Dachy kryte gontem

Ocena: 0
3158

Gont to szczególny materiał na pokrycie dachu – ekologiczny i ciepły, chociaż łatwopalny. Ma długą historię a dziś, choć ilościowo wyparły go inne materiały pokryciowe, nadal jest stosowany – szczególnie na południu kraju.

Zdj. 1. Paczków – gont na budynku o konstrukcji słupowo-ryglowej

Tradycyjne pokrycie
Tam, gdzie występowało duże zalesienie, gont jako pokrycie dachowe był znany i używany od zawsze – nie tylko do krycia drewnianych domów mieszkalnych, lecz także do rożnych budynków, np. o charakterze religijnym i wojskowym (wieże, bramy).

Gont zawsze był drogi, dlatego pokrywano nim przede wszystkim dachy zamków czy dworów szlacheckich, a feudalni osadnicy na terenach leśnych mieli w zakresie ciężarów feudalnych obowiązek dostarczania swemu panu określonej ilości gontów.

Zdj. 2. Miejskie murowane budynki kryte gontem

 Zdj. 3. Budynek w Kazimierzu nad Wisłą

Jeszcze dwieście lat temu powszechnie kryto gontami dachy domów w miastach (zdj. 1–3) oraz dachy kościołów różnych wyznań (zdj. 4 i 5). Na Śląsku gontem kryto olbrzymie drewniane spichlerze folwarczne (zdj. 6), spichlerze wiejskie, karczmy, zabudowania mieszkalno-gospodarcze (zdj. 7), chałupy mieszkalne i budynki gospodarcze – głównie we wsiach leżących wśród lasów lub w pobliżu lasów i gór.

Zdj. 4. Kościół drewniany w Kolanowicach

Zdj. 5. Kościół drewniany w Bobrowie

Zdj. 6. Spichlerz folwarczny w Grudyni Małej

Tradycyjną jednostką obliczeniową gontów była kopa – 60 sztuk, która w handlu gontem funkcjonuje do dziś.

Zalety i wady
Gont jak każdy materiał naturalny ma wiele zalet – jest stosunkowo lekki (waży 15-30 kg/m2), ciepły, paroprzepuszczalny. To bardzo trwały materiał pokryciowy, pod jednym warunkiem – że zostanie odpowiednio położony, a drewno będzie bez zarzutu. Gont musi być dobrze wysuszony, z jak najmniejszą liczbą sęków, bez śladów pleśni i grzybów i nie może być uszkodzony przez szkodniki drewna. Gont drewniany ma też zasadniczą wadę – łatwopalność. Dawniej pożar jednego dachu często powodował przerzuty ognia na inne dachy i płonęły nieraz całe wsie czy miasta. Dlatego np. na Śląsku władze pruskie wprowadziły w 1850 r. zakaz budowy dachów gontowych, ale zakaz ten praktycznie nie był realizowany. Do lat 70-tych XX w. zachowało się wiele obiektów  mieszkalnych i gospodarczych krytych gontem, a pochodzących z tamtego okresu.

 

Gonty drewniane są cechą stylu zakopiańskiego w architekturze. Jeszcze do niedawna największą w Europie powierzchnią współczesnego dachu krytego gontem był dach Domu Turysty im. Mariusza Zaruskiego w Zakopanem. Miał on powierzchnię 6000 m2 (na zdjęciach – widok sprzed remontu dachu). W 2012 roku gont został tam zastąpiony dachówką gontopodobną.

 

Drewniana deszczułka
Gont drewniany to prostokątna deszczułka wykonana zasadniczo z drewna iglastego, ale też może być z drewna liściastego – z dębu i cedru. Ma przekrój klina, noszącego przy węższej części nazwę ostrza, grzebienia czy wpustu. Z drugiej szerszej strony gont ma wyżłobienie wzdłuż całej krawędzi, nazywane tylcem lub wypustem. Łączenie następuje poprzez wsunięcie jednej deseczki w drugą, czyli wpustu do tylca. Dzięki takiemu łączeniu pokrycie jest sztywniejsze i szczelniejsze.

Spotyka się też gonty drewniane z ozdobnym wykończeniem jednej z krawędzi, które stosowane są do wykańczania okapów lukarn, szczytów i kalenic.

W Polsce dachy kryte gontami występowały historycznie tam, gdzie były naturalne obszary występowania dwóch głównych drzew iglastych używanych do ich wyrobu, tj. świerka i jodły. Obecnie spotyka się też w użyciu gonty topolowe, sosnowe i olchowe. Trwalsze od nich są oczywiście gonty dębowe i modrzewiowe.

Drewno dębowe, jodłowe, cedrowe i modrzewiowe nie wymaga impregnacji. Pozostałe gatunki wymagają zabezpieczenia preparatem, który uodpornia gont na działanie szkodników drewna, na pleśni i grzyby. Impregnację powinno się powtarzać – najlepiej co kilka lat. Z kolei aby zwiększyć odporność gontu na ogień, konieczne jest jego odpowiednie zabezpieczenie, które jest bardzo kosztowne.

Wyróżniamy zasadniczo dwa rodzaje gontów:

  • łupane, z nieregularną powierzchnią
  • cięte, o gładkiej powierzchni.

Gonty łupane
Gonty łupane produkowane są ręcznie, poprzez rozszczepienie siekierą kloca drewna, który rozpada się wzdłuż naturalnych włókien na deszczułki o trójkątnym przekroju. Deseczki takie mają różną szerokość, najczęściej od 7 do 14 cm (zależnie od średnicy pnia) i lekko falistą powierzchnię. Są one wygładzane ośnikiem, a w ich grubszej krawędzi żłobi się nutownikiem rowek (wpust).

Zdj. 7. Chełmsko – Domy Tkaczy

Drewno używane do wyrobu gontów musi być dobrej jakości, bez sęków, dlatego są one wykonywane z bezsęcznych odcinków pnia pomiędzy kolejnymi okółkami gałęzi. W związku z zachowaniem naturalnej struktury drewna gont łupany jest zdecydowanie bardziej odporny na warunki atmosferyczne niż gont cięty. Jego trwałość wynosi od 25 do 40 lat. Jest mniej nasiąkliwy i nie zatrzymuje w sobie spływającej wody. Mankamentem gontów szczypanych jest ich wysoka cena wynikająca z kosztów ręcznej produkcji.

Gonty cięte
Gonty cięte wykonuje się maszynowo z desek tartacznych. Deskę tnie się tak, aby powstał klin z rowkiem. Oczywiście maszyna tnie drewno bez uwzględniania układu jego naturalnych włókien. Dlatego takie gonty łatwiej paczą się i pękają pod wpływem warunków atmosferycznych. Pokrycie z gontów ciętych jest przez to mniej trwałe – maks. od 20 do 30 lat.

Zdj. 8. Wymiana pokrycia gontowego na dawnej karczmie

Krycie gontem
Pokrywanie dachu polega na układaniu gontów na łatach (zdj. 10), wciskaniu ostrej krawędzi jednej deszczułki we wpust drugiej i przybijaniu do łat. Dawniej używano do tego drewnianych kołków, obecnie głównie gwoździ ocynkowanych, miedzianych bądź ze stali szlachetnej. Szczelność całego pokrycia gontowego zależy od ilości warstw gontów zachodzących na siebie. Zwykle proste połacie dachu układa się dwuwarstwowo, natomiast pasma przyokapowe lub wygięcia połaci – trójwarstwowo. Kalenice zabezpiecza się przez wysunięcie skrajnego górnego pasa połaci nawietrznej powyżej krawędzi grzbietu dachu.  

Dach kryje się gontem pojedynczo lub podwójnie na rzadkim lub gęstym łaceniu. Rząd gontów nazywa się najczęściej szorem, rzadziej – warstwą, rają, szichtą.

Krycie pojedyncze jest wykonane z gontów przymocowanych na łatach 3/5 cm, o rozstawie pozwalającym na nasunięcie jednego rzędu na drugi 10–15 cm. W kalenicy wystają deski grzbietowe jak przy kryciu deskami. Szczelność polega tu głównie na ciasnym zesunięciu wpustów. Jest to sposób spotykany w chatach i szałasach.

Zdj. 9. Muzeum Wsi Opolskiej – piękny kolor świeżego gontu

Krycie podwójne na rzadkim łaceniu jest bardzo szczelne, gdyż składa się z podwójnych warstw gontów, z których górna warstwa kryje szparę dolnej. Na tę warstwę zachodzi górny rząd, również podwójny tak, że na każdej łacie spoczywają cztery warstwy gontów (zdj. 4).

Krycie podwójne na gęstym łaceniu polega na równomiernym nasuwaniu na siebie warstw gontów z wzajemnym pokrywanie szpar, przy czym co druga warstwa zachodzi na siebie na 8–10 cm. W kalenicy układa się dwa rzędy, jak przy rzadkim łaceniu.

Zdj. 10. Olesko – ponad 500-letni kościół, zwany ze względu na kształt i materiał dachu „oleską różą zaklętą w drewnie”

W kryciach podwójnych wysuwa się w kalenicy ostatni rząd za wiatrem 8 cm (u nas najczęściej od strony zachodniej i południowej – zdj. 9), albo kryje się korytkiem blaszanym. W narożach i koszach daje się gonty o innej długości lub zakłada się rzędy jednej połaci pod rzędy drugiej albo wreszcie używa się dodatkowych krótkich rzędów narożnych (zdj. 10 i 11). Przy kryciu wież używa się mniejszych gontów (20–30 cm) zwanych goncikami (zdj. 12).

Ciężar całego pokrycia gontowego dachu (nie licząc łat) wynosi od 40 do 50 kg/m².

Zdj. 11. Zakrzów Turawski – fragment pokrycia dachu XVIII-wiecznego kościoła

Zdj. 12. Radomirowice – wieża kościelna kryta gontem i goncikami

Regionalna popularność
Obecnie gonty stosowane są przede wszystkich do krycia wszelkich obiektów zabytkowych, które zawsze były nim kryte, głównie w muzeach na wolnym powietrzu oraz na kościołach drewnianych. Gontowe pokrycia dachów na budynkach mieszkalnych spotyka się regionalnie – przede wszystkim na Podhalu.

 

Elżbieta Wijas-Grocholska
Oprac. Redakcja DACHY
Fot. Autorka

Źródło: Dachy, nr 6 (222) 2018

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ: