Płaska dachówka na dwuspadowym dachu. Szara spiekana angoba szlachetna Erlus Linea

Ocena: 5
3104

Solidne materiały i fachowe wykonawstwo to gwarancja długowieczności dachu, jaki powstał pod Krakowem na nowobudowanym budynku mieszkalnym. Wszyscy wykonawcy współpracowali ze sobą, by osiągnąć świetny efekt, a materiały były dobierane na podstawie rozważnego namysłu i wieloletniego doświadczenia.

Naszym przewodnikiem po budowie tego budynku był inż. Mieczysław Dereń – właściciel firmy Abito z Wieliczki, która była głównym wykonawcą i dostawcą materiałów.  

Pan Mieczysław i pan Paweł, czyli główny wykonawca i inwestor, znali się jeszcze z czasów studiów na Wydziale Inżynierii Materiałów Budowlanych i Ceramiki na AGH w Krakowie. Podczas jednej ze wspólnych rozmów padło zdanie – Jak będę miał już pozwolenie na budowę, to może, Mietek, zająłbyś się budową mojego domu, jak i jej szczególnym pokierowaniem, przynajmniej stanu surowego…

Koleżeńska prośba przybrała realne kształty zlecenia dwa lata później. Inż. Dereń, prowadząc dobrze znaną na rynku krakowskim firmę, nie miał problemu, aby znaleźć naprawdę dobrą i solidną ekipę do wykonanie robót ziemnych, betoniarskich i murarskich. Wybór padł na współpracującą z Abito brygadę Piotra Koniecznego.

Dach ma prostą konstrukcję z jedną lukarną o prostym dachu i oknami połaciowymi

Więźba dachowa
Początek nie był łatwy, bo trzeba było wymienić ziemię. Działka leży niedaleko koryta Wisły i badania geologiczne wykazały, że grunt nie jest stabilny – opowiada inż. Dereń. Potem prace toczyły się już zgodnie z harmonogramem.

Przyszedł w końcu czas na więźbę dachową. Choć wykonawca namawiał inwestora na zastosowanie do konstrukcji dachu drewna BSH (klejonego), które pięknie prezentuje się odsłonięte w pomieszczeniach na poddaszu, to jednak w tym przypadku zapadła klasyczna decyzja – zastosowano drewno niestrugane. Domownicy po prostu nie chcieli mieć widocznej konstrukcji w pomieszczeniach mieszkalnych, a poza tym to rozwiązanie jest zdecydowanie tańsze od drewna BSH – wyjaśnia inż. Dereń.

Dach miał w sumie bardzo prostą konstrukcję, z jedną lukarną o płaskim dachu i z krokwiami kończącymi się na murłatach. Kilka dni wystarczyło, by cieśle wszystko pozacinali i poskręcali całość wkrętami konstrukcyjnymi, zwracając uwagę na wytyczne co do wymiarów i rozstawienia licznych na tym dachu okien połaciowych.

Lukarna została zabezpieczona termozgrzewalną membraną EPDM

Określony w oryginalnym projekcie układ więźby dachowej został zmieniony w celu jej wzmocnienia i takiego wybudowania lukarny, aby możliwe było zastosowanie izolacji nakrokwiowej i skuteczne połączenie jej z izolacją pionową ścian. Zabieg ten udał się doskonale, a lukarna została pokryta termozgrzewalną membraną EPDM.

Do wykonania konstrukcji dachu zużyto 11 m3 grubego drewna na murłaty, płatwie pośrednie i płatew kalenicową, krokwie, słupy, kleszcze i miecze. Natomiast łaty, kontrłaty i niezbędne deski pochłonęły kolejne 6 m3.

Do montażu okien zastosowano taśmę rozprężną, by uzyskać tzw. ciepły montaż

Ocieplenie
Dach postanowiono od razu ocieplić i to ocieplenie bardzo dokładnie przygotować do połączenia z izolacją pionową, aby zminimalizować ilość mostków termicznych. Tę robotę od początku do końca wykonał mistrz dekarski Krzysztof Sądel i jego brygada Sądel-Dach.

Ponieważ firma Abito od lat jest dystrybutorem i montażystą poliuretanowych izolacji nakrokwiowych, wybór padł na sprawdzony produkt, czyli płyty poliuretanowe o grubości 180 mm i lambdzie 0,022. Takie parametry dają w efekcie świetny współczynnik izolacyjności przegrody dachu U = 0,12 [W/(m2K)]. Dwudziestoletnia praktyka, jak i wiedza ze studiów mówią mi wyraźnie, że wykonanie dachu o takich parametrach izolacyjności przy zastosowaniu innych, nawet bardzo znanych materiałów, jest praktycznie niewykonalna, chyba że grubość izolacji drastycznie wzrośnie – zaznacza inż. Dereń.

Układanie tej dachówki Erlus Linea to sama przyjemność – wspominają dekarze

Orynnowanie
Zgodnie z aktualnym trendem, pani architekt zaprojektowała rynnę ukrytą, ale rysunek nie był precyzyjny i gdyby zamysł projektantki został zrealizowany, pomiędzy betonowym wieńcem a rynną nie byłoby żadnej izolacji.

Trzeba było wymyślić taki sposób montażu rynny, aby ogólna koncepcja projektu nie uległa zmianie, a jednocześnie ciągłość izolacji i wentylowania połaci dachu nie została zachwiana – inż. Dereń tłumaczy sytuację. Sprawę trochę ułatwiło to, że górna warstwa izolacji na ścianie ma wynosić 30 cm. Pomiędzy ścianę a rynnę wstawiono więc 140 mm płytę poliuretanową z płytą OSB, a pod nią przykręcono półkę z belki 16 x 8, co utworzyło ciekawy element, który po obrobieniu blachą na rąbek zabezpiecza przed ewentualnym przeciekaniem wody do lub za izolację pionową.

Na hakach nakrokwiowych rynna została odsunięta od wcześniej zrobionej półki i deski tylnej o 4 cm, co umożliwiło bezpieczny przepływ powietrza pod połać dachu by skutecznie wentylować połać dachu. Wejście powietrza pod warstwę dachówki zostało zabezpieczone obróbką wykonaną z perforowanej blachy aluminiowej, aby nie wchodzili tam nieproszeni goście.

Aby zachować efekt wymyślony przez architekta, musieliśmy zaprojektować specjalny hak z blachy nierdzewnej, aby na nim zamontować blendę maskującą wcześniej zamontowaną stalową rynnę Struga produkcji firmy Bratex – wspomina inż. Dereń. Zresztą wszystkie obróbki blacharskie zostały wykonane z blachy 455 Ceramic Mat firmy Bratex o grubości 0,6 mm, z bezterminową gwarancją na funkcjonalność. Łącznie na dachu zużyto ok. 80 m2 tej blachy.

Okna połaciowe
Podczas montażu izolacji nakrokwiowej szczególną uwagę trzeba zwrócić na rozmierzenie otworów pod okna połaciowe. Dobrze jest też od razu przygotować z kontrałat ramę okalającą okno, aby potem móc je w tej ramie wygodnie i szczelnie zamontować. Wykonawcy zastosowali do tego taśmę rozprężną, która gwarantuje szczelne połączenie ramy okalającej z ościeżnicami energooszczędnych trzyszynowych okien dachowych Velux.

Dachówka klinkierowa
Od początku było wiadomo, że dach ma zostać pokryty ceramiczną dachówką płaską. Za podpowiedzią wykonawcy inwestor wybrał model Erlus Linea w kolorze szarej spiekanej angoby szlachetnej, wypalany w temperaturze powyżej 1200°C.

Obróbki boczne z poziomych elementów „zaciąganych” od dołu – idealne połączenie z tą dachówką

Wykonawca zna tę dachówkę już od 12 lat i wysoko ją ceni za dokładność wykonania i piękny wygląd. Spiekana angoba zmienia kolor w zależności od kąta padającego na nią światła, jest równomiernie szara lub przy mocnym słońcu daje piękny młotkowy melanż. Dachówką tą pokryto w sumie 180 m2.

Projektując więźbę dachową, dekarze musieli od razu uwzględnić grubości izolacji, kontrłat i łat, jak i rodzaj zakończenia okapu. Chodziło o to, aby rozstaw łat był wszędzie identyczny i aby dachówka nie była docinana w kalenicy. Po dokładnym rozrysowaniu i przykręceniu łat układanie tej dachówki to już była sama przyjemność. Ma ona głębokie podwójne zamki i można ją układać równolegle, jak i na zakładki – dodaje inż. Dereń.

Szczególną uwagę trzeba było zwrócić na zakończenie kalenicy, aby umożliwić swobodne wydostawanie się powietrza wentylującego połać dachową. W kalenicy zastosowano więc perforowaną taśmę kalenicową oraz o ok. 1,5 cm rozsunięto gąsiory na zakładach. Mają one specjalnie zaprojektowaną szczelinę, przez którą wydostaje się powietrze. Gąsior nr 17 do dachówki Erlus Linea posiada pod spodem jednocentymetrowe występy, tworzące szczeliny pomiędzy gąsiorem a dachówką – przez nie odbywa się wentylacja połaci dachowej.

Prosta, dwuspadowa konstrukcja i płaska dachówka: kwintesencja szlachetnej prostoty

Obróbki w poziomie
Zastosowanie w konstrukcji izolacji nakrokwiowej znacznie poszerza szerokość oblachowania bocznego. W takich przypadkach Sądel-Dach wykonuje ten element z blachy, łączonej na pionowe rąbki stojące. Tu nie wchodziło to w rachubę, gdyż układ fasady był pomyślany jako poziomy.

Inwestorowi przedstawiono propozycję wykonania wszystkich bocznych obróbek i kominów w podziale poziomym. Daje to ciekawy i rzadko spotykany efekt, a w dodatku pozwala uniknąć widocznych wkrętów psujących widok dobrej roboty.

Jak widać na zdjęciach, inwestor zaakceptował nasz pomysł takiej obróbki dachu, a efekt po wykonaniu obróbki wywołał wręcz zadowolenie na jego twarzy, zresztą na naszych twarzach też – wspominają wykonawcy – Już nieraz myśleliśmy o zastosowaniu tego typu obróbki, lecz nie wiedzieliśmy jak to będzie się komponować w całości z połacią dachu. Tutaj połączenie z dachówką Erlus Linea wyszło doskonale. W przypadku tego dachu, dachówki szczytowe nie zostały zastosowane, bo nie pasowały do projektu jednopłaszczyznowego zakończenia dachu i tu architekt chyba miał rację – podsumowuje inż. Dereń.

W płaszczyźnie dachu została zamontowana imitacja komina, która po założeniu czapy będzie służyła jako wyrzutnia powietrza z mechanicznej wentylacji z odzyskiem ciepła – rekuperatora.

Spiekana angoba w słońcu daje efekt młotkowego melanżu

Odbiór

Dach udało się wykonać w cztery tygodnie. Inwestor, intensywnie pracujący zawodowo, nie mógł zbyt często przyglądać się przebiegowi całej inwestycji, lecz wykonawcy potrzebowali jego akceptacji dla poszczególnych etapach robót lub chcieli uzgodnić detale. Po zakończeniu robót nie krył zadowolenia z uzyskanego efektu i nie miał uwag do odbioru. Z kolei kierownik budowy bywał na budowie zaskakująco często i na bieżąco kontrolował na przebieg robót, dlatego – również zadowolony z jakości prac – odbiór uznał tylko za formalność.

Inż. Dereń podsumowuje – Wykonany przez nas dach, jak każdy dach, powinien być dokładnie przeglądany przynajmniej raz na trzy lata, w szczególności pod kątem czystości rynien, elementów nad oknami połaciowymi czy kominami. I choć ogólnie na nasze wykonawstwo udzielamy 5 lat gwarancji, to w tym przypadku o funkcjonalność tego dachu jesteśmy spokojni, bo jest to dach, który nie będzie sprawiał żadnych problemów przez przynajmniej kilkadziesiąt lat.


Opracowanie: redakcja miesięcznika DACHY

Źródło: Dachy, nr 9 (213) 2017

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Artykuły ekspertów

- Reklama -

Polecane firmy

Dachy - krok po kroku

Polecamy