 lat pomysłów, techni...

Najbardziej znaną wieżą w naszej kulturze jest biblijna wieża Babel, która budowana przez ludzi miała sięgać nieba, za co Bóg ukarał ich, mi...