Kreatywnie i fachowo

Ocena: 5
1953


Nagroda w konkursie „POCHWAL SIĘ DACHEM”

Remont zabytkowego dachu kamienicy


Po wybraniu oferty jako najkorzystniejszej spełniającej wymogi inwestora oraz udokumentowaniu dotychczasowych osiągnięć świadczących o posiadaniu zdolności do realizacji niniejszego zamówienia, firma Wera Inwest (www.wera-inwest.pl) przystąpiła do wykonywania robót. Polegały one na przeprowadzeniu generalnego remontu dachu wpisanej do rejestru zabytków kamienicy przy ul. Freta 17 w Warszawie. Realizacja została nagrodzona III miejscem w kategorii Ogólnej w V edycji konkursu „Pochwal się dachem”.

 

 

 


Dach przed i po remoncie
 

Dach z lukarnami. Poddasze użytkowe

Dach w kształcie litery „L” przykrywa zamieszkałe poddasze. Kąt nachylenia połaci wynosi około 40 stopni. Prace trwały od marca do października 2014 roku.

Roboty rozpoczęto od zamontowania podwieszanych wsporników, kotwionych do elewacji i służących jako komunikacja i zabezpieczenie placu robót. Dzięki nim nie trzeba było ustawiać rusztowań od strony ulicy, co stanowiło dodatkowe utrudnienie podczas wygradzania placu budowy.

 

 

 


Kolizja kosza, okna i komina
 

Kominy

Następnie przystąpiono do rozbiórki czap kominowych i kominów do poziomu połaci dachu, których katastrofalny stan (rozwarstwienia ścian kominów spowodowane niefachowym domurowywaniem bez wiązania kolejnych kanałów, zlasowana zaprawa z powodu upływu lat i panujących warunków atmosferycznych, obsypujący się tynk i widoczne odsłonięte powierzchnie cegieł) stanowił bezpośrednie zagrożenie dla życia osób poruszających się intensywnie uczęszczanym ciągiem komunikacyjnym.

 

 

 

 


Przemurowywanie kominów

Fachowcy w miejsce amatorów


Po zakończeniu robót związanych z przemurowywaniem kominów i wykonywaniem nowych żelbetowych czap kominowych oraz tynkowaniem, zdemontowaliśmy dachówkę, na której bardzo wyraźnie widać było upływ czasu (głębokie spękania, złuszczenia, ubytki, wrośnięte glony, zniekształcenia itp.).  Po usunięciu dachówek oraz łat i kontrłat trzeba było wypoziomować okap od strony dziedzińca ze względu na spadek rynien w kierunku przeciwnym do odpływu rury spustowej (przydały nam się tutaj godziny spędzone na nauce teorii i praktyki na zawodowym kursie cieśli w Zespole Szkół Ponadgimnazjalnych w Garbatce-Letnisku pod czujnym okiem braci Szumilas.). Po uzyskaniu odpowiedniego spadku i zamontowaniu rynien z blachy miedzianej fi 150 mm położyliśmy izolację z papy termozgrzewalnej.

 

 

 

 


Dach po zdemontowaniu dachówki

Obróbki blacharskie

Na tak przygotowanym podłożu, nie obawiając się już o opady atmosferyczne, rozpoczęto wykonywanie obróbek blacharskich z blachy miedzianej na podwójny rąbek – pas okapowy z pasem usztywniającym – z formatek o szerokości 60 cm. Ze względu na szerokość obróbki blacharskiej pasa okapowego i jego niesymetryczność, spowodowaną brakiem równoległości krawędzi i równości przekątnych oraz bezpośrednim sąsiedztwem z ciągiem komunikacyjnym, zamontowano systemowe płotki przeciwśniegowe z podwójnymi rurkami montowane do rąbka (stąd szerokość rąbków w pasie nadrynnowym 60 cm) oraz dodatkowo tzw. ice-stopy zabezpieczające przed zsuwaniem się lodu z pasa nadrynnowego na chodnik. Ponadto nad płotkami, na dachówkach zamontowano jeszcze jeden rząd przeciwśniegowych drabinek systemowych.

 

 

 

 


Lukarna przed remontem – pozostałe nie były w lepszym stanie

Lukarny

Ze względu na usytuowanie poszczególnych połaci dachu, wewnętrzny kosz wykonano w postaci opuszczonej, co dodatkowo zabezpiecza połać przed obficie zalegającym śniegiem i poprawia odprowadzanie wody z dachu (od strony północnej). W międzyczasie przystąpiono do demontażu starych obróbek blacharskich całych dwuspadowych lukarn. Zostały one wykonane jako wtórny element ok. 16 lat temu i wręcz straszyły swoim wyglądem. Przede wszystkim każda z ośmiu nadbudówek była inna. Były one w sposób amatorski obite blachą blachą miedzianą łączoną na zakładkę i przybite (podziurawione) gwoździami – rąbki były tu technologią nieznaną, nie było mowy o fałdach, pasach zaczepowych, usztywniających itd. Sadzę, że gdyby nie folia i dobiegająca kresu swych dni „zmęczona” papa na daszkach tych lukarn – przecieki dokuczałyby mieszkańcom już od dawna, a już na pewno nie ominęłyby ich najbliższej zimy. Daszki lukarn były pokryte dachówką. Szczyty i kosze tych daszków na styku z dachówkami uszczelniane były zaprawą, która się wykruszała i powodowała powstawanie nowych nieszczelności podobnie jak czoło tych lukarn.  

 

 

 

 


Komin po przemurowaniu i otynkowaniu

Bez gwoździ i silikonu


Wygląd nowych obróbek blacharskich lukarn został ujednolicony we współpracy z Urzędem Stołecznego Konserwatora Zabytków, biurem projektowym oraz zarządem wspólnoty. Inwestor i nadzór inwestorski stawiali jasne wymogi co do zakazu łączenia i mocowania zarówno formatek blach, jak i obróbek blacharskich na różnego rodzaju wkręty farmerskie, blachowkręty, gwoździe ani tym samym używania silikonów np. dekarskich.

Dzisiaj wszystkie lukarny są wykonane według jednego wzoru bez użycia ani jednego gwoździa. Sposób poszczególnych połączeń obróbek umożliwia im pracę termiczną, nie powodując powstawania nieszczelności jak to miało miejsce w przypadku starych obróbek blacharskich.

 

 

 

 


Lukarny w trakcie prac

Trochę trudności sprawiło nam usytuowanie wewnętrznego kosza oraz okien połaciowych i kominów, ponieważ trudno było tu uzyskać szczelność połączeń kolidujących ze sobą obróbek blacharskich.

Dachówka holenderka esówka


Jako pokrycie ułożona została dachówka holenderka esówka 451 marki Koramic. Ze względu na brak zamków dachówki trzeba było rozmierzać na łatach co drugi rząd pionowy, aby uzyskać liniowość pokrycia. Dodatkowo wydłużyło to proces montażu tej dachówki. Ponadto wszystkie cięte dachówki były mocowane przy użyciu specjalnych spinek („krokodylków”) ze stali nierdzewnej. Pod gąsiorami w kalenicy, jak i kalenicy gradowej standardowo użyto taśmy firmy Braas. Natomiast wszelkie systemy ław kominiarskich i systemowych płotków przeciwśniegowych w formie drabinki pochodziły z firmy mdm z  Cieszyna. 

 

 

 

 


Blachy ułożone na rąbek gwarantują, że nie przedostanie się przez nie kropla deszczu

 

Nadstawki z blachy miedzianej perforowanej

Jako ciekawostkę można tu wymienić fakt zaprojektowania przez członka zarządu miejscowej wspólnoty mieszkaniowej dr arch. Edwarda Kołakowskiego nadstawki z blachy miedzianej perforowanej o gr. 1,00 mm i kątowników miedzianych, montowanej na obróbce blacharskiej czapy kominowej. Nadstawka jest otwierana, co umożliwia przeprowadzanie przeglądów kominiarskich i służy jako wentylacja dla wszystkich kominów wentylacyjnych usytuowanych w danym kominie. Element zastąpił nieestetycznie wyglądający „las” kominków z blachy, wychodzących z każdego przewodu kominowego – a było ich tu sporo. Rozwiązanie to zostało przyjęte przez Stołecznego Konserwatora Zabytków i zaakceptowane w formie decyzji na piśmie. Jest to pierwszy taki element w Warszawie na zabytkowej kamienicy.

 

 

 

 

 


Dach po remoncie, na kominach nadstawki

Współpraca
Ważnym elementem przy realizacji umowy była współpraca z dostawcami materiałów. Szczególnie polecamy współpracę z firmą Ekro Knyż Sp.j. z Wolicy, która dostarczała nam kompletne systemy rynnowe wykonane z blachy miedzianej i samą blachę miedzianą w rulonach o różnej szerokości i w arkuszach różnej grubości oraz z firmą Minox SA z Warszawy, która z pomocą Moniki Bagateli zabezpieczała nam dostawy materiałów, począwszy od dachówek, a kończąc na zaprawach, cegłach, farbach itp. Miało to duży wpływ na płynną realizację niniejszej realizacji.

 

 

 

 


Ekipa Wera Inwest, Grzegorz Czyż z prawej

W tym miejscu składam również osobiste podziękowania całemu zespołowi pracowników firmy Wera Inwest za ich kreatywność i inwencję twórczą, dzięki którym z roku na rok możemy podejmować coraz to większe wyzwania związane z rewitalizacją zabytkowej materii pokryć dachowych.


Grzegorz Czyż
Wera Inwest

 

 

 

 

Źródło: Dachy, nr 5 (185) 2015

 

 

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Artykuły ekspertów

- Reklama -

Polecane firmy

Dachy - krok po kroku

Polecamy