Dach mansardowy wyróżniony w II edycji konkursu "Pochwal się dachem"

Ocena: 5
3954
Dachy mansardowe spotyka się coraz rzadziej. Nie wiadomo właściwie dlaczego, ponieważ są funkcjonalne (poddasza idealne do wykorzystanie jako przestrzeń mieszkalna) i ładne. Być może jednak trzy kąty pochylenia na jednym dachu nie wszystkim się podobają? Przedstawiony dach został wyróżniony w II edycji konkursu „Pochwal się dachem”.
Skomplikowana konstrukcja odstrasza od dachów mansardowych

Obiekt to jednorodzinny dom wolnostojący z dachem mansardowym położony w malowniczej wiosce w woj. dolnośląskim. Ekipa Euro-Dachu wykonywała w niej dach innego domu, dosyć skomplikowany, wielopołaciowy. Pracę dekarzy z większą niż zwykle uwagą obserwował jeden z mieszkańców wsi – jak się okazało, nie bez powodu. Egzamin „wzrokowy” wypadł widocznie pozytywnie, ponieważ gdy już się „napatrzył”, człowiek ten zgłosił się do szefa firmy, Jarosława Kaźmierczaka. Chodziło o zlecenie na krycie dachu jego własnego domu, który miał być stawiany kilkaset metrów dalej.



Więźbę postawiono z selekcjonowanego drewna, z pewnego źródła pochodzenia


Jarosław Kaźmierczak: Przyszły inwestor przedstawił nam ciekawy projekt swojego domku, my zaś pokazaliśmy mu jeszcze trzy dachy, które wykonywaliśmy w tej miejscowości – to po to, aby go ostatecznie przekonać o naszych umiejętnościach. Na kolejnym spotkaniu omówiliśmy technologie i materiały. Musze powiedzieć, że inwestor obdarzył nas dużym zaufaniem, gdyż wraz z żoną oboje prowadzą firmę za granicą i jedynie z rzadka zaglądali na budowę. Oczywiście nadzór sprawował kierownik budowy, który był codziennie na placu budowy, ale zagadnienia związane z dachem zostały jednoznacznie i ostatecznie ustalone z inwestorami i tych wytycznych wszyscy się trzymali. Pod tym względem realizacja przebiegała idealnie – nie zaskakiwano nas niespodziewanymi przeróbkami, wynikającymi z „widzimisię” inwestorów czy zmiany upodobań estetycznych. Projekt dachu wymagał wprawdzie kilku drobnych zmian, ale po uzasadnieniu zostały przyjęte bez zastrzeżeń zarówno przez kierownika budowy, jak i inwestorów.


Górny dach to bułka z masłem, schody zaczęły się niżej


Drewno z pewnego źródła
Drewno na plac budowy dostarczył zaprzyjaźniony tartak, gdyż inwestor zastrzegł sobie, że ma być ono naprawdę wysokiej jakości i z pewnego źródła. Konstrukcja więźby dachowej oparta jest na dwóch wiązarach, wykonanych z drewna sosnowego kl. 27 z elementami o grubości 16 mm x 18 mm i 16 mm x 24 mm. Ustawione na przekątnej domu wiązary utworzyły tzw. ramę dla pozostałych elementów.


Euro-Dach dał radę

Całkowita wysokość budynku wynosi niespełna 8 m. Najwyższa połać dachu jest pochylona pod kątem 16°, ściany boczne mansardowe ustawione są pod kątem 68°, 72° i 51°. W ścianach bocznych ustawione są ramy okna oraz drzwi balkonowe, ramy otworów okiennych wykonano z elementów drewnianych o przekroju 14 mm x 14 mm. Daszki nad drzwiami i oknami w ścianie mansardowej wykonane są w formie łuków. Osiem łuków jest zrobionych z desek o grubości 32 mm, potrójnie skręcanych. Okapy to nadbitki na krokwie wzmocnione zastrzałami. Wszystkie elementy w zależności od konieczności zostały zakołkowane lub skręcone śrubami.


Każdy łukowaty daszek nad lukarnami mansardy składa się z trzech elementów

Mimo swojej funkcjonalności dachy typu mansardowego są rzadko wykonywane. Przyczyną jest być może ich skomplikowana konstrukcja, w której występują trzy kąty nachylenia dachu.

Ceramika na dachu i na ścianach

Po wykonaniu więźby prace dekarskie przerwano na czas wymurowania kominów.
Na wykonanie więźby dachowej zużyto 16 m3 drewna. Konstrukcja dachu mansardowego została w całości odeskowana (sugestia Euro-Dachu) – zużyto na to 5 m3 desek o grubości 2,5 cm. Na okapach dachu przybito tradycyjny kapinos, na izolację dachu wybrano membranę dachową Delta-Vent S prod. Dörken. Następnie dach ołatowano.


Niewielka połać, dwa różne kąty pochylenia

Krycie dachu mansardowego rozpoczęło się od rozłożenia dachówek na górnej partii połaci, na której zamontowano rynnę cynkowo-tytanową, ułożono dachówkę, obrobiono kominy blachą pod kolor dachówki, założono gąsiory i dachówki kominkowe, zamontowano stopnie i ławy kominiarskie. Ta połać została ostatecznie wykończona jako pierwsza. Więcej pracy było na bardziej pionowej części dachu. Wszystkie odeskowane lukarny zaizolowano papą bitumiczną grubości 5,2 mm, na którą zamocowano tytan-cynk na rąbek leżący. Obróbki wykonywano na placu budowy.


Biała drewniana podbitka harmonizuje z pozostałymi kolorami

Wszystkich lukarn jest 9, w tym jedna większa, która tworzy zadaszenie przy wyjściu na taras. Dachówki na części pionowej wiszą na łatach i są mocowane wkrętami ze stali nierdzewnej. Było to dość czasochłonne gdyż te dachówki nie mają gotowych otworów na wkręty. Na przestrzeni całego dachu mansardowego zastosowano nawiewy okapowe, jak również wszystkie niezbędne akcesoria. Inwestor zaznaczał, iż doskonale zdaje sobie sprawę, że dach ma ogromny wpływ na trwałość i że jest to inwestycja na lata. Nie zamierzał tu oszczędzać i materiały na dach wybierał z cała świadomością, kierując się tylko i wyłącznie jakością, trwałością i estetyką. Zasięgał przy tym porady fachowców, czyli dekarzy.


Nowy mansardowy dach to jednak w Polsce rzadkość

Jako że od początku na dachu mansardowym znaleźć się miała ceramika, pozostało „tylko” wybrać model. Wybór padł na glazurowaną dachówkę Creaton Harmonica – produkt o klasycznej formie i uniwersalnym, ponadczasowym stylu, w kolorze winnej czerwieni. Glazura czyni go w dużym stopniu odpornym na mchy i porosty, a refleksy świetlne już z daleka zwracają nań uwagę. Z bliska dom jeszcze zyskuje – elewacje obłożono pełną cegłą klinkierową ręcznie formowaną, sprowadzaną na specjalne zamówienie z Holandii.

Wygrany zakład
Gdy wykonywaliśmy prace dekarskie, co jakiś czas na budowę zaglądali gapie, podziwiając nietypowy dla okolicy kształt dachu (bryła obiektu nie nawiązuje do pozostałych domów we wsi). Widać było, że właścicielowi bardzo zależało na efekcie końcowym i na tym, żeby właśnie Euro-Dach budował jego dach – zamówił nas 2 lata przed realizacją! – dodaje Zdzisław Kaźmierczak, współwłaściciel firmy. Już po odbiorach inwestor zdradził ekipie, że dzięki niej wygrał zakład z kierownikiem budowy. Na początku panowie założyli się, że inwestor nie znajdzie firmy, która podejmie się budowy jego pokrycia - dachu mansardowego. Jak widać, znaleźli się tacy i mało tego, że dach zbudowali, to jeszcze zrobili to w sposób mistrzowski.

Źródło: Dachy, nr 5 (149) 2012
PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:
- Reklama -

Artykuły ekspertów

- Reklama -

Polecane firmy

Dachy - krok po kroku

Polecamy