Serce na dachu

Ocena: 4.8
2259

Wykonany przez Zenona Lewandowskiego z Legnicy dach zdobył jedną z nagród w III edycji konkursu „Pochwal się dachem”. Umiejętności dekarzy z firmy „Blach-Dek Blacharstwo & Dekarstwo. Zenon Lewandowski” zdobyły takie uznanie w oczach inwestora, że ze względu na zajęte terminy zdecydował się on opóźnić prace i przesunął je o dobre pół roku.

Na dachu leży łupek i tytancynk, a sam dach jest mocno skomplikowany

Dach zgłoszony do konkursu zaczęliśmy realizować wiosną 2011 r., a ukończyliśmy już w roku 2012. Obiekt znajduje się w jednej z podwarszawskich miejscowości. Jest to budynek składający się z trzech połaci: na budynku głównym (ok. 450 m2) połączonym łącznikiem (ok. 40 m2) z mniejszym budynkiem gospodarczym (ok. 180 m2) .

Zenon Lewandowski przy pracy

Do realizacji zlecenia zostaliśmy wybrani przez samego inwestora, który miał okazję zapoznać się z naszymi wcześniejszymi pracami, wykonywanymi w tej samej miejscowości. Nieraz miał okazję przejeżdżać obok tamtych budów, rozmawiał z nami, następnie z inwestorami. „Wywiad” wypadł, jak widać, pomyślnie.

Wlot wentylacyjny, który zostanie przesłonięty rynną

Decydujący głos dekarza
Wyszło to jednak na dobre zarówno jemu, jak i dachowi, ponieważ przed wykonaniem tak dużej inwestycji było bardzo dużo spraw do ustalenia, i to nie tylko szczegółowych: na rozwiązanie czekały zagadnienia podstawowe, jak rodzaj pokrycia czy forma dachu. W rozmowy te zaangażowani byli wszyscy uczestnicy procesu budowlanego: inwestor, wykonawca dachu, architekt i koordynator prac.

Zbliżenie jednego z rąbków

Przede wszystkim trzeba było wybrać rodzaj pokrycia dachowego oraz blachę na obróbki blacharskie. W tej kwestii inwestor całkowicie polegał na nas i zaaprobował wybrane materiały. Zaproponowaliśmy grafitowy łupek prostokątny o wymiarach 25 cm × 40 cm. Natomiast za blachę pasującą do całości zarówno wyglądem, jak i trwałością została uznana (i polecona) blacha firmy Rheinzink w kolorze patyna grafit. Następnym problemem było określenie końcowej bryły połaci dachowych, ponieważ dach główny pierwotnie posiadał 6 lukarn, których umiejscowienie burzyło porządek z symetrią okien na elewacji. Po naszej sugestii inwestor postanowił zrezygnować z tych lukarn i dzięki temu uzyskał symetryczne połacie, które w swojej prostej postaci okazały prawdziwe piękno i wyrazistość bryły tego dachu.

Z powodu tylko jednego wyłazu dachowego nie było łatwo rozplanować komunikację dachową

Na początek – standard
Prace na dachu rozpoczęły się właściwie do standardowego problemu, czyli od korekty połaci dachowej – firma ciesielska, która wykonywała konstrukcję dachu, nie zachowała odpowiedniej staranności w uzyskaniu właściwych poziomów płaszczyzn dachowych. Po wyprowadzeniu płaszczyzn rozpoczęło się wykonywanie wzorów na prawidłową wentylację przestrzeni połaciowej i przestrzeni ocieplenia. Ze względu na szalunek z płyty OSB pokrytej papą samoprzylepną wentylacja została wykonana na zasadzie wlotu powietrza w okapie, przez szczelinę schowaną za rynną oraz wylotu w każdej przestrzeni międzykrokwiowej w kalenicy. Każdy otwór wylotowy został zabezpieczony siatką i obróbką blacharską, którą następnie zasłonił łupek.

Początek krycia belwederków – na każdym metrze bieżącym blachę wyginano 11 razy

Wszystkie obróbki blacharskie na gzymsie zostały zamocowane na pasach usztywniających z uwzględnieniem maty strukturalnej, a połączenie blach wykonano za pomocą rąbka kątowego z przyklejoną uszczelką. Całe orynnowanie zostało ułożone zgodnie z zaleceniami producenta dotyczącymi montażu rynien, z uwzględnieniem miejsc na dylatacje rynnowe. Ze względu na gęsty rozstaw krokwi (60–70 cm) dekarze postanowili układać łupek nie na deskowaniu, lecz na łatach o rozstawie 16 cm. Dzięki temu łacenie „przejęło” wszystkie gwoździe. Nie uszkodziły one więc zaszalowanej przestrzeni, którą można było potraktować jako warstwę ochronną i dodatkowe zabezpieczenie przed ewentualnymi przeciekami.

A oto efekt

Zadziwić wszystkich
Pracami dekarskimi w firmie Blach-Dek od lat kieruje mistrz dekarski Adam Pawlak, który w zawodzie pracuje od 25 lat. To on odpowiadał za cały zakres prac dekarskich, począwszy od rozmierzania, równania, układania łupka. Na sprawny przebieg prac wpływ miała także wzorowa współpraca z koordynatorem, który mobilizował inwestora do podejmowania szybkich decyzji dotyczących dachu.

Czapy kominów przyklejono Enkolitem

Po naszej sugestii wzdłuż całego okapu zostały zamocowane śniegołapy do łupka, które na pewno ułatwią eksploatację dachu podczas zimy. Określiliśmy także sposób komunikacji na dachu, co wcale nie było proste ze względu na możliwość zamontowania tylko jednego wyłazu dachowego. Kolejnym trudnym detalem do rozwiązania było wykonanie zwieńczenia belwederków. Wymiary tych drewnianych elementów (długość 400 cm, szerokość – rozwinięcie blachy 70 cm, 11 gięć na metr bieżący) nie pozwoliły nam na tradycyjny montaż. Zastosowaliśmy więc klej do blachy Enkolit prod. Enke-Werk, który wszystko pewnie i estetycznie zamocował. Mam dużą satysfakcję z tego, że potem ludzie ze zdziwieniem pytają, jak udało się to zamocować – nie widać żadnych wkrętów ani innych elementów mocujących.

Wszystkie obróbki blaszane wykonano zgodnie z technologią producenta, czyli firmy Rheinzink

Góra belwederka została pokryta blachą zgodnie z technologią firmy Rheinzink, uwzględniając wszystkie wymogi producenta, począwszy od maty strukturalnej, taśmy na rąbek i połączeniu blach na kalenicy za pomocą listwy kończąc. Na belwederkach znajdują się też kominy kamienne, których czapy zostały obrobione blachą i ze względu na kruchość (piaskowiec) zamocowane również klejem Enkolit.

Współpraca się opłaca
Jak przy każdej budowie współpracowaliśmy z firmą Ekro Knyż, ponieważ to tę firmę wybraliśmy jako dostawcę materiałów blacharskich. Pracownicy Ekro przygotowali nam w swoim warsztacie elementy sztukaterii blacharskiej, jak końcówki na kominy, kwadratowe rury spustowe, zbiorniki na ścianę oraz daszek wejściowy. Poza nami na dachu pracowały jeszcze inne firmy, które były zobowiązane do konsultowania z nami zakres swoich działań. Koordynator wymagał też, aby wszystkie te firmy uzyskiwały naszą aprobatę na poszczególne prace. W ten sposób my zyskiwaliśmy gwarancję zachowania szczelności dachu, inwestor zaś wie, kto mimo wielu zatrudnionych wykonawców odpowiada za cały dach. Dodam też, że dzięki takiemu podejściu i zrozumieniu prac dekarsko-blacharskich uniknęliśmy wielu nieporozumień pomiędzy nami a innymi podmiotami na budowie.

Łupek z blachą ładnie się komponują

Inwestorzy, doceniajcie dekarzy!
Całość prac wykonanych przez nas została bardzo wysoko oceniona przez architekta, koordynatora i co najważniejsze – przez inwestorów. Z odbiorem nie było żadnych problemów, ponieważ na każdym etapie prac wszyscy zainteresowani wspólnie oceniali jakość i doceniali pracochłonność wykonanych elementów.

Dach ukończony

W dzisiejszej rzeczywistości dla każdego uczciwie wykonującego swoją prace rzemieślnika bardzo ważne jest zrozumienie, że to często praca na kolanach, często w deszczu lub śniegu, że my – prawdziwi dekarze – w dachy budowane dla inwestorów wkładamy całe swoje serce i angażujemy wszystkie swoje fachowe umiejętności.

Zenon Lewandowski
Blach-Dek Blacharstwo&Dekarstwo Zenon Lewandowski


Galeria:









































Źródło: Dachy, nr 2 (158) 2013
PODZIEL SIĘ:
OCEŃ: