Karpiówka w koronkę na 100-letniej willi

Ocena: 5
1073

Remont bardzo leciwego dachu to zawsze zadanie trudne, zwłaszcza gdy nie można odkryć konstrukcji dachu a stara technologia krycia zastąpiona być musi nowymi rozwiązaniami

Dom, którego wymianę dachu przedstawiamy, znajduje się w Berlinie, w przedwojennej dzielnicy domów jednorodzinnych i kamienic, pełnej drzew, krzewów i zieleni. Budynek został wybudowany ponad 100 lat temu, a jego dach był jedynie doraźnie naprawiany, gdy miał problemy ze szczelnością. 

Ponad 100-letni dach ciągle przeciekał – czy można się dziwić?

Ogólny widok dachu przed remontem – po namowach dekarza inwestor zdecydował się na wymianę drewnianej obudowy lukarn na obróbkę z blachy tytanowo-cynkowej

Zlecenie
Jak doszło do tego, że firma z Wrocławia otrzymała zlecenie w Berlinie? Historia jest ciekawa. Zadzwonił znajomy, który mieszka w Niemczech już ponad 20 lat i wiedział, że jestem certyfikowanym dekarzem Braasa. Zapytał mnie czy wykonam remont w Berlinie, ponieważ jego niemiecki pracodawca poszukuje sprawdzonej ekipy do naprawy dachu, który przecieka przy każdym deszczu – Krystian Piątek, właściciel firmy dekarskiej Magbud, tak wspomina pierwszy kontakt, który doprowadził go do otrzymania tego ciekawego zlecenia. Jadąc z rodzinnego Wrocławia obejrzeć dach, zabrał ze sobą na spotkanie kilka dachówek, próbnik blach i membran oraz katalog produktowy okien, choć do tej pory była mowa tylko o naprawie miejsc przeciekających. Były to materiały reklamowe wiodących firm, takich jak Braas, Rheinzink, Dörken i Velux, które są bardzo znane na rynku niemieckim. Wiedziałem, że nie będę musiał przekonywać, że ci producenci należą do grona najlepszych i chciałem tym sposobem pokazać, że do swojej pracy podchodzę profesjonalnie. Jeżdżąc na spotkania z inwestorami staram się, żeby zostali poinformowani o wszystkim, co powinno znaleźć się na dachu, i przekonuję ich do materiałów, które są sprawdzone i trwałe. Na spotkaniu inwestor przeczytał referencje i certyfikaty i obejrzał stronę internetową firmy. Poprosił o ofertę naprawy przecieków, jednak ja cały czas starałem się przekonać go do wymiany dachu, ponieważ wtedy będzie spokój na kolejne 100 lat lub dłużej. Oczywiście usłyszałem słowa „Proszę Pana, kto tego dożyje”. To twierdzenie, jak widać, nie zna granic i zarówno w Polsce, jak i w Niemczech jest stale powtarzane, z tą różnicą, że w Niemczech nie trzeba godzinami przekonywać do tego, że jak coś jest dobre, to musi więcej kosztować – wspomina dalej pan Krystian. Po tygodniu znajomy znów zadzwonił z pytaniem, czy firma może przyjechać natychmiast do Berlina, ponieważ na innej inwestycji podczas burzy został zerwany dach i należy go zabezpieczyć. Udało się zorganizować brygadę i następnego dnia o 7 rano była ona już w Berlinie. Okazało się, że ta inwestycja należy do właściciela willi z cieknącym dachem. Zerwany dach naprawiono a właściciel nabrał zaufania do dekarzy i zlecił przygotowanie oferty na remont całego dachu wraz z ociepleniem. Niedługo później podpisano umowę.

Willa stała na zadrzewionym terenie, stąd dach był silnie porośnięty mchem

Starą izolację termiczną stanowiła słoma owinięta na deskach a konstrukcja drewniana była w miejscach przecieków mocno zniszczona 

Projekt i konstrukcja 
Dach przeznaczony do remontu to piękny i skomplikowany dach mansardowy o kątach nachylenia dolnej połaci 70 stopni i górnej 45 stopni, z lukarnami różnej wielkości na każdej połaci i z wypłaszczeniami. Izolację dachu stanowiła słoma owinięta na deskach. Konstrukcja drewniana była w miejscach przecieków mocno zniszczona i należało zniszczone elementy konstrukcyjne odbudować, co nie było łatwe, ponieważ dostęp do nich był możliwy tylko od zewnątrz – poddasze mansardowe było cały czas zamieszkane. Układ elementów konstrukcyjnych, tj. krokwi dolnych i górnych z wrębami, oparte były na poziomej płatwi, co tworzy dobre połączenie ciesielskie. Między krokwiami zaplanowano 15 cm ocieplenie z wełny mineralnej, które ma za zadanie ocieplić i zabezpieczyć akustycznie dach.

Jak można się łatwo domyśleć, przy remoncie dachu nie był dostępny projekt, ponieważ zaginął podczas ponad 100-letniej eksploatacji. Inwestor zatrudnił kierownika budowy, który sprawował pieczę nad przebiegiem prac. Już po kilku dniach obserwacji pracowników firmy dekarskiej wiedział, że wymianę dachu inwestor oddał w dobre ręce.

Stan dachu – do wymiany!

Ten sam fragment dachu – nowa termoizolacja to 15-centymetrowa warstwa wełny mineralnej

Panu Krystianowi udało się przekonać właściciela do nowej izolacji na lukarnach a nie tylko na samym dachu. Przekonywałem inwestora, że zostawiając drewno co kilka lat trzeba będzie je zabezpieczać a blacha na rąbek jest bezobsługowa i pięknie się będzie komponować z dachówką. Z racji tego, że specjalizujemy się w pracach blacharskich, wiedziałem, że to będzie taka „truskawka na torcie” – jak to mawia znany komentator a kiedyś piłkarz – wspomina z uśmiechem pan Krystian. 

Na dachu znajdowały się też miękkie kosze z dachówki, które należało odwzorować, aby dach nie stracił swojego uroku. Małe okienka wyłazowe miały być wymienione na wyłazy dachowe firmy Velux. 

Ten sam fragment dachu tuż przed zakończeniem remontu – widoczny wyłaz dachowy Velux 

Podczas demontażu starego pokrycia konieczne było właściwe zabezpieczenie dachu, ponieważ poddasze było cały czas użytkowane przez właścicieli

Wybór pokrycia
Początkowo inwestor chciał mieć dachówkę taką, jak na sąsiednim budynku (kolor ceglasty natura), ale pan Krystian zwrócił mu uwagę, że jego budynek stoi w bardzo dużym zadrzewieniu, a to mocno wpływa na porastaniem dachówek mchem. Nie można tego całkowicie uniknąć, ale można zastosować dachówkę angobowaną, która ma powierzchnię gładszą i odporną na zabrudzenia, przez co porastanie mchem się opóźnia. Inwestor zdecydował się więc ostatecznie na dachówkę Braas Opal angobowaną w kolorze miedzianym. Zamówił także akcesoria w tym kolorze – kominki odpowietrzające oraz komunikację dachu. 

Dach ma powierzchnię 320 m2 i został wykonany w koronkę. Zużyto ponad 14 000 dachówek o wymiarach 18 x 38 cm oraz 110 mb taśmy kalenicowej Braas Figaroll Plus.

Obróbka lukarn na rąbek kątowy – w toku

Obróbki z tytan-cynku nie wymagają zabiegów pielęgnacyjnych – w przeciwieństwie do drewna

Orynnowanie i wentylacja
Od początku było wiadomo, że orynnowanie musi być solidne i trwałe i ma się komponować ładnie z dachówką. Wybór padł na produkty Rheinzink. Zamontowane zostały rynny o średnicy 150 i 125 mm (ok. 130 mb w sumie) wraz z rurami spustowymi. Użyto 200 haków w osłonie z tytan-cynku w takim samym kolorze, co rynna. Nie mogło być inaczej! Wystarczyło, że pokazałem dwa haki obok siebie i inwestor bez namysłu wskazał palcem, co chce mieć u siebie – opowiada pan Krystian. Na obróbki i lukarny poszło ok. 1200 kg blachy Rheinzink blaugrau o grubościach 0,7 mm (obróbki) i 0,8 mm (lukarny). 

W Niemczech stosuje się większą wentylację połaci dachu niż w polskim standardzie – nie 250 cm2 na 1 m ale 400 cm2 na 1 m. Przegrodę wentylacyjną uzyskano dzięki zastosowaniu łaty 4 x 6 cm, a nie typowej kontrłaty 2,50 x 5,00 cm. Chciałem ujednolicić materiały, a jak wspomniałem już wcześniej, nie mieliśmy żadnych projektów, więc tylko mogłem się domyślać, jak idą krokwie, bo od środka wszystko było zakryte – wyjaśnia pan Krystian.

Skomplikowana konstrukcja dachu z licznymi oknami

Kosze wykonane starą metodą na zaprawę były w złym stanie

Na listwę i na rąbek
Lukarny zostały wykonane w technologii rąbka kątowego, a powierzchnie dachu płaskiego – w technologii bardzo starej, używanej często we Francji, na tzw. listwę. Tego rodzaju montaż można stosować już od 3 stopni, więc idealnie nadawał się do kilku prawie poziomych wypłaszczeń na dachu budynku. 

Miękkie kosze
Dużym wyzwaniem było wykonanie miękkich koszów z dachówki karpiówki. Na początku zostało wykonane łacenie, a potem kosze były odeskowane i pokryte papą, a dachówka położona w koronkę. Do uszczelnienia poszczególnych rzędów dachówek dekarze użyli papy podkładowej firmy Bauder w ilości 40 m2. Technologia wykonywania kosza jest dziś inna, niż stosowana 100 lat temu. Kosz musi być dobrze doszczelniony, ponieważ dziś nie używając zaprawy musimy uzyskać 100% szczelności. Kosz jest bardzo narażony na przecieki. Woda opadowa z dwóch połaci spływa koszem w kierunku okapu, a zalegający śnieg potrafi być bardzo niebezpieczny i długo zalegać w tym obszarze dachu. 

Nowe miękkie kosze dachowe wykonane współczesną metodą bez użycia zaprawy są zawsze wyzwaniem

Widok na kosz i dwa rzędy lukarn od dołu

Przebieg prac i niespodzianki
Remont dachu odbywał się od lutego do kwietnia br. Na szczęście zima w tym roku była łagodna i nie było dłuższych przerw w pracach. Ale nie obyło się bez przygód. Przy rozpoczęciu prac okazało się, że w terminie, który był ustalony jako początek prac, firma od rusztowań nie była w stanie postawić rusztowania. Z racji tego, że Magbud ma bardzo napięty grafik, nie można było sobie pozwolić, aby przesunąć termin o miesiąc. Pan Krystian przywiózł więc swoje rusztowania z Polski (akurat w tym terminie złożone było na warsztacie). Jedyna przerwa w robotach była spowodowana brakiem dostawy dachówki na czas – spedytor, który miał dostarczyć materiał na miejsce nie wywiązał się z umowy. Spowodowało to lekkie zamieszanie i niepotrzebne nerwy, ponieważ z powodu zaplanowanej dostawy trzeba było zamknąć jezdnie w sąsiedztwie budynku oraz uzyskać odpowiednie pozwolenie na wjazd materiału. Na szczęście pracownik firmy dystrybucyjnej Polskie Centrum Dachowe szybko znalazł następnego przewoźnika i po kilku dniach materiał był na budowie. Choć i tu nie obyło się bez problemu, ponieważ miało przyjechać auto z wózkiem widłowym, który miał pomóc rozładować dachówkę i akcesoria a okazało się, że kierowca dysponuje tylko windą. Całą dostawę dekarze musieli rozładować ręcznie. Z tego co mi wiadomo, hurtownia już nie współpracuje z tak nieodpowiedzialnym spedytorem – podsumowuje dekarz.

Na dachu znalazło się i takie okno

Orynnowanie to 130 mb rynien i 200 haków w osłonie z tytan-cynku

Zakończenie robót
Prace na dachu prowadzone były na obiekcie, który był przez cały czas użytkowany przez inwestora, więc dekarze dołożyli wszelkich starań, aby nic nie przeciekło do środka domu. Mamy doświadczenie w tego rodzaju remontach, więc doskonale wiedzieliśmy, jak zabezpieczać połacie dachu, aby inwestor mógł spać spokojnie – wskazuje właściciel firmy dekarskiej. 

Wypłaszczenia na połaciach wykonano starą francuską metodą „na listwę”

Obróbka najwyżej położonych lukarn – „na rąbek kątowy” oraz obróbka wypłaszczenia – „na listwę”

Dach cieszy się dużym zainteresowaniem okolicznych mieszkańców. Jest wizytówką dekarzy z Wrocławia na rynku berlińskim, który nie jest łatwy. Niemieccy fachowcy dobrze pilnują swoich interesów. Pan Krystian podkreśla, że firma działała na terenie Niemiec legalnie – jak w Polsce, tak samo i w Niemczech wszyscy pracownicy byli zatrudnieni na umowę o pracę i zgłoszeni do odpowiednich instytucji, co oczywiście wiązało się z dużymi kosztami, ale kary za pracę na czarno są o wiele wyższe – dla pracodawcy kara za jednego pracownika wynosi 30 000 euro. 

Zastosowane akcesoria pochodzą od tego samego producenta, co karpiówka

Piękne połączenie barw i kształtów

Widoczne fragmenty orynnowania, obróbki lukarn i tarasu w tytan-cynku

Dach jak z katalogu – piękne połączenie angobowanej karpiówki ceramicznej Braas Opal ułożonej w koronkę z obróbkami w tytan-cynku marki Rheinzink

Niemiecki inwestor okazał się człowiekiem bardzo spokojnym i wymagającym, ale też trzymającym się warunków umowy. Nie było żadnych problemów z płatnościami a faktury wystawiane były według wcześniej ustalonego harmonogramu prac. Na koniec właściciel skomplementował całą brygadę i zapowiedział, że będzie zlecał mojej firmie inne prace dachowe. I już zdążył słowa dotrzymać! – powiedział pan Krystian.

 

Źródło: Dachy, nr 11 (227) 2018

 

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Artykuły ekspertów

- Reklama -

Polecane firmy

Dachy - krok po kroku

Polecamy