Jak z kosmosu

Ocena: 0
1863
Ten nieziemsko wyglądający dach jest laureatem III edycji konkursu „Pochwal się dachem”. Jego forma może kojarzyć się z żaglem, falami morskimi czy nawet statkiem kosmicznym, który osiadł w zagłębieniu terenu. Tak skomplikowana połać nie była łatwa do pokrycia. Ale dekarze z firmy budowlanej Kapi, wykonującej cały budynek pod klucz, dali sobie z nią radę. Efekt możemy podziwiać w Ząbkowicach Śląskich.

Budynek przyciąga wzrok niespotykaną formą dachu


Skontaktował się z nami kolega branży okiennej z pytaniem, czy nie podjęlibyśmy się realizacji inwestycji polegającej na budowie budynku mieszkalnego. Rozmawiał bowiem inwestorem, który wybierając materiały do swojego domu, szukał wykonawcy. Jako że w terminarzu Kapi były wolne terminy, umówiliśmy się więc z owym inwestorem. Pierwsze spotkanie odbyło się w restauracji w Kłodzku. Zapoznaliśmy się z dokumentacją, na miejscu pobieżnie oceniliśmy projekt i uznaliśmy, że Kapi podejmie się realizacji całego budynku.


Rozmówca był człowiekiem rzeczowym, rozumiejącym konieczność wykonania pewnych nieodzownych rzeczy, które muszą kosztować.

Od razu z grubsza policzyliśmy bowiem koszt dachu – a z uwagi na stopień komplikacji nie był on niski. Ustaliliśmy priorytety, wzajemne oczekiwania i kopię projektu zabraliśmy w celu sporządzenia wstępnej wyceny poszczególnych etapów robót.


Stopień skomplikowania dachu jest… duży

Trwało to kilka dni. Domyślaliśmy się, że inwestor w tym czasie sprawdza nas wśród znajomych, ale o rezultat byliśmy spokojni. Wreszcie wycena była gotowa. Przesłaliśmy ją do kontrahenta i niedługo potem otrzymaliśmy odpowiedź: z pewnymi wyjątkami przyjmuję warunki, podpisujemy umowę. Te wyjątki to cena robocizny. Pełen łuków, zaokrągleń i wklęsłości dach był trudny do oszacowania. Inwestor rozumiał, że może się okazać, iż cena będzie wyższa od ustalonej (ale w granicach rozsądku).


Kryterium wyboru materiałów było dopasowanie kolorystyczne

Jak wygląda dach, każdy widzi. Z każdej strony linia okapu leży na innej wysokości, połacie falują, są lukarny, łuki, krągłości. Projekt ma artystyczny charakter. Jego autorka dużo wysiłku włożyła w to, aby budynek odróżniał się od innych. Trzeba przyznać, że jej się to udało. Sąsiednie domy wydają się przy nim nieciekawe niczym „peerelowskie kostki”. Obiekt wygląda naprawdę zjawiskowo. Ale taki dach oznacza dla dekarza więcej pracy, prawdopodobnie także konieczność samodzielnego opracowania niektórych detali, nieuwzględnionych w projekcie.



Wklęsłości i łuki nie były problemem

Przykładem mogą być chociażby lukarny: kąt ich pochylenia zbyt mocno odbiegał od pochylenia połaci głównej, co należało skorygować. Tu nieocenioną pomoc wyświadczyli dekarzom doradcy techniczni marki Braas: Marek Podeszwa i Marek Pełyński.

Materiały na dach inwestor wybierał w porozumieniu z nami. Ogromną wagę przywiązywał do kolorystycznej harmonii. Szczególnie dało się to zauważyć przy wybieraniu blachy na obróbki. Inwestor wybrał blachę powlekaną w kolorze brązowym, chociaż miedź czy tytancynk byłyby trwalsze.


Linia okapu biegnie na różnych wysokościach

Najpierw jednak trzeba było postawić więźbę – na początku konstrukcję stalową więźby i na niej oprzeć elementy drewniane. Kolejnym etapem było pokrycie dachu płytami OSB gr. 18 mm. Na nie położyliśmy trójwarstwową membranę (w koszach potrójnie), potem tradycyjnie kontrłaty i łaty wg układu dachówki. Pogoda sprzyjała, więc nie było przestojów w pracy.

Jak wspomnieliśmy, były natomiast problemy z układaniem dachówek na lukarnach. Bardzo przydały się tutaj oferowane przez producenta dachówki profilowane.


Widoczne lukarny były przyczyną pewnych problemów z wykonawstwem

Jako własny pomysł rozwiązań detali możemy podać wykonanie haków doczołowych. Umieszczono w nich koryto rynny, a czoło i spód zostały zabudowane sklejką wodoodporną. Całość wykończono obróbkami blacharskimi i Struktonitem. Koryta rynien z blachy cynkowo-tytanowej i haki zostały wykonane w zakładzie specjalistycznym firmy Fablo. Montaż wykonaliśmy oczywiście samodzielnie.

Podczas realizacji inwestor wyrażał duże zainteresowanie postępem robót, jednak wiedział, że praca na dachu  wymaga skupienia i koncentracji uwagi na bieżących zadaniach. Firma Kapi, bogata w wieloletnie doświadczenie w branży, postępuje zgodnie z założeniem, że „lepiej wolniej i dokładniej, niż szybciej, lecz z gorszym rezultatem”. Tak też działaliśmy i tutaj. Dzięki naszej staranności kosmiczny dach stanowi spektakularne zwieńczenie bryły budowli i mimo komplikacji będzie pewnie chronił mieszkańców domu.


Wysiłek wykonawców opłacił się – dach wygląda zjawiskowo

Realizacja dachu od postawienia więźby do ułożenia pokrycia i montażu obróbek trwała 5 miesięcy.

Andrzej Karpiński, Waldemar Pietrzak
Przedsiębiorstwo
Budowlano-Usługowe Kapi s.c.
www.kapi-budownictwo.pl


Źródło: Dachy, nr 5 (161) 2013
PODZIEL SIĘ:
OCEŃ: