Panele fotowoltaiczne zintegrowane z dachówką

Ocena: 5
1870

Wyjątkowy obiekt biurowy na terenie wyjątkowego zakładu produkcyjnego wymagał wyjątkowego remontu dachu pokrytego dachówką betonową. Przy jego okazji inwestor postanowił zmodernizować dach, wyposażając go w panele fotowoltaiczne, które zastępują dachówkę.

Koniec tajemnic – inwestorem jest producent dachówki Braas a obiektem jest jego biurowiec znajdujący się w Opolu przy ul. Wschodniej na terenie fabryki dachówki betonowej. Mamy więc do czynienia z super inwestorem – ma inspektora nadzoru (firma z zewnątrz) i ma – co najważniejsze – bardzo dobry dział techniczny w osobach Marka, Przemka i Łukasza, a także rewelacyjne instrukcje montażowe oraz systemowe rozwiązania techniczne.

W warstwie wełny mineralnej ubytki były miejscami bardzo duże

Dlaczego remont?
Wzniesiony 25 lat temu budynek był już rozbudowywany. Jest to częściowo podpiwniczony obiekt parterowy z użytkowym poddaszem. Ponieważ ma on przeznaczenie biurowe, podlega przepisom Prawa budowlanego, które nakazuje wykonywanie przeglądów corocznych (najczęściej w okresie wczesnowiosennym) i przeglądów 5-cio letnich. Notatki i uwagi z tych przeglądów zapisywane są w książce obiektu – tam opisuje się stan budynku, jego zużycie oraz zaznacza się i wyznacza terminy różnych remontów.

Remont pokrycia dachowego wynikał z kilku powodów. Przede wszystkim z nakazu wynikającego z zapisów w książce obiektu. Chodziło o wymianę starych elementów konstrukcji wystających poza obrys budynku – krokwi, murłat i płatwi w szczególności od strony północnej oraz o remont i usprawnienie kominów. Poza tym na obiekcie pojawił się „przyjaciel dekarzy” – kuna domowa z wszelkimi konsekwencjami swojej bytności.  

Pod starym pokryciem znaleźliśmy sporo ciekawych rzeczy – np. kości …

Izolacja i fotowoltaika
Wiem, to brzmi śmiesznie, ale również smog przyczynił się do decyzji o remoncie. Przy jego okazji można łatwo coś jeszcze poprawić – przez dach ucieka przecież ok. 10–25% ciepła a przez wentylację 30–40%. W czasie przygotowań dokumentacji remontu pokrycia pojawił się więc pomysł wymiany wełny uszkodzonej przez „dodatkowego lokatora” i dołożenia wełny w części nieużytkowej czyli między kalenicą a jętkami. Tak więc przy okazji planowanego remontu postanowiono poprawić izolację termiczną całego dachu.  Z kolei na połaci dachu zaplanowano montaż systemu fotowoltaicznego Braas PV Premium, czyli obiekt będzie wykorzystywał darmową energię wytworzoną przez panele.

Nie bez znaczenia był również walor estetyczny i marketingowy – na dachu zastosowano dachówkę betonową płaską Teviva w technologii Cisar produkowaną na terenie zakładu tuż przy biurowcu – dachówka na budowę pochodziła więc z taśmy produkcyjnej znajdującej się tuż obok. Brakuje, to idziesz i bierzesz z linii. 

… albo zmumifikowane zwierzątka

W rzeczywistości materiał został zmagazynowany w depozycie na terenie placu składowego i był dostarczany zgodnie z harmonogramem remontu.

Kilka suchych liczb
Dach ma powierzchnię dokładnie 973,5 m2 i znajdują się na nim liczne okna połaciowe Fakro w zestawach kombi, wyłazy kominiarskie i komunikacja dla kominiarza do kominów wentylacyjnych oraz instalacja odgromowa. Ilość wełny mineralnej do wymiany i uzupełnienia to 1450 m2.

Znaczne uszkodzenia krokwi zewnętrznych oraz murłat i płatwi

Okres przygotowania – pomiary, określenie zakresu prac i wykonanie kosztorysu i podpisanie umowy – i można zacząć remont, Niestety, … mamy już październik.

Kilka dodatkowych warunków
Z uwagi na specyfikę obiektu, jego lokalizację i przeznaczenie niezbędne było spełnienie kilku dodatkowych warunków. Po pierwsze przekładka pokrycia odbywa się na obiekcie biurowym w ruchu – ciągle obecni są pracownicy inwestora, osoby odwiedzające biuro oraz kierowcy odbierający towar z placu. Remontowany obiekt znajduje się dodatkowo na terenie zakładu produkcyjnego. Oznacza to, że poza zasadami BHP obowiązującymi dekarzy (rusztowania, siatki zabezpieczające, kaski, liny i szelki, daszki zabezpieczające wejścia do budynku, wygrodzone strefy niebezpieczne, zaplecze) obowiązują nas zasady BHP dotyczące zakładów pracy (m.in. ciągi piesze, po których dekarze mogą się poruszać w odpowiednich kamizelkach odblaskowych). Podczas remontu odbyło kilka wizyt specjalisty BHP z zakładu oraz trzy wizyty pani inspektor z PIP. Wskazane drobne niedociągnięcia poprawiono dnia następnego, np. wykonano uziemienie rusztowania, dołożono dodatkowe barierki w pionie komunikacji, rusztowanie zmontowano w odległości powyżej 20 cm od ściany obiektu, wymieniono jeden przedłużacz i uzupełniono tabliczkę informacyjną na rusztowaniu. Protokół montażowy rusztowania i jego odbiór nie stanowił problemu, ponieważ posiadam oba uprawnienia.

Największe uszkodzenia i degradacja wystąpiły na krokwiach zlokalizowanych na części północnej budynku

Ponieważ remont pokrycia był wykonywany w „mateczniku dekarstwa”, to tym bardziej materiały musiały być zastosowane zgodnie z systemem firmy Braas w celu uzyskania gwarancji systemowej. Jednym z warunków takiej gwarancji jest wykonanie pokrycia dachu przez certyfikowanego dekarza Braas. Ten warunek łatwo było spełnić – certyfikat o nr 1046 jest w moim posiadaniu od 2012 roku.

Kołnierze do naprawy

Materiały
Lista zastosowanych na dachu materiałów jest długa. Prawie wszystkie pochodzą z firmy Braas. Kilku detali jednak w ofercie firmy nie ma, więc inwestor wybrał następujące materiały dodatkowe:

  • system orynnowania – wybór padł na rynny tytancynk, φ 150 mm, rury spustowe φ 120 mm
  • instalacja odgromowa firmy Dehn – elementy z blachy nierdzewnej, drut φ 10 mm aluminium
  • łupek naturalny
  • nasady na przewody wentylacyjne marki Schiedel, system Bryza
  • okna połaciowe zakwalifikowane do wymiany – Fakro PCV U5 z kołnierzami Thermo
  • wyłazy dachowe ciepłe marki Fakro
  • pas nadrynnowy i podrynnowy z blachy stalowej lakierowanej w kolorze czarnym (tzw. młotkowym).

Zakres prac remontowych
Oferta na prace remontowe zawierała urządzenie zaplecza budowy z montażem rusztowań i zabezpieczeń oraz kompleksowy demontaż starego pokrycia – dachówek, łat, kontrłat, folii dachowej, dachówek systemowych i pozostałych elementów systemowych, demontaż wełny w części biurowej, utylizacja zdemontowanych materiałów.

Nowa nadbitka

Główna część prac remontowych obejmowała wymianę wełny w części biurowej, dołożenie wełny w części strychowej, montaż membrany dachowej, kontrłat, łat, pasów nad- i podrynnowych, haków i rynien, taśmy wentylacyjnej okapu, kratki okapu, dachówki podstawowej (Teviva w kolorze szary kryształ z zakładu produkcyjnego w Opolu – przy biurowcu) oraz montaż aluminiowych koszy dachowych z klinem i klamrą, montaż systemu komunikacji dachowej dla kominiarza oraz systemowego płotka przeciwśniegowego, kominka do odpowietrzenia instalacji sanitarnej oraz pozostałych dachówek kształtowych, szczytowych, dachówki połówkowej i wentylacyjnej.

Pas podrynnowy z widoczną pierwszą szczeliną wentylacyjną

Całość systemu dopełniły panele fotowoltaiczne Braas PV Premium (dane szczegółowe na stronie producenta). Należało zaprojektować schemat montażu i zamontować 96 paneli na łatach o rozstawie 33,5 cm. Jeden panel ma szerokość 6 dachówek (w przypadku dachówki betonowej płaskiej Teviva).

Elementy więźby
Dodatkowo w czasie oględzin stanu więźby dachowej zauważono znaczne uszkodzenia krokwi zewnętrznych oraz murłat i płatwi, więc zadecydowano o ich wymianie i lepszym zabezpieczeniu. Stare rozwiązanie zaprojektowane było „troszeczkę” wadliwie, bo na ostatniej krokwi dachówka skrajna (krawędziowa) kończyła się równo z krawędzią krokwi. Największe uszkodzenia i degradacja wystąpiły na krokwiach zlokalizowanych na części północnej budynku. Podjęto decyzję o ich wymianie na wszystkich trzech szczytach oraz o całkowicie innym rozwiązaniu zakończeń połaci i o konieczności odpowiedniego zabezpieczenia tych krokwi.

Pas podrynnowy

Kilka dodatkowych problemów
Trzeba pamiętać, że remontowany obiekt był cały czas użytkowany. Demontaż, wymiana pokrycia i wełny z ułożeniem nowej membrany musiały odbywać się etapami i ekspresowo – bo co będzie, jak spadnie deszcz? Prace planowano więc pod dyktando pogody w okresie od października do grudnia.

W części biurowej nie wymieniano okien połaciowych kombi (4 szt.), natomiast zaszła potrzeba wymiany i naprawy obudów starych wieloprzewodowych kominów wentylacyjnych.

Pas nadrynnowy

Co najważniejsze, na dachu znajdowała się już dachówka betonowa Braas z założonym pewnym rozstawem łat. Już długości krokwi oraz usytuowanie okien połaciowych były nie do ruszenie a rozstaw łat pod panele Braas PV Premium do dachówki Teviva jest ściśle określony i wynosi od 33,5 do 34 cm. Na dachu łacenie było na 32 cm … i zaczyna się zabawa z rozmierzaniem połaci. O panelach będzie później.

Po opracowaniu harmonogramu prac, rozwiązaniu kilku problemów i ostatecznych ustaleniach właściwe prace remontowe rozpoczęto 4 października.

Miejsca pod haki są frezowane

Przebieg prac
Montaż pokrycia i prawie cała reszta przebiegała prawie że automatycznie. Dla naszej ekipy był to kolejny dach wykonywany w systemie Braas. Zrobiliśmy okap z nadbitką, z pasem podrynnowym i membraną dachową Braas. W tym układzie skropliny wydostają się poniżej linii rynny, a prawidłową szczelinę zapewniają kontrłaty i taśma wentylacyjna okapu. Dalej są łaty z hakami rynnowymi (miejsce pod haki frezujemy), następnie pojawia się pas nadrynnowy, druga szczelina wlotowa wentylacyjna – kratka okapu i finalnie dachówka Teviva z przesunięciem w rzędach o pół dachówki.

Montaż pozostałego asortymentu – dachówki wentylacyjnej, wsporników dachówki do płotka przeciwśniegowego i do ław kominiarskich – odbywał się zgodnie z instrukcją producenta (Chłopaki, pamiętajmy, gdzie robimy i kto nas kontroluje!).

Panele przyjechały zapakowane w solidne kartony

Kominy wentylacyjne
Przy kominach wentylacyjnych musieliśmy się wykazać pomysłowością i wiedzą … inną niż dekarska. Na dachu zlokalizowano 9 kominów, a w każdym od 3 do 12 kanałów wentylacyjnych wykonanych z rur φ 150 mm typu spiro. Zaproponowaliśmy nasze własne rozwiązanie, które zostało zaakceptowane przez inspektora nadzoru, mistrza kominiarskiego i techników z Braasa (bo kierownikiem budowy byłem osobiście – posiadam uprawnienia budowlane, a dla dopełnienia – tytuł mistrza w zawodzie dekarz).

W kartonach znajdowały się wszystkie niezbędne elementy do przeprowadzenia montażu – np. taśmy czy rozety uszczelniające

Nasza propozycja polegała na tym, że rury spiro owinięto wełną mineralną, wykonano stelaż z profili metalowych, następnie do stelaża przymocowano blachę ocynkowaną lakierowaną 0,55 mm, na to zamontowano płytę OSB 18 mm a pozostałe wolne przestrzenie wypełniono wełną mineralną. Całość owinięto membraną dachową wyprowadzoną na systemowe opierzenie komina – taśmę Wakaflex. Warstwę dekoracyjno-osłonową wykonano z łupka naturalnego, czapy – z blachy nierdzewki, a wyloty rur wentylacyjnych zakończono systemem Schiedel Bryza.

Miejsce przygotowane do montażu paneli

Bez demontażu okien
Następnym dużym problemem była wymiana warstwy wstępnego krycia i ołatowania bez demontażu okien kombi. Jest to trudne, ale tylko trudne. My mamy na to swój patent (nie zdradzę!).

Udało się te prace wykonać, a testem poprawności były opady, które wystąpiły tuż po montażu nowej membrany dachowej i ołaceniu. Wystąpił jedynie mały zaciek przy jednym z zestawów okien (a wszystkich okien było 66!). Szybko znaleźliśmy przyczynę i – po zacieku.

Prawidłowe i precyzyjne pomiary to podstawa dobrego montażu

Panele fotowoltaiczne Braas PV Premium
Przed dostawą samych paneli dostarczono nam instrukcję. Lubię wcześniej się przygotować do montażu czegoś nowego. Przyznaję, był to nasz pierwszy raz.

Podłączenia elektryczne zostały zapewnione po stronie inwestora, choć my też łączyliśmy niektóre odpowiednie kabelki –  łatwo, prosto i przyjemnie. My pomogliśmy elektrykowi, elektryk nam – pełne współdziałanie na dachu.

Metalowa listwa startowa i rynienka nad oknem odprowadzająca skropliny

Panele przyjechały zapakowane w solidne kartony, które łatwo dało się przetransportować na obiekt. W kartonach znajdowały się wszystkie niezbędne elementy do przeprowadzenia montażu – np. taśmy czy rozety uszczelniające. Jedynie kable główne i uziemiające przywiózł elektryk.

Przed montażem na połaci dachu należało prawidłowo rozmierzyć łaty pod konkretny rodzaj dachówki i panela do tej dachówki. Dodatkowo otrzymaliśmy rysunek rozmieszczenia paneli na połaci. Pamiętamy, że na połaci mamy już okna połaciowe zastane i określoną ilość paneli (96 szt.) oraz ilość rzędów dachówki pod panelem i nad panelem.

Szczegóły montażu paneli

Pierwszą czynnością było sprawdzenie, czy panele dotarły nieuszkodzone, następnie po zmierzeniu i wyznaczeniu miejsca na połaci, zaczęło się rozmierzanie … w poziomie. Na remontowanym dachu mamy już określoną, wymuszoną szerokość, wynikającą z rozkładu krokwi i ich krawędzi. Panel też ma określony wymiar – 355 x 1778 mm, a 6 dachówek Teviva – średnie krycie 1800 mm. Ale po co są ołówki reklamowe Braas? Do rozmierzenia paneli! A teraz na poważnie – na podłożu rozłożono 8 paneli i przemierzono odpowiednik 48 dachówek. Porównując oba wymiary doszliśmy do wniosku, że przerwa między poszczególnymi panelami musi wynosić dokładnie jeden ołówek! Po zakończeniu montażu pomyłka wynosiła zaledwie 3 mm.

Jeszcze chwila i panele będą zamontowane

Montaż końcowy
Po kontrolnym rozmierzeniu na gruncie, na dachu rozpoczął się finalny montaż zgodnie z instrukcją producenta.

Na połaci zostały naniesione pionowe linie pomocnicze. Na łacie startowej zamontowano metalową listwę startową, następnie zamontowano dachówki, które zgodnie z instrukcją miały przewiercone otwory pod montaż na wkręty poprzez listwę startową do dachówki. Z tak przygotowanej „startówki” zaczęto montaż – wpinanie panela w panel.

Praca zakończona – na dachu zamontowano 8 kolumn paneli po 12 sztuk w ciągu jednego dnia

Pierwszy panel wpięto w zamocowaną już listwę startową, następny został przykręcony do następnej łaty – otwory są fabrycznie przygotowane, specjalne wkręty i końcówka do wkrętarki są w zestawie. Po montażu pierwszego panela, elektryk wpiął swoje kabelki, a następny zapięto zaraz nad nim. Montaż wykonywano w pionie, panel nad panelem.

Podobnie jak pierwszy, drugi panel wpinamy w listwę, która jest na końcu każdego panela. Pamiętajmy, że montujemy panele zamiast dachówki, czyli panele stanowią finalne pokrycie. Każdy panel jest samonośny i szczelny. Procedurę montażu, czyli wpinanie następnego panela w poprzedni, przykręcanie, spinanie kabelków i tak dalej powtarzamy do zadanej ilości paneli w pionie.

Niemal niewidoczne – panele fotowoltaiczne Braas PV Premium zintegrowane z dachówką

Na ostatnim panelu przyklejamy znajdującą się w zestawie specjalną taśmę, na której opiera się dachówka. Zapobiega ona porysowaniu powierzchni panela – przecież to szkło a dachówka może je porysować i uszkodzić. Po zamontowaniu i właściwym okablowaniu wymaganej ilości paneli w pionie, rozpoczęto montaż drugiego słupka paneli. Znowu rozpoczynamy od wpięcia w zamontowaną listwę startową pod dachówkę – pierwszy panel, następnie śrubki, podłączenie drucików i dalej drugi panel w górę i tak dalej. I tak zamontowano 96 paneli – 8 kolumn po 12 paneli. Cały montaż 96 paneli został wykonany przez cztery osoby w jedną dniówkę 8-godzinną. I był to nasz pierwszy raz! Nieźle. Po montażu my idziemy na piwo (o tym lepiej głośno nie mówić), a kabelki czekają na elektryka.

Remont dachu dobiega końca – dużym problemem była wymiana warstwy wstępnego krycia i ołatowania bez demontażu okien kombi 

Kilka myków
Istnieje parę „myków”, które mi się nasuwają po wykonaniu tej pracy i które dobry dekarz powinien stosować. Chętnie się nimi podzielę.

Po pierwsze koniecznie czytajcie instrukcje montażu. Wszelkie dyskusje o tym, czy coś jest dobrze zrobione czy nie, są odnoszone do instrukcji montażu. Poza tym rozmierzcie sobie zawsze bardzo dokładnie połać na ziemi – warto, bo nisko i wygodnie.

Nie obawiajcie się zadawać pytań specjalistom technicznym z Braasa – oni są jednak przydatni. Nie każdy wie wszystko na bieżąco, a panowie techniczni z Braasa muszą być na bieżąco z wiedzą „tajemną” i wspomogą przy problemach. A przy okazji może dowiozą gadżet – np. ołówek, który może być, jak wcześniej pisałem, bardzo przydatny na dachu… I pamiętajcie, że w zasadzie nie ma głupich pytań, co najwyżej wynikają one z braku zerknięcia do instrukcji montażu producenta!

Wykonujcie swoją robotę bardzo dokładnie, nie za szybko i bierzcie za nią odpowiednie wynagrodzenie. I pamiętajcie, że choć produkt będzie wart swojej ceny i jest estetyczny i w miarę prosty w montażu, to ostatecznie i tak jest warty tyle, co jego montażysta. Więc trzeba się starać.

inż. Dariusz Nowicki

Źródło: Dachy, nr 3 (231) 2019

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Artykuły ekspertów

- Reklama -

Polecane firmy

Polecamy