Informacje dla dekarza, cieśli, blacharza, architekta, projektanta, konserwatora i inwestora. Błędy, usterki, wilgoć i zacieki. Budowa, remonty i naprawy. Dachy płaskie, zielone i skośne. Dachówki, blachodachówki, łupek, gont, folie, papy, blachy. Konstrukcje, materiały, wykonawstwo. Więźba dachowa, drewno i prefabrykaty. Kominy i obróbki. Okna dachowe. Narzędzia i urządzenia. Izolacje i wentylacja. Informacje dla dekarza, cieśli, blacharza, architekta, projektanta, konserwatora i inwestora. Błędy, usterki, wilgoć i zacieki. Budowa, remonty i naprawy. Dachy płaskie, zielone i skośne. Dachówki, blachodachówki, łupek, gont, folie, papy, blachy. Konstrukcje, materiały, wykonawstwo. Więźba dachowa, drewno i prefabrykaty. Kominy i obróbki. Okna dachowe. Narzędzia i urządzenia. Izolacje i wentylacja.
Informacje dla dekarza, cieśli, blacharza, architekta, projektanta, konserwatora i inwestora. Błędy, usterki, wilgoć i zacieki. Budowa, remonty i naprawy. Dachy płaskie, zielone i skośne. Dachówki, blachodachówki, łupek, gont, folie, papy, blachy. Konstrukcje, materiały, wykonawstwo. Więźba dachowa, drewno i prefabrykaty. Kominy i obróbki. Okna dachowe. Narzędzia i urządzenia. Izolacje i wentylacja.

Pod kardynalskim nadzorem

Ocena: 5
2331

Świątynia Opatrzności Bożej w warszawskim Wilanowie to obiekt znany w całej Polsce. Skala przedsięwzięcia i rozmach inwestycyjny jest bardzo duży. Sylwetka budowli nie jest być może mocno skomplikowana, ale szczegóły techniczne kopuły były naprawdę wymagające. Kopułę wykonywała firma Euro-Dach Józef Klimczuk z podwarszawskiego Piaseczna. Można rzec, że Euro-Dach pracował pod osobistym nadzorem kardynała Kazimierza Nycza, który osobiście wizytował budowę, wchodząc po rusztowaniach na kopułę.

 


Jak to zwykle bywa – pozornie nieskomplikowany wygląd nie oznacza, że obiekt jest łatwy do wykonania

Budowlę zaprojektowała pracownia Szymborski i Szymborski Architekci. O zlecenie na wykonawstwo etapu końcowego świątyni, czyli postawienie konstrukcji i pokrycie kopuły Świątyni Opatrzności Bożej w Wilanowie walczyły dwie firmy: Przedsiębiorstwo Produkcyjno-Handlowe „Euro-Dach” Józef Klimczuk z podwarszawskiego Piaseczna (www.euro-dach.waw.pl) oraz Korporacja Budowlana Doraco z Gdańska. Przetarg wygrała wprawdzie ta druga firma, ale całość specjalistycznych prac ciesielskich i blacharskich na kopule zleciła ona Euro-Dachowi jako podwykonawcy.

 


Zbliżenie żeber i przestrzeni między nimi. Blacha nie była w żadnym miejscu lutowana, połączenia są dylatowane, a mocowania blach są całkowicie niewidoczne

Po zgromadzeniu 47 ton blachy miedzianej i innych niezbędnych materiałów, czyli drewna klejonego, niepalnej płyty OSB, w sierpniu ub.r. Euro-Dach przystąpił do wykonywania robót ciesielskich na kopule.

 


Koryto odprowadzające wodę ze świetlika na zewnętrzny płaszcz kopuły

Na początku wykonano konstrukcję nośną i zamontowano 64 łukowe żebra. Konstrukcję stanowi żelbetowy strop i wsparte na nim potężne łukowate żebra z drewna klejonego zabezpieczonego przeciwogniowo oraz przeciw szkodnikom biologicznym.

 


Fragment konstrukcji korony żeber z montowanym świetlikiem

Ustawienie żeber stanowiło nie lada wyzwanie ze względu na ich wygięcie i długość przekraczającą 24 m. Ciężar elementów w połączeniu z wysokością obiektu wymagały użycia żurawi wieżowych i doskonałej koordynacji robót. Być może właśnie dlatego tylko dwóch wykonawców w całej Polsce wyraziło chęć wykonania takiej konstrukcji.

Bez lutowania i wkrętów
Jeszcze innym zagadnieniem, nie mniej skomplikowanym, było pokrycie kopuły blachą.

Cała konstrukcja kopuły składa się z żeber, zagłębień i łuków o różnym promieniu. Na powierzchni prawie 4000 m2 nie było żadnej połaci o linii prostej. Podczas tego skomplikowanego zadania ekipa Euro-Dachu wykonała całość pokrycia, nie stosując lutowania i jakichkolwiek widocznych wkrętów, nitów, kołków itp. – blacha nie została przebita w ani jednym miejscu! Blachy łączono na rąbki podwójne. Taka technologia zapewnia, że pokrycie nie rozszczelni się wskutek ruchów termicznych spowodowanych rozszerzalnością termiczną miedzi. Pozwala to mieć nadzieję na uniknięcie ewentualnych napraw, które na takim obiekcie byłyby wyjątkowo utrudnione. Mimo to już na etapie wykonawczym wprowadzono rozwiązania umożliwiające późniejszy montaż rusztowań do konstrukcji kopuły bez naruszania pokrycia z blachy miedzianej, co przy tak ogromnej powierzchni ma niebagatelne znaczenie. Kolejną zaletą robót wykonanych przez Euro-Dach jest taki sposób wykonania i montażu każdej obróbki, który gwarantuje bezbłędną lokalizację ewentualnego rozszczelnienia pokrycia.

 


Zdjęcie pokazuje trudności z przemieszczaniem obróbek blacharskich – tu na wysokości korony kopuły świątyni

Cała kopuła posiada wentylację grawitacyjną. Wentylowane są również żebra – każde ma własny układ odpowietrzający. Skropliny są wydmuchiwane kanałami wentylacyjnymi o długości 22 mb, dzięki temu nie dochodzi do kondensacji wilgoci przenikającej z wnętrza świątyni.

Z pomocą kolegów
W trakcie realizacji umowy inwestor nieoczekiwanie zażądał skrócenia czasu realizacji zadania aż o sześć tygodni. Józef Klimczuk nie przewidywał tak drastycznej ingerencji i przygotował się na prowadzenie prac w normalnym toku. Wymóg inwestora sprawił jednak, że konieczna była pomoc innych specjalistów. Po zakrojonych na szeroką skalę poszukiwaniach wsparcia (i kilkunastu wizytach innych firm na placu budowy i oględzinach), tylko trzy wykonawcze firmy dekarskie podjęły się zadania. Były to: Wimed Stefana Wilusia z Bydgoszczy, Profil-Dach Waldemara Pieli z Płocka i Antbud Antoniego Uliszewskiego z Białej Piskiej. Dzięki ich fachowej pomocy i zaangażowaniu udało się dotrzymać nowego terminu realizacji.

 


Rusztowania nie dotykają pokrycia z blachy

Potrójny nadzór
Na wstępie wspomniano, że prace osobiście nadzorował kard. Kazimierz Nycz. Nie do końca mija się to z prawdą, ponieważ inwestycja jest oczkiem w głowie warszawskiej kurii. Inspektor nadzoru był niezwykle dokładny, wręcz wścibski. Sprawdzał dosłownie wszystkie szczegóły wykonawcze. Gdy okazało się, że jedna z wklejanych na żywicę kotew nie trzyma jak należy, zarządził szczegółową kontrolę wytrzymałości wszystkich kotew. Wypytywał także o technologie blacharskie i detale czysto dekarskie.

 


Oni podjęli się realizacji wyzwania. Od lewej: Antoni Uliszewski, Józef Klimczuk, Waldemar Piela (na zdjęciu brakuje jeszcze Stefana Wilusia)

Aby mieć pewność prawidłowego wykonania i usunąć sugerowane przez wykonawcę wątpliwości, projektanci wraz z inspektorem żądali sporządzania tzw. „mokapów” (modeli próbnych wykonanych z blachy i sklejki) przed rozpoczęciem wykonywania tych elementów na kopule. Ponadto projektanci zwracali baczną uwagę na estetykę i szczelność prac. Swoje uznanie dla umiejętności pracowników Euro-Dachu i pozostałych firm dekarskich wyrazili dopiero po zakończeniu robót – inż. arch. Wojciech Szymborski oświadczył, że był pozytywnie zaskoczony niektórymi szczegółami rozwiązań nieujętymi w projekcie, a które wykonawcy musieli samodzielnie rozwiązać już w trakcie trwania budowy.

 


Kopuła Świątyni Opatrzności Bożej jest gotowa. Zużyto na nią 47 ton miedzi

Na swoje prace Euro-Dach Józef Klimczuk udzielił 10 lat gwarancji. Materiał uzyskał 50 lat gwarancji z możliwością jej przedłużenia pod warunkiem dokonywania corocznych przeglądów.

 

 

 

 

Źródło: Dachy, nr  (166) 

 

 

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Artykuły ekspertów

- Reklama -

Polecane firmy

- Reklama -


Którą akcję wspierania branży dekarskiej znasz najlepiej?







GŁOSUJ

Które okna dachowe (Twoim zdaniem) montujesz najszybciej?







GŁOSUJ