Budowlane pułapki, cz. 3

Ocena: 5
1731

Bardzo często spotyka się budynki piętrowe z dobudowanym parterowym garażem. Stropodach nad garażem stanowi wtedy taras dla piętra. Na taras trzeba jednak jakoś wejść – i tu dochodzi do często powielanego błędu, popełnianego przy budowaniu sposobem gospodarczym i bez fachowego nadzoru.

Rys. 1. Schematyczne plany budynków A i B

Rys. 1 przedstawia szkicowo dwa budynki stojące na sąsiednich posesjach. Są to budynki piętrowe z parterowym garażem, których stropodachy stanowią taras wypoczynkowy. Szkice są identyczne, lecz każdy z budynków jest nieco inaczej wykonany. Budynek A ma wejście na taras z płyty wspornikowej, natomiast w budynku B na stropodach wychodzi się bezpośrednio z domu.

W budowie budynku A inwestorowi pomagał znajomy, o którym sam inwestor mówił, że mimo braku tytułu technika budowlanego pracuje jako inżynier. Dalej opiszę umiejętności i wiedzę owego „inżyniera”.

Budynek ma płaski dach z pokryciem z papy. Kiedy zaczął przeciekać, właściciel wezwał dekarzy do wykonania nowego pokrycia papą. Jeden z dekarzy stanął na płycie wspornikowej, a drugi z dołu podał mu rolkę papy. Ten na górze chwycił ważącą ok. 60 kg rolkę, spocznik się załamał. (Przestrzeganie przepisów bhp przez tych dekarzy to osobna historia). Oznacza to, że spocznik był nieprawidłowo zwymiarowany – oto, co były warte wyliczenia domorosłego konstruktora.

Fot. 1. Złamana płyta wspornikowa

Wiadomo, że zbrojenie płyt stropowych tj. stropu nad parterem i stropodachu nad garażem leżą na tym samym poziomie i mają zbrojni ułożone dołem. Pręty zbrojeniowe ? 25 mm zostały wypuszczone ze stropodachu nad garażem i ze stropu nad parterem budynku – znalazły się więc w dolnej warstwie płyty wspornikowej.

Praktyka dowodzi, że elementy konstrukcyjne projektowane „na oko” z reguły zawodzą. Tylko obliczenia statyczne dokumentują poprawne rozwiązanie. Sprawdźmy więc, jak to wygląda ob1iczniowo.
Jak widać z powyższego, płyta wspornikowa bez obciążenia użytkowego bezpiecznie przenosi ciężar własny.

Natomiast przy obciążeniu normatywnym w kierunku krótszego boku brakuje 30% nośności, a w kierunku boku dłuższego brakuje 62% nośności.

Tego typu błędy spotkać można niemal na każdej polskiej budowie. Na fot. 2 widać stan surowy otwarty. Nadproża nad drzwiami zostały ocieplone styropianem i pręty zbrojeniowe balkonu wychodzą ze stropu przez ocieplony wieniec stropowy i sterczą na zewnątrz. Pręty znajdą się w dolnej części płyty balkonowej. Gdyby pręty miały się znaleźć w górnej strefie płyty, to grubość płyty przesłoniłaby otwory drzwiowe pod nią. A poza tym beton płyty balkonowej będzie się opierał o styropian – nie będzie powiązany z murem – ta płyta z pewnością spadnie na ziemię.

Fot. 2.

Inwestorzy dbają o jak najszybsze wzniesienie murów, stropów i więźby dachowej z jej przykryciem, nie wykonując jednocześnie ze stropami balkonów zewnętrznych. Najczęściej bywa tak, że pręty zbrojeniowe przyszłego balkonu są wypuszczone na zewnątrz i czekają na późniejsze betonowanie wspornikowej płyty balkonowej. Ten sposób wykonania pokazuje rys. 3. Ściana zewnętrzna jest gotowa i ocieplona, a pręty zbrojeniowe balkonu wspornikowego są wypuszczone na zewnątrz. Następna czynność to zaszalowanie i zebetonowanie płyty balkonowej na styk z ociepleniem i jej obmurówką. Płyta balkonowa wspornikowa musi być w stanie przenieść obciążenie użytkowe wielu osób, tj. wielkością p = 500 kg/m2.

Rys. 3. Błędny sposób wykonywania płyty balkonowej

Prawidłowy sposób wykonywania balkonów wspornikowych przedstawia rys. 4. Przed zabetonowaniem wieńca stropowego trzeba wstawić łącznik balkonowy wykonany ze styroduru zbrojonego prętami stalowymi. Z jednej strony pręty te wchodzą w wieniec stropowy, a pozostała część, tj. styrodur z prętami zbrojeniowymi wystają na zewnątrz wieńca. Teraz płytę balkonową można deskować, zbroić i betonować. Jeśli nie przewiduje się stosowania łączników balkonowych, płytę balkonową należy betonować razem z płytą stropową i wieńcem.

Rys. 4. Prawidłowy sposób wykonywania balkonów wspornikowych z zastosowaniem łącznika balkonowego

Pokażę jeszcze jeden przykład budowlanych pułapek. Inwestor to znajomy mechanik, doskonały fachowiec w mechanice, ale w budownictwie analfabeta!

Rys. 5 przedstawia schematycznie opisaną sytuację. Przy układaniu płyt stropowych kanałowych powstała luka pomiędzy ostatnią płyta i ścianą zewnętrzną o szerokości około 50 cm. To miejsce zostało wypełnione cienką warstwą betonu z kiepskim zbrojeniem. W środku pustka i u góry też cienka warstwa betonu, w którym były jakieś pręty zbrojeniowe wychodzące na zewnątrz do płyty balkonowej wspornikowej. Prawdopodobnie budynek najpierw został ocieplony styropianem i otynkowany, płyta betonowa została zabetonowana później. Następnie zaizolowano ją papą na lepiku, ułożono warstwę betonu i płytki posadzkowe. Gdy zapytałem inwestora, jak ta płyta została wykonana, po prostu nie wiedział, a szkoda było robić odkrywkę w celu sprawdzenia stanu  faktycznego. Domownicy nie wychodzili jednak na balkon z obawy, że się załamie. Dla „bezpieczeństwa” płyta balkonowa została podparta murowanym słupem. W ten sposób do jednego błędu doszedł drugi. Balkon wspornikowy ma zbrojenie w górnej warstwie betonu, a podparcie go słupem zmieniło układ statyczny konstrukcji. Teraz płyta balkonowa pracuje jako element podparty na dwóch krawędziach, a przecież nie ma ona zbrojenia dołem. Teraz płyta balkonowa ulegnie pęknięciu u dołu i awaria gotowa.

Rys. 5. Schemat jeszcze jednej błędnie wykonanej płyty balkonowej, grożącej katastrofą

Do tego niestety dochodzi, gdy budową kierują ludzie nie mający pojęcia o zagadnieniach statycznych.

inż. Edmund Ratajczak

Źródło: Dachy, nr 9 (141) 2011

 

 

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ: