Kominy, kosze, obróbki - do wymiany

Ocena: 0
1808
Opisywany dach był przerabiany, jednak wykonawca nie wykonał należycie swojej pracy. Zlecenie naprawy dotyczyło przede wszystkim przecieków na kominie usadowionym na środku kosza. Po wejściu na dach okazało się, że problemów jest więcej.

Niedokładnie obrobiony szczyt

Dach został pokryty blachodachówką z posypką ceramiczną MetroTile. Wyglądał ładnie, ale tylko z wierzchu. Niepoprawne wykonawstwo nie dotyczyło tu tylko pokrycia, lecz także warstw spodnich. Dach znajduje się na budynku już stojącym, dosyć wiekowym i miał zostać poddany gruntownemu remontowi. Niestety tak się nie stało – wykonawcy ograniczyli się jedynie do zdjęcia poprzedniego pokrycia i ułożenia nowego. W dodatku zrobili to źle.


Komin w koszu to gwarantowane problemy z przeciekającą wodą


Co było źle…
Wykonawcy po zerwaniu pokrycia nie wypoziomowali dachu, połacie zostawili po prostu w stanie, jaki zastali. Wymienili jedynie łacenie na nowe.


Komin w koszu + takie wykonawstwo = kłopoty do potęgi



Niezwykle nieumiejętnie wykonany kosz


U podstaw zlecenia, które otrzymałem, były skargi mieszkańców na przecieki na kominie posadowionym w środku kosza. Po wejściu na dach zauważyłem, że problem jest nie tylko z tym jednym kominem, ale i z pozostałymi, podobnie jak z obróbkami wiatrówkowymi oraz opierzeniami ścian.



Kółkami zaznaczono miejsca, gdzie nie powinny się znaleźć mocowania

Okno dachowe zostało osadzone w niewłaściwym miejscu, brakowało uszczelki klinowej wokół niego oraz pokrycie było podziurawione w niedozwolonych miejscach wkrętami farmerskimi i gwoździami. Każda rynna była zamontowana z niewłaściwym spadkiem (kontrspad).


Strzałka wskazuje miejsce, gdzie powinna się znaleźć uszczelka



W każdej z rynien stała woda


Źle przymocowany był pas nadrynnowy oraz pierwszy pas blachy. Początki koszy były niezarobione, co także powodowało przecieki z topniejącego śniegu.


Niezarobiony początek kosza

Aby poprawić obróbki komina, musiałem rozebrać pokrycie. Wtedy załamałem ręce – ujrzałem bowiem, jak zrobione są kosze spływowe. Dla mnie jasne było, że naprawy wymagają wszystkie cztery kosze.
Zaczęły się jednak pewne trudności z właścicielami (chodziło głównie o kwestie finansowe) – nie byli oni wniebowzięci, gdy dowiedzieli się, że z naprawy jednego komina zrobiła się przeróbka praktycznie całego dachu… Po rozmowie z inwestorami ustaliliśmy jednak taki przebieg i zakres prac, aby wykonać je możliwie jak najtaniej (chociaż i tak koszty były niemałe), a jednocześnie poprawnie ze sztuką.


Z lewej: nieprawidłowo zamocowany pas nadrynnowy oraz pierwszy pas blachy, z prawej: to samo miejsce, ale naprawione

…i co zostało naprawione
W koszach zostały wycięte zbędne łaty. W miejscu kosza wykonanego z materiału pokrycia znalazł się kosz z gładkiej blachy z uszczelką klinową (dach miał mały spadek, woda mogła wnikać pod pokrycie).


Pod wiatrownicą znalazły się uszczelki



Nowa obróbka komina


Obróbka komina usadowionego w środku kosza jest złączona z koszem poprzez felce, dodatkowo uszczelnione na jednym poziomie, co pozwala na swobodne spływanie wody.



Obróbka przyścienna przed naprawą (z lewej) i po naprawie

Obróbki wiatrówkowe zostały tylko wyrównane, od spodu zamontowaliśmy uszczelki klinowe zapobiegające przedostawaniu się śniegu pod połać dachu. Wymienione zostały również wszystkie obróbki komina i opierzenie ścian.


Nowy kosz, z gładkiej blachy, z uszczelkami klinowymi i dociętymi łatami


Niejako przy okazji naprawy dachu zrobiłem także podbitkę pod dachem, gdyż zdążyły się tu już zagnieździć ptaki.

Dawid Adamiec
Zdjęcia: Autor
www.dekarzjakosci.pl


Źródło: Dachy, nr 7 (115) 2009
PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:
- Reklama -