Początki dachów z blachy cynkowej

Ocena: 5
4478

Dziś blacha cynkowa, wzbogacana różnymi dodatkami, jest popularnym pokryciem dachowym. Historia jej użycia w branży dekarskiej rozpoczęła się ponad dwieście lat temu, gdy w Anglii opracowano pierwszą skuteczną metodę obróbki plastycznej cynku, umożliwiającą formowanie blachy w arkusze.  

Wanna Napoleona podarowana cesarzowi ok. 1810 r. przez J.J.D. Dony 

W obecnych czasach trudno sobie wyobrazić prostszą i tańszą metodę ochrony żelaza przed korozją niż pokrywanie cynkiem. Proces ten z powodzeniem stosowany jest już od połowy XIX w., a niektóre rozwinięte kraje przeznaczają do tego celu ponad połowę wytwarzanego przez siebie cynku. 

Ósmy metal
Początkowo jednak cynk, mimo, że znany był od kilku tysięcy lat, miał bardzo ograniczone zastosowanie. Nie był nawet uważany za osobny metal i wykorzystywany był w postaci rudy do produkcji mosiądzu, czyli stopu miedzi z cynkiem. Dopiero na początku XVI w. lekarz i alchemik Phillippus Aureolus Theophrastus Bombastus von Hohenheim, znany powszechnie jako Paracelsus, stwierdził, że cynk jest ósmym metalem – obok złota, srebra, cyny, ołowiu, żelaza, miedzi i rtęci. Także Paracelsus pierwszy nadał mu nazwę cynk (zinckum). Natomiast metoda otrzymywania cynku metalicznego wynaleziona została dopiero w XVIII w.

Szczegóły pokrycia dachu systemem dr Nöggeratha, 1827 r. 
 

Przełomowa metoda obróbki plastycznej
Nie oznacza to jednak wcale, że zmieniło się lub rozszerzyło jego zastosowanie, bowiem liczne próby przeróbki plastycznej nie dawały pożądanych efektów, gdyż prowadzone były na zimno, a dodatkowo znajdujące się w nim zanieczyszczenia powodowały kruchość metalu. Dopiero w 1805 r. trzej mieszkańcy angielskiego Sheffield – Hobson, Sylvester i Moorehouse opatentowali Nową metodę poszycia statków, pokrywania dachów i wykonania rynien, z materiału dotychczas niestosowanego do tych celów (patent nr 2849). Materiałem tym był właśnie cynk. Natomiast dotychczasowa przeszkoda w jego przeróbce plastycznej została pokonana przez wstępne podgrzewanie odlanych płyt cynkowych do temperatury 210–300°F (czyli 99–149°C). I dopiero takie płyty mogły być bez przeszkód walcowane na blachę. By jednak można było je zginać, musiały być ponownie podgrzane. Jak pisała wówczas jedna z krajowych gazet pierwszym, który (…) pokrył cynkiem dach wielkiey budowli był nieiaki Randals Angielczyk (…), czyli angielski architekt James Randall. W 1807 r. przeprowadził on praktyczną próbę wykonania pokrycia dachu blachą cynkową, zamiast stosowanej dotychczas blachy ołowianej. Nie należy jednak mylić blachy cynkowej (wykonanej z czystego cynku) z potocznie nazywaną tak dzisiaj blachą żelazną ocynkowaną. 

Wanna Napoleona i tańsza metoda Dony’ego
Nowy materiał miał wiele zalet. Przede wszystkim był twardszy od ołowiu. Był również znacznie lżejszy – blacha ołowiana o powierzchni 100 stóp kw. ważyła 7 cetnarów, a cynkowa tylko 1 cetnar (40,55 kg), co przekładało się na niższe koszty – nawet o 2/3. Była to jednak tylko próba i dopiero opracowanie w 1810 r. przez belgijskiego chemika J.J.D. Dony ekonomicznej metody otrzymywania cynku spowodowało jego większe zastosowanie. Surowiec otrzymywał w znanej kopalni Vieille Montagne koło Liege, a koncesję na jego wydobycie uzyskał od samego cesarza Napoleona Bonaparte. I chyba w podziękowaniu za to, ale także w ramach promocji, przekazał w darze cesarzowi słynną wannę z blachy cynkowej. Istnieje ona do dzisiaj i znana jest pod nazwą wanny Napoleona. A słynna stała się dlatego, że towarzyszyła Napoleonowi we wszystkich jego kampaniach wojskowych.

Przykłady sposobów łączenia blachy cynkowej, lata 30. XIX w. 

Europejska kariera 
Również w innych krajach, jak Francja, Belgia, Holandia czy Niemcy, zaczęto z powodzeniem stosować blachę cynkową do pokrywania dachów. I to nie tylko pojedynczych kamienic, ale przede wszystkim znaczących budowli, jak np. arsenałów w Amsterdamie i Rotterdamie, Teatru Królewskiego w Brukseli, budynku Departamentu Wojny w Paryżu, a także pałacu królewskiego oraz większości budynków rządowych w Berlinie. 

Nie zawsze jednak wszystko odbywało się bez problemów. Tak, jak to zdarzyło się podczas budowy teatru w Monachium w 1818 r., gdy (…) pomimo sprowadzonych na ten koniec blach zynkowych z Karyntyi, (…) pobiianie niewzięło pomyślnego skutku dla rozmaitych przeszkód, iakie się wydarzały w robocie. Mimo tego budowniczowie nie chcieli zrezygnować z pokrycia cynkowego. Dlatego Królewska bawarska komissyia do budowy teatru zwróciła się do Królewskiej pruskiej budowniczej deputacyi w Berlinie z prośbą o wyjaśnienie przyczyn niepowodzeń. W jej skład wchodził m. in. znany architekt Karl Friedrich Schinkel, którego liczne budowle znajdują się również w Polsce. Z wyjaśnień, jakie dostali w odpowiedzi, możemy dowiedzieć się dzisiaj nie tylko o stanie ówczesnej wiedzy, ale także poznać stosowaną wówczas metodę pokrywania dachów cynkiem. Dlatego niektóre jej szczegóły podane zostaną w nieco szerszym zakresie jako ciekawostka. 

Szczegóły pokrycia dachu systemem Biette oraz Seyfferta, lata 30. XIX w.

Metoda krycia
Przede wszystkim zwrócono uwagę, że (…) wielkość blach zynkowych do pokrycia dachów za naydogodnioyszą uznana, iest 2 stopy 8 calów długości miary reńskiey, a 2 stopy szerokości (…). Stosowanie blachy o mniejszej szerokości powodowało, że (…) więcey trzeba robić falców na dachu, przez co więcey wychodzi zynku, a tym samym rosną koszty. Grubość blachy zalecano taką, by 1 stopa kw. ważyła co najmniej 2 funty. Po przeliczeni dawało to ok. 1,3 mm. Natomiast chcąc mieć dach mocniejszy w przypadku częstego chodzenia po nim (np. dla zgarniania śniegu), 1 stopa kw. powinna ważyć 2,5 funta (czyli mieć ok. 1,7 mm grubości). Zwrócono także uwagę na znaczą rozszerzalność (i kurczliwość) cynku, która była prawie 2 razy większa niż miedzi. Z tego powodu nie zalecano wybijania cynkiem rynien i głębokich kielunków czyli profili gzymsów, gdyż zjawisko to mogło być przyczyną rysowania się czyli pękania blachy. Również z tych samych względów, a także z powodu zwiększonych kosztów, nie było zalecane lutowanie cyną blach cynkowych. 

Sposób berliński
Tym samym budownicza deputacya stwierdziła, że najkorzystniejszy sposób łączenia blach cynkowych jest taki sam, jak miedzianych, czyli falcowanie. Oznaczało to, że wykonywane połączenia czyli (…) falce poziome, to iest horyzontalnie idące, zbiiaią się i przypłaskuią, falce zaś z góry na dół, wzdłuż krokwi, zostawiaią się styrczące. Wcześniej należało jednak pamiętać o wspomnianym już rozgrzewaniu blach, do czego służył ustawiany na dachu żelazny piecyk. W nim to bowiem grzały się żelazne kolby i specjalne obcęgi do ich rozgrzewania. Przebieg związanych z tym czynności był następujący: Jeden robotnik chwyta obcęgami maiącą się falcować krawędź blachy zynkowey, i rozgrzewa ią do rozpalenia, a przynaymniey tak, iżby za dotknięciem wilgotney iakowey rzeczy syczała. Drugi robotnik na żelazney falcowey formie czyni zagięcia, uderzając drewnianym tłuczkiem, co gdy uskutecznia, pierwszy posuwa się coraz daley z rozgrzewaniem rozpaloną kolbą. Bardzo ważny był tutaj odpowiedni stopień nagrzania blachy, dlatego czynność ta powierzana była osobom z doświadczeniem. Również szczególnej uwagi wymagały miejsca, gdzie się (…) poprzeczne falce z wzdłuż idącemi krzyżuią; w tych bowiem mieyscach z podwóynego zagięcia podwóyna formuie się grubość. Żeby jednak blachy mogły utrzymać się na dachu, w trakcie ich łączenia do drewnianych łat poszycia przybijane były wąskie paski blachy miedzianej, tzw. haftki, które zaginane były razem z blachą cynkową. Na każdą blachę dawane były 3 lub 4 haftki. Tak wykonany dach, początkowo srebrzysty, z czasem pokrywał się białą warstwą tlenku, który (…) staie się ochroną od dalszego zepsucia. Dlatego nie zalecano pokrywania takiego dachu dodatkowymi środkami zabezpieczającymi, jak pokost, farba olejna czy smoła. Bowiem z czasem pokrycia te wysychały i pękały, a (…) odpryskując od metalu, oddzierały pewną iego cząstkę, która za zdarzonym deszczem zmywała się z dachu.

Ogłoszenie „Entrepryzy krycia dachów cynkiem”, 1834 r.

Opisane wyżej w dużym skrócie pokrywanie dachu blachą cynkową znane było jako sposób berliński. Był on również stosowany w późniejszym okresie z wykorzystaniem blachy żelaznej. Ale nie był to jedyny sposób, gdyż wielu wynalazców oferowało swoje rozwiązania. Przykładem może być sposób opracowany w 1827 r. przez dr Nöggeratha, profesora uniwersytetu i królewsko-pruskiego nadradcę. W rozwiązaniu tym krawędzie blachy miały cylindryczne zagięcia, ale w przeciwnych kierunkach. Jeszcze inne sposoby oferowali w połowie lat 30. XIX w. dwaj budowniczowie z Paryża – Biette i Seyffert. A mianowicie pierwszy z nich stosował z powodzeniem cynkową blachę falistą. Natomiast drugi opracował specjalne zaczepy do blach, o których tak pisała w 1837 r. polska prasa: We Francyi blachy cynkowe nie przybijają już ani gwoździami, ani nie lutują; lecz tak zawieszają, jak dachówkę; czem zapobiegają paczeniu i pękaniu

W Polsce
Metoda pokrywania dachów blachą cynkową zaczęła również powoli wkraczać na ziemie polskie. Jedną z pierwszych budowli, która miała otrzymać taki dach, był nowy ratusz budowany we Lwowie w 1817 r. Cynk miał pochodzić z kopalni hr. Artura Potockiego, znajdującej się w dobrach krzeszowickich w Rzeczypospolitej Krakowskiej. Ale nie było to jedyne miejsce pozyskiwania cynku, bowiem na południu znajdowały się liczne złoża galmanu, głównej rudy cynku, i zakładane w ich pobliżu prywatne huty cynku. Z tym początkowo był on w postaci surowej sprzedawany za granicę (np. do Niemiec) i tam dopiero przerabiany na blachę. Jednak z czasem także i u nas założone zostały rządowe walcownie, m.in. w Samsonowie, Starachowicach, Sławkowie oraz Białogonie koło Kielc. Początkowo, np. w 1821 r., cetnar sto funtowy wagi polskiej blachy cynkowej kosztował w fabryce 50 zł. Wysoka cena blachy cynkowej powodowała, że koszt pokrycia dachowego był również wysoki i wynosił ok. 5 zł za 1 stopę kw. Jednak już kilka lat później, od 1829 r., cena ta obniżona została do 38 zł i obowiązywała nie w fabryce, a w Składzie Rządowym Płodów i Wyrobów Górniczych w Warszawie. Spowodowało to obniżenie stopy kw. pokrycia dachu do ok. 3 zł. Świadczyło też o znacznym rozpowszechnianiu się tego rodzaju pokrycia dachowego i miało zachęcać do dalszego jego użycia, do czego włączył się nawet rząd. W 1833 r. Rada Administracyjna Królestwa Polskiego (…) pragnąc ułatwić budującym się mieszkańcom sposobność pokrywania dachów materjałem równie trwałym, iak pod względem tanności żadnemu prawie nieustępuiącym (…) upoważniła Bank Polski do (…) wchodzenia w układy z osobami prywatnemi o kupno blach cynkowych, i udzielania tymże wszelkich ułatwień, co do zaspokoienia przypadaiącej należytości. W praktyce oznaczało to, że każda osoba dysponująca odpowiednim zabezpieczeniem mogła uzyskać kredyt, spłacany następnie w ratach. Dodatkowo Bank deklarował, że każdemu (…) udzielone zostaną potrzebne objaśnienia dotyczące najtańszego sposobu pokrywania cynkiem tak mieszkalnych iako i gospodarskich budynków.

Widok Gościnnego Dworu w Warszawie i jego dachu pokrytego blachą cynkową, 1841 r.

Entrepryzy
W Warszawie jednym z pierwszych rzemieślników, bo już w latach 20. XIX w. oferującym krycie dachów blachą cynkową, był majster blacharski Cymerling. W kolejnych latach ilość takich fachowców zwiększała się systematycznie. Powstawały również prywatne przedsięwzięcia tzw. entrepryzy, gdzie kryciem dachu zajmował się nie jeden blacharz, a grupa rzemieślników nierzadko sprowadzanych z zagranicy. Dla przykładu w 1832 r. (…) zawiązała się entrepryza, która podejmować się będzie pokrywania cynkiem wszystkich dachów, tak w Warszawie iako i na prowincji (…). Koszt pokrycia jednego łokcia kw. dachu wynosił 1 zł 15 gr (z tym, że wówczas 1 zł miał 30 gr). Z kolei łokieć bieżący rynien i rur odpływowych, ale bez rynnohaków i rur giętych, wynosił 1 zł. Podobną entrepryzę w 1833 r. założył znany Jan Jakub Gay, warszawski architekt i budowniczy Banku Polskiego, a wykonawcami byli rzemieślnicy sprowadzeni z Niemiec. W tym przypadku koszt jednego łokcia kw. dachu w Warszawie i okolicach wynosił 1 zł 21 gr, a na prowincji – 1 zł 27 i pół gr. Wypłata należności miała następować po wypróbowaniu dachu – po upływie miesiąca od wykonania pracy, przy czym była możliwość jej rozłożenia na raty na okres dwóch lat, w czym miał pomagać wspomniany wyżej kredyt bankowy. Ciekawostką może być fakt, że podobny dach Gay zastosował również we własnym domu. 

Gościnny Dwór
Jednak chyba w największym stopniu blacha cynkowa wykorzystana została do pokrycia dachu hali targowej tzw. Gościnnego Dworu. Zaprojektowany został on przez J.J. Gaya i A. Kropiwnickiego i wybudowany na pl. Za Żelazną Bramą w 1841 r. Był on również przykładem prawdopodobnie największego wykorzystania żeliwa w polskiej architekturze. Budynek miał kształt owalnego pierścienia, który wspierał się na 250. żeliwnych kolumnach połączonych żeliwnymi arkadami, a w jego wnętrzu mieściło się 186 sklepów oraz 168 straganów. Gościnny Dwór został zniszczony w czasie bombardowania Warszawy w 1939 r. 

W miarę upływu czasu coraz więcej budynków pokrywanych było blachą cynkową. I to nie tylko nowych, ale również tych już stojących. Natomiast obowiązkowo pokrywane były cynkiem wszystkie budowle rządowe i miejskie, i to bez względu na to, czy chodziło o budynek urzędu, magazyn lub drewnianą czatownię czyli domek dla halabardzistów. Cynk zaczął być nawet stosowany na takich budowlach, jak kościoły, których dachy tradycyjnie pokrywane były blachą miedzianą. W tym przypadku estetyka budowli niewiele się zmieniała, natomiast przy porównywalnej żywotności w zasadniczy sposób obniżały się koszty.

Literatura
1. Patent granted to Miessrs. Hobson, Sylvester and Moorehouse, of Sheffield, for a new Method of sheathing Ships, roofing houses, and lining Water-spouts, with a Material not heretofore used for those Purposes. The Literary Panorama. London 1807, t. 1, s. 170-171
2. Randall J.: On the Use of Zinc for covering Buildings. The Athenaeum 1807, nr 11, s. 526-527
3. O pobijaniu dachów blachą zynkową. Izys Polska 1820, t. 1, cz. 3, s. 310-319
4. Ueber eine neue Methode der Dachbedekung mit Zink; mitgetheilt vom Dr. Nöggerath, Königl. Preuß. Oberbergrathe und Professor bei der Rhein-Universität. http://dingler.culture.hu-berlin.de/article/pj024/ar024045
5. Ueber die Zinkbedachungen des Hrn. Biette und des Hrn. Seyffert in Paris. http://dingler.culture.hu-berlin.de/article/pj067/ar067007
6. Dachy cynkowe. Przewodnik Rolniczo-Przemysłowy 1837, nr 1
7. Wyjątek z listu ze Lwowa. Kurier Warszawski 1817, nr 169, s. 739
8. Bank Polski. Kurier Warszawski 1833, nr 195, s. 1045
9. Entrepryza dachów cynkowych. Kurier Warszawski 1832, nr 114, s. 581-582 oraz 1833, nr 211, s. 1135

Marek Skowron

Źródło: Dachy, nr 1 (239) 2020

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Artykuły ekspertów

- Reklama -

Polecane firmy

Polecamy


 


 

Który model dachówki ceramicznej płaskiej jest Ci najbardziej znany?








GŁOSUJ

Które okna dachowe (Twoim zdaniem) montujesz najszybciej?







GŁOSUJ