Decra - blachodachówka bez kompromisów

Ocena: 0
1869

Przynależność Monier Braas oraz Icopal do międzynarodowego koncernu BMI Group otworzyło nowe pole do współpracy i poszerzenia oferty marki Braas o blachodachówki panelowe, wśród których flagowym modelem jest Decra. Jak wygląda proces jej produkcji? 

Na blasze – jeszcze płynna powłoka galwaniczna

Decra na polskim rynku obecna jest od ponad 20 lat. Wtedy importowana była z Nowej Zelandii, jednak po powstaniu Unii Europejskiej prawa do dystrybucji marki Decra na terenie UE wykupił Icopal i otworzył w Belgii produkcję opartą na licencji nowozelandzkiej. Dziś – już pod marką Braas – Decra cieszy się renomą produktu o bardzo wysokiej jakości. Przemysław Spych, doradca techniczny Braas, miał okazję zwiedzić jeden z oddziałów huty Arcelor Mittal w miejscowości Flemalle w Belgii, gdzie produkuje się tę blachę. 

W hucie 
Pierwsze ogromne wrażenie zrobiła na nim wielkość hali produkcyjnej, której długość wynosi około pół kilometra, a wysokość jest niemal równa dziesięciopiętrowemu wieżowcowi. 

Na tej ogromnej linii galwanizacyjno-lakierniczej blach pracuje raptem kilka osób. Tutaj niemal wszystko jest zautomatyzowane. Nawet rozładunek ogromnych rolek blachy z TIR-ów wykonuje zrobotyzowana suwnica wyposażona w kamery. Kierowca musi tylko ustawić naczepę w odpowiednim miejscu. Proces produkcji jest ciągły. Kolejne rolki blach łączone są ze sobą automatycznie, aby nawet na chwilę wstęga w galwanizerni i lakierni nie zatrzymała się. Ogromne bufory ze zmagazynowaną na wielkich rolkach wstęgą blachy ciągnącą się kilkanaście razy w górę i w dół znajdują się na początku i na końcu linii produkcyjnej, i umożliwiają łączenie kolejnych rolek na wejściu i rozdzielanie ich na wyjściu. Ten kilkusetmetrowy zapas starcza na kilka minut nieustannego procesu galwanizacji, aby na chwilę można było zwolnić w celu połączenia kolejnych rolek blachy – na wejściu lub aby zdjąć kolejną rolkę przygotowaną dla kolejnego klienta – na wyjściu – tak Przemysław Spych opisuje linię produkcyjną.

Strefa magazynowania blachy w procesie galwanizacji

Metaliczna powłoka
Blacha jest solidnie czyszczona i odtłuszczana, a potem – mniej więcej w połowie linii produkcyjnej – zamienia się niemal w lustro. Po zanurzeniu w płynnym metalu i przejściu przez pneumatyczny automat ustalający grubość metalicznej powłoki wstęga wędruje pionowo pod sam dach nabierając szklistości. Oko traci poczucie rzeczywistości, bo wysoko pod dachem pokryta szklistym metalem blacha działa jak lustro i odbija się w niej industrialne wyposażenie hali produkcyjnej i nie wiemy, czy patrzymy na jakiś element, czy na jego odbicie – wspomina doradca techniczny. 

Stalowa wstęga pokrywana może być różnymi metalami – cynkiem, alucynkiem czy cynkiem z magnezem, w zależności od wymogów zleceniodawcy. Po wychłodzeniu i dalszym automatycznym przygotowaniu wstęga przesuwa się przez zautomatyzowaną lakiernię, gdzie pokrywana jest specjalną organiczną powłoką malarską stanowiącą doskonały grunt. Niezmienną grubość warstwy lakierniczej kontrolują komputery. 

Prasa wytłaczająca panele

Nadzór produkcyjny
Na końcu hali jest ciche i spokojne pomieszczenie z masą monitorów, wskaźników i lampek kontrolnych. Siedzą tam dwie osoby i nadzorują cały proces, łącznie z kontrolą jakości. Za niewielką barierką leży wstęga po galwanizacji i lakierowaniu. Dlaczego barierka jest w czarno-żółte, ostrzegawcze pasy? Bo ta pozornie nieruchoma blacha cały czas jest w ruchu, przesuwa się spod urządzeń kontrolujących grubość i jakość powłok do stanowiska nawijającego wstęgę na rolkę. 

Blacha jest tak równa, a powłoka tak gładka, że sprawia to wrażenie bezruchu. Tymczasem wstęga cały czas przesuwa się. Z tej niezwykle nowoczesnej huty, z tej zrobotyzowanej linii produkcyjnej, spod automatów pilnujących doskonałości powłok galwanicznych i lakierniczych wychodzi blacha, z której wytwarza się panele Decra – podsumowuje Przemysław Spych.

Z huty Arcelor Mittal rolki blachy jadą ciężarówkami około godziny do belgijskiej fabryki BMI Group, gdzie produkowane są pokrycia dachowe Decra. 

Wytłoczone panele czekają na fazę nanoszenia żywic i kruszywa

Tajemnica jakości
Rdzeniem panelu Decra jest stalowa blacha Arcelor Mittal galwanizowana i wstępnie malowana. Produkcja Decry w zasadniczy sposób różni się od produkcji popularnych wielkoformatowych blachodachówek. Otóż wielkoformatowe dachówki tłoczone są z polakierowanej na gotowo blachy – na przykład czerwonej, brązowej czy grafitowej. Zatem odkształceniu podlega także powłoka lakiernicza, pełniąca funkcję ozdobną i – co ważniejsze – ochronną. W przypadku Decry proces jest odwrotny i bardziej skomplikowany. Tutaj najpierw kształtuje się panele na prasach, a dopiero potem zabezpiecza, lakieruje i pokrywa kruszywem. Zatem żadna z warstw nakładanych w procesie produkcyjnym na panel Decry nie jest odkształcana, nadwyrężana czy osłabiana. Każda warstwa panelu Decra jest najwyższej jakości. 

Przemysław Spych, Doradca Techniczny Braas  

Kompromisów nie ma
Decra to solidny rdzeń ze stali o najwyższej jakości, powłoka cynku z magnezem o wyjątkowej grubości, wstępne malowanie poliuretanem w hucie w specjalnym procesie produkcyjnym. A po wytłoczeniu paneli nakłada się kolejne warstwy. Najpierw barwiona żywica akrylowa stanowiąca element łączący rdzeń z posypką, potem ceramizowane kruszywo, a na wierzch dodatkowo bezbarwny lakier ochronny – podsumowuje Przemysław Spych

Zanim jednak panele zostaną zapakowane, podlegają kontroli jakości. Tutaj też, jak się okazuje, kompromisów nie ma. Brutalne traktowanie powłok na różnych stanowiskach kontrolnych i próby zdzierania ich to rutyna. Taki test albo się zdaje, albo się nie zdaje. Decra zdaje te testy bez zarzutu. 

– W końcu wszystkie warstwy panelu Decra i stosowane na nie materiały są najwyższej jakości. No ale przecież to legendarna Decra. Kompromisów nie ma – dodaje przedstawiciel Monier Braas.

Źródło – http://www.superdekarz.pl

Źródło: Dachy, nr 4 (232) 2019

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Artykuły ekspertów

- Reklama -

Polecane firmy

Dachy - krok po kroku

Polecamy