Informacje dla dekarza, cieśli, blacharza, architekta, projektanta, konserwatora i inwestora. Błędy, usterki, wilgoć i zacieki. Budowa, remonty i naprawy. Dachy płaskie, zielone i skośne. Dachówki, blachodachówki, łupek, gont, folie, papy, blachy. Konstrukcje, materiały, wykonawstwo. Więźba dachowa, drewno i prefabrykaty. Kominy i obróbki. Okna dachowe. Narzędzia i urządzenia. Izolacje i wentylacja. Informacje dla dekarza, cieśli, blacharza, architekta, projektanta, konserwatora i inwestora. Błędy, usterki, wilgoć i zacieki. Budowa, remonty i naprawy. Dachy płaskie, zielone i skośne. Dachówki, blachodachówki, łupek, gont, folie, papy, blachy. Konstrukcje, materiały, wykonawstwo. Więźba dachowa, drewno i prefabrykaty. Kominy i obróbki. Okna dachowe. Narzędzia i urządzenia. Izolacje i wentylacja.
Informacje dla dekarza, cieśli, blacharza, architekta, projektanta, konserwatora i inwestora. Błędy, usterki, wilgoć i zacieki. Budowa, remonty i naprawy. Dachy płaskie, zielone i skośne. Dachówki, blachodachówki, łupek, gont, folie, papy, blachy. Konstrukcje, materiały, wykonawstwo. Więźba dachowa, drewno i prefabrykaty. Kominy i obróbki. Okna dachowe. Narzędzia i urządzenia. Izolacje i wentylacja.

Renowacja z aniołami

Ocena: 5
4782

Wśród Laureatów VII edycji konkursu „Pochwal się dachem” nie mogło zabraknąć Pałacu Poznańskiego. To największa rezydencja fabrykancka w Polsce i najważniejszy zabytek Łodzi. Ten tak zwany „łódzki Luwr” był świadkiem niesamowitego rozwoju miasta w XIX wieku a obecnie pełni funkcję Muzeum Historii Miasta Łodzi. W 2020 roku zakończył się dwuletni remont Pałacu, który obejmował również renowację dwóch kopuł. 

 

 

Blacharstwo artystyczne zaprezentowane w renowacji zwieńczeń kopuł na Pałacu Poznańskiego to sztuka dekarska najwyższych lotów. Niewiele jest w Polsce firm, które podjęłyby się takiego zadania.  Firma Stanisława Głusińskiego swoje prace wykonała doskonale. 

 

Historia obiektu w dwóch zdaniach

Budowę Pałacu rozpoczął jeden z trzech łódzkich królów bawełny - Izrael Kalmanowicz Poznański. W 1877 roku kupił budynek na rogu ul. Ogrodowej i Stodolnianej, który stał się zaczątkiem wielkiego pałacu. Pierwszy projekt pałacu jest dziełem Hilarego Majewskiego z 1888 roku. Po dziesięciu latach projekt ten został zmodyfikowany i rozbudowany przez Juliusza Junga, architekta ze Stuttgartu i inżyniera Dawida Rosenthala. Obecną formę architektoniczną fasad i stylowo eklektycznych wnętrz pałac otrzymał dopiero po przebudowie w latach 1901-1903. Dziś Pałac jest jednym z najbardziej reprezentacyjnych i najcenniejszych zabytków Łodzi.

 

 

Remont za 40 mln

We wrześniu 2020 zakończył się ponad dwuletni remont. Inwestycja objęła naprawę elewacji całego budynku, remont balkonów, konserwację gzymsów, sztukaterii, balustrad, detali architektonicznych, figur wieńczących fasadę, izolację fundamentów oraz wymianę pokrycia dachu i rynien, a także wymianę stolarki okiennej. Przywrócone zostało wejście do budynku od strony ulicy Zachodniej, poza tym Muzeum zostało dostosowane do potrzeb osób z niepełnosprawnościami.

 

Dach Pałacu Poznańskiego

Dach Pałacu sam w sobie stanowi dzieło sztuki – ozdobiony dwiema kopułami z przepiękną balustradą i aniołkami z blachy tytanowo-cynkowej. W ramach remontu dekarze wykonali renowację zwieńczeń ozdobnych kopuł. W tym zakresie jedną z najbardziej pracochłonnych prac było odnowienie aniołków oraz girland również z blachy tytanowo-cynkowej. Zajęli się tym specjaliści z firmy Stanisława Głusińskiego Metaloplastyka – Blacharstwo – Dekarstwo. Kierownik robót konserwatorskich był Filip Witczak. 

 

 

Wykonawca

Pan Stanisław jest znanym specjalistą od metaloplastyki i blacharstwa artystycznego. Jego wykonawstwo bywa stawiane za wzór na szkoleniach. Już od wielu lat zajmuje się tym rodzajem robót i wykształcił w swojej firmie wielu fachowców. Dla niego praca na dachu to coś wyjątkowego – to zwieńczenie wszystkich prac, które jednocześnie stanowi o walorach estetycznych budynku. Gdy w 1978 zaczął kształcić się w zawodzie dekarza, mógł jeszcze korzystać z wiedzy przedwojennych rzemieślników. Nauczyli go precyzji i dbania o szczegóły. 

Sam bardzo ceni swoich pracowników i podkreśla, że zgrany zespół to podstawa dobrej roboty.

 

Putta (aniołki)

Renowacji poddanych zostało dwadzieścia motywów dekoracyjnych w formie aniołów (tzw. putta) z tytan-cynku, z których każdy miał 120 lat. Znajdowały się one na bardziej okazałej kopule bliższej zbiegowi ulic.

 

Fot. Zniszczenia aniołków na dachu

W ciągu tych ponad stu lat warunki atmosferyczne zrobiły swoje – niektóre z aniołów były bardzo uszkodzone, bez rąk czy nóg, z licznymi dziurami i ubytkami w skorodowanej blasze korpusów. W środku postaci aniołków przez lata zalegała woda i to ona dokonała dzieła. Niektóre z nich były tak uszkodzone, że pozostało z nich tylko jedna trzecia korpusu. 

 

 

Aniołki zostały zdjęte z dachu i pojechały do podwarszawskiego Raszyna do warsztatu pana Stanisława, aby tam dostać drugie życie. Fachowcy brali najlepiej zachowanego aniołka na wzór i klepali  brakujące elementy – nogę, rękę, korpus - do pozostałych postaci. 

 

 

 

Girlandy

Dużych umiejętności i cierpliwości wymagało także odtworzenie girland. Po zdjęciu ich z kopuły i oczyszczeniu z kilku warstw farby, łatek, pianek, silikonów itp. użytych przy poprzednich naprawach okazało się, że czystego materiału zostało w rzeczywistości około 50%.

 

Po wyrzeźbieniu odpowiednich, drewnianych kopyt, zostały wyklepane i uzupełnione wszystkie ubytki na wzór oryginału.

 

Gzymsy

Gzymsy obu kopuł, stanowiące bazę pod całą sztukaterię, zostały wykonane w całości od nowa. Było to nie lada wyzwanie, gdyż poza skomplikowaną bazą gzymsu, znajdowało się na nich dużo elementów sztukaterii niewielkich rozmiarów.

 

 

Za przykład może posłużyć ponad sto trzydzieści 10-centymetrowych kroksztyn. Zostały one wykonane ręcznie, częściowo na wyoblarce osobiście przez szefa firmy.

 

 

Każda z nich składała się z kilkunastu elementów. W gzymsie znajdowało się również wiele wałków, kilkaset niewielkich ozdobnych kostek idących wzdłuż gzymsu zarówno w linii prostej, jak również po promieniu.

 

Kartusze

Czas nie obszedł się łaskawie również z kartuszami – z najważniejszymi elementami sztukaterii - oraz z wielką literą „P” od nazwiska właściciela.

 

 

Mimo tego, że są one masywnymi odlewami, miały wiele dziur i pęknięć, a niektóre nawet przyjechały do warsztatu w częściach. Z racji dużego ciężaru (około 30 kg) konieczna była także kompletna wymiana mocowań.

Gwarancja

Następna renowacja potrzebna będzie może za kolejnych 80 lat. Tyle lat gwarancji pan Stanisław daje swoim aniołkom. Wynika to nie tylko ze starannego ich wykonania, ale również z faktu, że zastosowana do ich renowacji blacha jest wystarczająco gruba i korozja nie będzie postępować szybko. Ma ona grubość od 0,7 do 1 mm. Taka grubość była wymagana przez pana Stanisława na etapie rozmów wstępnych z inwestorem, jeszcze przed podpisaniem umowy.  

 

 

Renowacja jednej z kopuł trwała 10 miesięcy, a druga, mniej zdobiona, wymagała 4 miesięcy pracy całej ekipy. Trzeba pamiętać, że większość prac została wykonana w warsztacie. Pan Stanisław mówi, że miesiąc pracy na dachu wymagał sześciu miesięcy robót w warsztacie, poświęconych przygotowaniu detali. 

 


Obiekt: Pałac Poznańskiego w Łodzi

Wykonawca: Stanisław Głusiński, Metaloplastyka Blacharsto-Dekarstwo, www.blachart.pl


 

Galeria

Fot. Prace przy demontażu ozdób

Fot. Dach przed renowacją

 

Fot. Przygotowane elementy ozdobne

 

Wyniki VII edycji konkursu POCHWAL SIĘ DACHEM

 

Opracowanie redakcyjne

 

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Artykuły ekspertów

- Reklama -

Polecane firmy

- Reklama -


Którą akcję wspierania branży dekarskiej znasz najlepiej?







GŁOSUJ

Które okna dachowe (Twoim zdaniem) montujesz najszybciej?







GŁOSUJ