Tytancynk pod Wawelem

Ocena: 4.6
1592
Kraków i jego liczne zabytki, teatry, muzea i uczelnie sprawiają, że jest on jednym z ważniejszych ośrodków turystycznych, kulturalnych i zabytkowych w Europie. Stare Miasto i jego zabytkowe budowle zostały uznane przez UNESCO za Światowe Dziedzictwo Kultury. Trudno chyba o lepszy adres niż okolice zamku na Wawelu.

Fot. Wiktoria Kałwak

Właśnie w bezpośrednim sąsiedztwie wawelskiego wzgórza, na ul. Koletek znajduje się zespół zabytkowych zabudowań, złożony z trzech budynków tworzących kształt podkowy. Te obiekty o zróżnicowanej architekturze zostały wzniesione w różnych okresach czasu. Najstarsze jest skrzydło wschodnie – dawny klasztor z końca XIV wieku. Część frontowa z wieloboczną narożną kaplicą powstała znacznie później, bo w drugiej połowie XIX wieku, po zlikwidowaniu starej odnogi Wisły, która do tego czasu płynęła tuż pod murami starego klasztoru. W nowym budynku mieściła się siedziba Towarzystwa Dobroczynności.


Z Wawelem w tle
Fot. Wiktoria Kałwak


Kolejna rozbudowa zespołu miała miejsce w 1934 r. Do ściany południowej siedziby Towarzystwa dostawiono czterokondygnacyjny budynek z cegły.

Obecny kształt kompleksu powstał po rozbudowie zachodniego skrzydła w roku 1936.
Przez długie lata okolica raczej odstraszała przechodniów, zaniedbane tereny były schronieniem dla ludzi z marginesu społecznego, bezdomnych, pijaków itp.


Dach pokryto tytancynkiem układanym na rąbek
Fot. Wiktoria Kałwak


Najdroższy w Polsce
Zespół zabudowań został przejęty przez spółkę deweloperską Angel Group Polska i jest jej „klejnotem w koronie”. Spółka przebudowuje i modernizuje obiekt, przekształcając go w nowoczesny apartamentowiec. Sztandarowym lokalem jest najdroższy w Polsce apartament – wyceniony na 5 mln euro 700-metrowy penthouse, zajmujący trzy kondygnacje.

Tak drogie przedsięwzięcie wymagało też odpowiednio prestiżowego pokrycia dachowego. Inwestor spośród wielu producentów blachy cynkowo-tytanowej wybrał elZinc, decyzję podejmując na podstawie przedstawionych licznych realizacji w Polsce i za granicą, a także kierując się jakością blachy. Przewidziano użycie blachy elZinc Rainbow® Green (ogólnie na starych obiektach) oraz elZinc Slate® (na nowej części obiektu).


Obróbki m.in. zespolonych okien dachowych to autorski pomysł wykonawcy
Fot. Wiktoria Kałwak


Za dostawy kompletnego pokrycia dachowego na tę budowę odpowiedzialna była firma MK Chmielewski we współpracy z firmą Metzink Sp. z o.o. z Poznania. Podpisanie umowy poprzedziły wielomiesięczne negocjacje, a inwestor wybrał tego dostawcę ze względu na odpowiednie stany magazynowe, gwarantujące zachowanie tego samego koloru na całym dachu, dobre warunki finansowania inwestycji i doskonałą obsługę sprzedażową.

Koordynacja, synchronizacja, współdziałanie
Generalnym wykonawcą inwestycji była firma Eifage. Kierownikiem projektu był Marcin Kuś, natomiast kierownikiem budowy był Jacenty Styś. Wykonawcą dachu była firma Izoterm Leszek Jamróz. Wybrał ją generalny wykonawca, który z Izoterm miał już okazję kilka razy pracować przy innych realizacjach. Dobrze zna dokonania firmy i wie, że na umiejętnościach jej pracowników można polegać. Dużą rolę odegrała także solidność i niezawodność wykonawcy, ponieważ każdy dzień spóźnienia oznaczał kary finansowe w wysokości 36 tys. zł. Stawka była więc bardzo wysoka.


5000 m2, 30 t blachy cynkowo-tytanowej elZinc Rainbow® Green i Slate®
Fot. Wiktoria Kałwak


Izoterm kompleksowo zajął się ułożeniem blachy na rąbek zarówno na starej części obiektu (m.in. na kapliczce), jak i na nowej. Zanim jednak doszło do zaangażowania Izotermu, inwestor osobiście dokładnie sprawdził referencje, nie ograniczając się jedynie do oglądania zdjęć, ale kontaktując się z poprzednimi zleceniodawcami.

Wykonawca dachu otrzymał projekt wykonawczy, który uzupełnił swoimi własnymi rozwiązaniami niektórych detali, wykorzystywanymi na innych dachach. Detale te to m.in. obróbki zespolonych okien dachowych, szczegóły krycia i wykończenia kolankowych okien aluminiowych, koryta dachowe, fragmenty elewacji z tytancynku.


Fragment nowego dachu nad zabytkowem klasztorem ss. koletek
Fot. Wiktoria Kałwak


Oryginalna konstrukcja dachu została wymieniona na stalową z drewnianymi krokwiami i murłatami. Jej poszycie stanowiły wielkoformatowe płyty Cetris grubości 25 mm. Powierzchnia dachu wynosiła prawie 5000 m2, na które zużyto łącznie ponad 30 t blachy. Cała powierzchnia została pokryta na rąbek. Na dachu znajduje się duża ilość okien dachowych, 180 kominków wentylacyjnych, są słupu, pilastry, łuki, zaokrąglenia i wklęsłości. Pochodzący z XIX w. dach kapliczki miał kształt ośmiokątu z gzymsami, był zwieńczony wieżyczką z kulą i krzyżem, na której ułożono łuski z blachy. Wszystkie prace blacharsko-dekarskie wymagały doskonałej koordynacji logistyki dostaw i planowania. Wszystko musiało być na czas, harmonogram był rozpisany niemal co do godziny.


To zdjęcie dobrze oddaje stopień skomplikowania dachu
Fot. Wiktoria Kałwak

Inwestor narzucił także surowy rygor wykonawczy. Szef Izotermu musiał najpierw prezentować wszystkie proponowane rozwiązania w formie modelu – dopiero po ich zaakceptowaniu przez komisję można było przystąpić do właściwych prac. One z kolei były oceniane na bieżąco.

Z odbiorami dachu nie było więc problemów, przebiegły gładko i bez uwag. Gwarancja producenta na materiał wynosi 40 lat, natomiast Izoterm na swoje prace dał 10 lat gwarancji.

Oddanie całego zespołu do użytku jest przewidziane na połowę 2015 r.

Źródło: Dachy, nr 5 (185) 2015
PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:
- Reklama -

Polecane firmy

Dachy - krok po kroku

Polecamy