Co pod pokrycie, cz. 5. Płyty warstwowe

Ocena: 5
3040
W tej części zajmę się tym, co powinno znaleźć się pod płytami warstwowymi.
Mimo, iż wydaje się, że są one odmianą blachodachówki ze zintegrowanym ociepleniem – mocuje się je również do krokwi. Podobieństwo jest jednak pozorne, tutaj należy zastosować zupełnie inne rozwiązania.


Rys. 1. Styk płyt prostopadły do okapu

Przypomnijmy sobie informacje o mocowaniu sztywnych płyt ocieplających typu polistyren (styrodur) na krokwiach. Robi się to dla wyeksponowania konstrukcji dachu we wnętrzu przy adaptacji strychu na mieszkanie. Nad ociepleniem powinna być pustka wentylacyjna uzyskana poprzez stosowanie kontrłat, a wyżej łaty lub deskowanie z odpowiednim pokryciem. Ocieplenie i pokrycie są więc od siebie oddzielone.

Co z wentylacją?
Płyty warstwowe doskonale nadają się do krycia obiektów przemysłowych i magazynowych, natomiast do budownictwa mieszkalnego się nie nadają. Wymagają zbyt wielu obróbek, dopasowań itd. W normalnym budynku jednorodzinnym mamy z reguły jeden lub dwa trzony kominowe, wieloprzewodowe, murowane z cegły. Kominy te obsługują takie pomieszczenia jak garaż/kotłownia, łazienka, suszarnia i kuchnia. Pozostałe pomieszczenia nie muszą mieć koniecznie przewodów wentylacyjnych (więcej o wentylacji można przeczytać w DACHACH 9/2001).

Przy zastosowaniu płyt warstwowych na dachu pojawia się natomiast problem z wentylacją. Nie ma tu bowiem warstwy wentylacyjnej i para wodna gromadząca się w pomieszczeniach pod takim dachem nie ma którędy wydostać się do atmosfery. Konieczne jest wykonanie wielu rur wentylacyjnych przechodzących przez pokrycie ponad dach. Styki rur z pokryciem trzeba uszczelniać, np. kołnierzami z EPDM, ale zawsze będzie „słaby punkt” dachu.


Rys. 2. Przestrzeń pod płytą to nie jest szczelina wentylacyjna – płytę należy „podziurawić”, aby przeprowadzić przez nią rury wentylacyjne

Na czym układać?
Co stosuje się pod takie płyty? Przedstawiciel jednego z producentów na odbywającym się we Wrocławiu szkoleniu twierdził, że płyty te można opierać bezpośrednio na krokwiach. Jest to sprzeczne z rysunkami zamieszczonymi w folderze firmowym. Średni rozstaw krokwi w dachu wynosi 1,0 m. Szerokość płyty jest taka sama. Z rysunków zamieszczonych w folderze wynika, że płyty poza stykami są mocowane jeszcze pośrednio – do czego jednak, skoro miały być mocowane do krokwi. Oznacza to, że w dachu muszą być płatwie. A skoro są płatwie, to płyty należy traktować jako wieloprzęsłowe, zależnie od długości połaci dachu mierzonej od kalenicy do okapu.

Niestety praktyce materiały oferowane przez producenta są dla projektanta nieprzydatne. Projektantowi potrzebne są m.in. takie dane jak wytrzymałość płyty i jej współczynnik wytrzymałości. Dane z tabeli „Dane techniczne”, zawartej w materiałach producenta są błędne. Dla przykładu: przy rozpiętości
l = 1,0 m obciążenie równomiernie rozłożone wynosi 13,31 kN/m2 dla płyty jednoprzęsłowej. Przy takiej samej rozpiętości dla płyty dwuprzęsłowej obciążenie wynosi 8,68 kN/m2.

Przy tych obciążeniach moment zginający wynosi M = 13,31 × 0,125 = 1,66 kNm. Dla płyty dwuprzęsłowej będzie M = 8,68 × 0,125 = 1,09 kNm. Stosunek tych wielkości wynosi: 1,66 : 1,09 = 1,52. Skąd ta różnica? Wiadomo, że moment zginający w przęśle płyty jednoprzęsłowej jest taki sam, jak moment podporowy płyty dwuprzęsłowej. Tak mówią zasady statyki, tj. mechaniki budowli. I jak tu korzystać z takich informacji?

„Dziury” w dachu
Katalog firmowy przewiduje opieranie płyt wyłącznie na płatwiach stalowych z mocowaniem blachowkrętami ze stali nierdzewnej, poprzez podkładkę też ze stali nierdzewnej. Średnica podkładki wynosi 19 mm. Obróbki blacharskie mocuje się blachowkrętami ze stali nierdzewnej z podkładkami o średnicy 14 mm, w rozstawie nie większym niż 450 mm.

Na rys. 1 jest pokazany styk prostopadły do okapu. Najpierw mocuje się płytę po lewej stronie, a następnie przykrywa styk i zaczyna mocowanie płyty następnej.

Na rys. 2 widać, że na płatwiach leżą płyty z ociepleniem, absolutnie szczelne dla pary wodnej – trzeba więc stosować rury wentylacji grawitacyjnej przechodzące przez pokrycie dachu. Uszczelnianie tych rur ze względu na profil blachy nie jest takie proste, i to mimo specjalnych uszczelnień z EPDM.

Na rys. 3 pokazane jest przejście kanału wentylacyjnego przez dach.


Rys. 3. Przejście kanału wentylacyjnego przez dach

Jak widać, przy zwentylowaniu wszystkich pomieszczeń w budynku – a taka jest potrzeba – dach jest mocno „podziurawiony”. To zaś oznacza jednak podwyższone niebezpieczeństwo wystąpienia nieszczelności i przecieków.

Mimo pozornie kuszącej ekonomicznej strony, płyty warstwowe nie nadają się do pokrywania budynków mieszkalnych. Za to doskonale sprawdzą się na obiektach handlowych i magazynowych, w których są instalacje klimatyzacyjne.

Edmund Ratajczak
„Expronad”
Rysunki pochodzą z folderów jednego
z producentów płyt warstwowych

Źródło: Dachy, nr 9 (105) 2008
PODZIEL SIĘ:
OCEŃ: