Hotel pod Tatrami

Ocena: 5
1710

Nagroda w konkursie „POCHWAL SIĘ DACHEM”

Nagrodzony dach leży na obiekcie hotelowym położonym na Cyrhli, oddalonej o 4 km od centrum Zakopanego. Kiedyś stał tu budynek Urzędu Łączności Poczty Polskiej, ale lokalizacja była tak atrakcyjna, że inwestor po zakupie działki zburzył go i wybudował w tym miejscu hotel.

Podhalańskie wytyczne dosyć surowo określają dozwolone do układania materiały dachowe. Od jakiegoś czasu miejscowe władze starają się ujednolicić dachowe krajobrazy i dbają o przestrzeganie tego nakazu.

Na opisywanym obiekcie zastosowano popularną w regionie zakopiańskim blachodachówkę z posypką. Idealnie pasuje ona do regionu górskiego i odwzorowuje stosowany niegdyś gont drewniany.

Będące autorem projektu hotelu Biuro Projektowe „Studio 51” zarekomendowało ten produkt inwestorowi. Po konsultacji i przygotowaniu oferty przez dystrybutora – firmę Kasaro (www.kasaro.pl,
lider w sprzedaży tego typu pokryć na terenie południowej Polski, produkty AHI Roofing posiada w ofercie od 12 lat). – inwestor zgodził się na zastosowanie w swoim projekcie dachówki Gerard Corona produkcji AHI Roofing.

Krycie dachu rozpoczęto od strony tylnej

Jest to blachodachówka z rdzeniem stalowym, zabezpieczona obustronnie alucynkiem, pokryta naturalnym kruszywem wydobywanym w Nowej Zelandii. Produkt jest w pełni niepalny, przez co zwiększa się bezpieczeństwo ppoż. w hotelu. Z szorstkiej powierzchni pokrycia nie zsuwa się z niego śnieg, dzięki czemu nie musimy montować śniegołapów i płotków antyśniegowych, przez co dach wygląda estetycznie.   

Komplikacje
Dach jest skomplikowany, konstrukcja dachu jest krokwiowo-jętkowa z elementami płatwiowymi. Komplikacje w postaci 105 okien dachowych, 30 lukarn, 26 kominów, znacznej liczby kanałów wentylacyjnych mogły sprawiać trudności wielu wykonawcom, zwłaszcza tym mniej doświadczonym.

105 okien dachowych Fakro, 30 lukarn, 26 kominów – nic dziwnego, że prace na dachu trwały 8 miesięcy

Biuro projektowe Studio 51 wykonało swoją część zadania na najwyższym poziomie i wszystkie detale konstrukcyjne, jak i wykończeniowe zostały przygotowane w sposób bardzo czytelny dla wykonawców. Niemniej poszukiwany był dekarz z dużym doświadczeniem.

Wybrano firmę Mariusza Dobosza, która sprostała wszystkim wymogom i bardzo dobrze poradziła sobie z budową dachu. Udział akurat tego dekarza w inwestycji nie był przypadkowy, gdyż inwestor znał go od dobrych kilkunastu lat. W 1995 r. budował pensjonat pod Giewontem, gdzie inny fachowiec nie dał sobie rady z ułożeniem blachodachówki i potrzebna była pomoc. Na ratunek pospieszył właśnie Mariusz Dobosz, który jak widać, mocno zapadł w pamięć inwestorowi.

Wszystkie fabryczne kołnierze Fakro zastąpiono warsztatowymi obróbkami

Warsztatowe obróbki
Kolejnym wyborem, który trzeba było podjąć, była membrana dachowa. Firma Kasaro po ustaleniach z inwestorem zaproponowała paroprzepuszczalną membranę Tyvek Solid. Charakteryzuje się ona bardzo dobrymi właściwościami paroprzepuszczalnymi, jak i wiatroizolacyjnymi.

Na membranę dachową zostały ułożone kontrłaty, a później łaty.

Prace na dachu rozpoczęły się od wykończenia 26 kominów, na których zamontowana została płyta OSB, membrana i płytka Cembrit. Czapy kominów zostały wykonane w całości przez dekarzy z blachy powlekanej Plannja.

Odsłonięte elementy z modrzewiowego drewna dodają obiektowi dodatkowego uroku

Kolejnym krokiem było wykonanie koszy dachowych na 30 lukarnach. Było to nie lada wyzwanie dla wykonawcy. Na kolejnym etapie dekarze ułożyli pokrycie dachu z blachodachówki Corona oraz wykonali obróbki elementów związanych z deską czołową, wiatrownicami czy kalenicą.

Poza drewnem wszystkie materiały potrzebne do wykonania pokrycia były dostarczane na miejsce budowy firmę Kasaro. Współpraca między hurtownią a firmą wykonawczą przebiegała bezproblemowo. Dostawy odbywały się niemal jak w systemie „just-in-time”, czyli niemal od razu po dotarciu na miejsce były montowane. Dzięki temu na placu budowy nie leżały stosy drewna czy palety z dachówkami.

Oczywiście nie obyło się bez wizyt na budowie przedstawiciela handlowego Kasaro, który sprawdzał, czy pokrycie jest montowane zgodnie z zaleceniami producenta i konsultował z wykonawcami rozwiązania techniczne.

Malowane proszkowo na kolor antycznej czerni aluminiowe rynny są niemal niewidoczne

Oprócz membrany i licznych lukarn na dachu zostało zamontowanych 105 okien dachowych Fakro. Dekarze mieli tu nie lada pracę do wykonania, ponieważ nie wykorzystano tu systemowych kołnierzy dachowych, lecz okna należało obrobić systemową blachą z posypką. Zresztą wszystkie obróbki (oprócz systemowych wiatrownic i gąsiorów) zostały wykonane ręcznie z blachy płaskiej z posypką albo z blachy płaskiej (kosze).

Bezterminowa gwarancja wykonawcza
W dachu zainstalowano liczne panele wentylacyjne, których zadaniem jest wentylacja przestrzeni między blachą a membraną dachową.

Widoczne elementy drewniane zostały wykonane z drewna modrzewiowego zgodnie z zaleceniami architektów i szczegółami wizualnymi.

Nie ma tu płotków przeciwśniegowych, ponieważ projektant uznał, że szorstka powierzchnia pokrycia przytrzyma śnieg

Przy tak wysokim i dużym obiekcie, zlokalizowanym w obfitującym w opady miejscu nie można pozwolić, aby zamontowane rynny nie spełniały swoich funkcji. W przypadku tego budynku zostały zamontowane rynny aluminiowe Alutec firmy Marley. Rynny bardzo dobrze komponują się z drewnem i dachówką Corona. Na obiekcie zamontowano łącznie ok. 360 mb rynien i 150 mb rur spustowych.

Wykonanie dachu o powierzchni ok. 4000 m2 zajęło firmie Mariusza Dobosza ok. 8 miesięcy. Wykonawca udzielił bezterminowej gwarancji na swoje prace, natomiast pokrycie dachowe objęte jest 50-letnią gwarancją producenta.

Inwestor jest bardzo zadowolony ze współpracy z dekarzami i hurtownią dostarczającą materiały na budowę.

Źródło: Dachy, nr 2 (170) 2014

 

 

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ: