Informacje dla dekarza, cieśli, blacharza, architekta, projektanta, konserwatora i inwestora. Błędy, usterki, wilgoć i zacieki. Budowa, remonty i naprawy. Dachy płaskie, zielone i skośne. Dachówki, blachodachówki, łupek, gont, folie, papy, blachy. Konstrukcje, materiały, wykonawstwo. Więźba dachowa, drewno i prefabrykaty. Kominy i obróbki. Okna dachowe. Narzędzia i urządzenia. Izolacje i wentylacja. Informacje dla dekarza, cieśli, blacharza, architekta, projektanta, konserwatora i inwestora. Błędy, usterki, wilgoć i zacieki. Budowa, remonty i naprawy. Dachy płaskie, zielone i skośne. Dachówki, blachodachówki, łupek, gont, folie, papy, blachy. Konstrukcje, materiały, wykonawstwo. Więźba dachowa, drewno i prefabrykaty. Kominy i obróbki. Okna dachowe. Narzędzia i urządzenia. Izolacje i wentylacja.
Informacje dla dekarza, cieśli, blacharza, architekta, projektanta, konserwatora i inwestora. Błędy, usterki, wilgoć i zacieki. Budowa, remonty i naprawy. Dachy płaskie, zielone i skośne. Dachówki, blachodachówki, łupek, gont, folie, papy, blachy. Konstrukcje, materiały, wykonawstwo. Więźba dachowa, drewno i prefabrykaty. Kominy i obróbki. Okna dachowe. Narzędzia i urządzenia. Izolacje i wentylacja.

Anatomia kalenicy, cz. 2

Ocena: 5
15469

Dokładnie rok temu w DACHACH ukazał się cykl zatytułowany „Anatomia okapu.”
Starałem się nim dogłębnie omówić okap w dachu spadzistym krytym dachówką. Tym razem spróbuję rozłożyć na elementy kalenicę i grzbiet. Ten fragment dachu może się wydawać prostszy od okapu, ale i niekiedy dość trudny do idealnego wykonania. Skoncentruję się na pokryciach dachówkowych.

 


Rys. 1

Kontrłaty i ostatnie łaty
Element kluczowy w funkcjonowaniu wentylacji na całym dachu to kontrłaty. One łączą okap (wlot do kanału wentylacyjnego) i kalenicę (wylot z kanału wentylacyjnego). Wzdłuż kontrłat powietrze pod dachówką płynie z dołu ku górze, aby w końcu trafić do kalenicy, pod gąsior. My będziemy się dalej zastanawiać jak to powietrze spod gąsiora wyprowadzić.

Zatem mocujemy na dachu kontrłaty. Mocujemy je na warstwie wstępnego krycia, czyli na membranie rozpiętej na krokwiach lub  ułożonej na szalunku albo na papie ułożonej na szalunku. Pamiętam o możliwości zamocowania kontrłaty pod warstwą wstępnego krycia, ale dla naszych rozważań na temat kalenicy taki szczególny przypadek nie ma znaczenia.

Każda kalenica ma swój wierzchołek. Na przekroju dachu jest to punkt, w którym przecinają się dwie wierzchnie płaszczyzny warstwy wstępnego krycia. Jeśli na dachu mamy krokwie z membraną, to przy założeniu, że membrana ma pomijalnie małą grubość, wierzchołek kalenicy stanowi punkt przecięcia się wierzchnich płaszczyzn krokwi. Z kolei na dachu deskowanym i obitym papą o grubości np. 4 mm, wierzchołek kalenicy stanowi punkt przecięcia się wierzchnich płaszczyzn papy. Ten wierzchołek (papa na deskach) jest nieco wyżej niż ten wymieniony wcześniej (krokwie z membraną). Jeśli teraz na warstwie wstępnego krycia (na przykład na szalunku z papą) zamocujemy kontrłaty, to ich wierzchnie powierzchnie także dadzą nam wierzchołek w kalenicy. Ten wierzchołek jest jeszcze wyżej. Aby uzyskać fizyczny wierzchołek utworzony przez kontrłaty, należałoby je w kalenicy przyciąć „pod kątem”, albo inaczej rzecz ujmując – pionowo, czyli prostopadle do ziemi, do stropu. Wtedy kontrłaty zejdą się w wierzchołku.

Ale praktyka jest najczęściej inna. Dekarz po prostu układa kontrłaty do kalenicy z normalnie dociętymi końcami lub docina je tam „prosto”, jeśli należy je z jakiegoś powodu dociąć. W tym przypadku nie powstaje wierzchołek fizyczny. Można go jednak w łatwy sposób wyznaczyć ołówkiem i miarką, które dekarz ma zawsze przy sobie.

Wierzchołek ten jest bardzo istotny. Od niego bowiem wyznacza się dystans ok. 3–4 centymetrów w dół kontrłat. Tu powinny znajdować się górne krawędzie ostatniej łaty.

 


Rys. 2

Czy to wymiar sztywny? Instrukcje montażu dachówek Braas podają te wymiary w zależności od kąta pochylenia połaci. Jednak nie zaszkodzi zrobić doświadczenie, czyli założyć na kalenicy dwie dachówki i gąsior i sprawdzić. Niekiedy dystans ten trzeba zwiększyć lub zmniejszyć, bo dach jest trochę przekoszony lub wręcz krzywy. Życie czasem weryfikuje założenia.

Mamy zatem zamocowane ostatnie łaty pod kalenicą na kontrłatach. Między tymi ostatnimi łatami w kalenicy powstaje szczelina. Tędy właśnie, spomiędzy kontrłat, wpływa do kalenicy biegnące ku górze powietrze.

Układ gąsior–ostatnie dachówki
Jak wspomniałem w poprzednim akapicie, instrukcje montażu Braas podają dystans dzielący górną krawędź ostatniej łaty od wierzchołka utworzonego przez górne powierzchnie kontrłat. Dystans ten (powiedzmy 3–4 cm) uzależniony jest z jednej strony od modelu dachówki i dopasowanego do niej gąsiora, a z drugiej od kąta pochylenia połaci. Im kąt pochylenia połaci większy i ostrzejszy dach, tym wyżej powinna leżeć ostatnia łata. Wyżej zamontowana ostatnia łata na ostrzejszym dachu umożliwia wyższe posadowienie dachówek pod gąsiorami. Wyższe posadowienie dachówek na ostrzejszym dachu daje nam to, że gąsior obejmuje zamki dachówek ceramicznych. Tak, ale pamiętać należy, że w zasadzie tok rozumowania powinien być dokładnie odwrotny, bo najistotniejsze jest dopasowanie na kalenicy układu gąsiory–ostatnie dachówki, a położenie ostatniej łaty jest tylko rozwiązaniem tego zadania. Teraz zastanówmy się nad kilkoma szczegółami dotyczącymi tego układu.

Czy gąsiory mogą dotykać dachówek? W odpowiedzi można nawet powiedzieć, że nie powinny. Gąsiory powinny być wręcz uniesione nad dachówki.

Nie ma sztywno określonego wymiaru szczeliny między gąsiorami a dachówkami. W tym miejscu na dachówki jest przyklejana taśma uszczelniająco–wentylacyjna i spod gąsiora wystaje jej fragment. Jeśli gąsior opierałby się o grzbiety dachówek, wówczas z dużym prawdopodobieństwem (a w zasadzie z pewnością) można stwierdzić, że taśma zostanie uszkodzona chociażby na skutek ruchów konstrukcji dachu. Jak wysoko unosić więc gąsiory nad dachówkę? Nie ma tu konkretnych zaleceń. Na większość dachów patrzymy z dołu, czyli z ziemi. Czy z tego dystansu, czyli z 10 czy 15 metrów jesteśmy w stanie określić, że jest tam szczelina na 1 czy 2 cm? Zdarzają się też sytuacje, gdzie w grzbiecie nie ma zachowanej geometrii dachu i gąsior z jednej strony jest wyżej, a z drugiej niżej względem dachówek. Wrażenie to potęgowane jest przez  patrzenie na dachówki „pod włos”. Konkluzja jest taka, że gąsior nie może „piłować” taśm kalenicowych, czyli musi być nad te taśmy (a co za tym idzie, także i nad dachówki) uniesiony, a uwaga ta dotyczy i kalenic i grzbietów.

 

 


Rys. 3

Czy zamki dachówek ceramicznych mogą wystawać spod gąsiorów? W akapicie powyżej rozważaliśmy zasadę wsuwania ostatnich dachówek pod gąsiory w zależności od kąta pochylenia dachu. Założenie jest właśnie takie, aby zamki w dachówkach ceramicznych były przykryte gąsiorami. Wtedy taśma kalenicowa ładnie wszystko przykrywa i uszczelnia w tym miejscu. W przypadku dachówek betonowych sprawa jest prostsza, bo dachówka nie ma zamków, ale i tu obowiązuje zasada odpowiedniego podsuwania dachówek pod gąsiory, wynikająca z zaleceń instrukcji. Takie jest rozwiązanie idealne, do którego należy dążyć. Ale oczywiście licho nie śpi, a życie lubi płatać figle. Czasem mamy taki dach, że brakuje dwóch, trzech centymetrów i dachówka nie jest wsunięta pod gąsior tak jak należy. Zamki wciąż trochę wystają, mimo że dekarz liczył i rozmierzał dach na kilka sposobów. Co wtedy?

Mamy tu dwie możliwości: dokładamy kawałek następnego rzędu dachówek i wtedy spod gąsiora wystawać będą ich końce, co niekoniecznie dobrze wygląda, albo po prostu trzeba poszerzyć taśmę – podkleić ją. Z odległości kilkunastu metrów będzie to niewidoczne. Nie znaczy to, że należy do takiego rozwiązania dążyć, ale jeśli nie ma wyjścia, to jest to rozwiązanie do przyjęcia. (Na rynku są też taśmy z regulowaną szerokością, co jak widać, jest bardzo przydatną cechą. Wspomnę o taśmach Braas Figaroll Plus i Metalroll, które mają efektywną szerokość odpowiednio
280–320 mm i 260–320 mm.)

Taśmy kalenicowe
W naturalny sposób przejdziemy teraz do samych taśm kalenicowych. Nazywane są one taśmami uszczelniająco-wentylacyjnymi. Z jednej strony mają uszczelniać, a z drugiej wentylować. Co mają uszczelniać? Mają uszczelniać kalenicę i zabezpieczać ją przed przewianiami. Co mają wentylować? Mają wypuszczać powietrze biegnące wzdłuż kontrłat, które trafia w szczelinę pomiędzy ostatnimi łatami zamocowanymi po obu stronach kalenicy i właśnie pod gąsior, a dokładnie pod taśmę kalenicową. Na rynku funkcjonują w zasadzie dwie odmiany taśm kalenicowych. Pierwsza odmiana ma otwory lub mikrootwory w celach wentylacji. Druga odmiana wyposażona jest we flizelinę przepuszczającą powietrze. Czyli w pewnym sensie albo stawiamy na „lepszą wentylację” (otwory), albo na „lepszą szczelność” (flizelina). Każda z taśm musi mieć jeszcze jakieś plisowanie, wyposażone w stosowny klej butylowy po bokach. A to po to, aby produkt dopasowywał się do profilu dachówek i trwale się do nich przykleił. Ale na rynku jest jeszcze pewna nietypowa taśma, hybryda, która łączy cechy dobrej szczelności i wyjątkowo skutecznej wentylacji. To taśma, która w części wentylacyjnej ma labirynt otworów wytworzony przez trzy ustawione za sobą i przesunięte względem siebie przegrody z otworami różnej wielkości. Tą ciekawą i unikatową taśmą jest Figaroll Plus Braasa.

 

 


Rys. 4

O jakości taśm kalenicowych, czyli taśm uszczelniająco–wentylujących decyduje każdy ich komponent. A tutaj rynek ma chyba najszerszą ofertę produktów. Rozpiętość cenowa w taśmach jest bardzo duża, ale w ślad za nią najczęściej idzie różnica w jakości. Pozwolę sobie tu na małą dygresję handlową, która – tak myślę – jest absolutnie stosowna i uzupełniająca temat. Klient kupuje dach za kilkadziesiąt tysięcy złotych. To duży wydatek. Oferta składa się z kilkunastu czy dwudziestu paru pozycji często o enigmatycznych dla klienta nazwach. Jakaś tam „taśma kalenicowa” to przecież drobiazg w całości. Aby oferta była „konkurencyjna”, zgodnie z często spotykaną filozofią CCC (czyli cena czyni cuda) końcową kwotę zmniejsza się na kilka sposobów. Jednym z nich jest wstawianie do kalkulacji tanich lub bardzo tanich akcesoriów. A dla klienta sztuka jest sztuka: może się tylko cieszyć, że wydał mniej pieniędzy. Tylko czy dach ma dobrze wyglądać i robić wrażenie na sąsiadach i gościach, czy też ma być trwały i funkcjonalny. Wielokrotnie widziałem na dachu ekskluzywną dachówkę z marnej jakości akcesoriami – w tym z marną taśmą kalenicową. Ale czy tędy droga? Niby klient szuka najtańszej oferty. Zapytam jednak przewrotnie: skąd wiesz, jaką kwotę klient jest skłonny wydać na swój dach? Skąd wiesz, jakie argumenty do niego trafiają? Skąd wiesz, że to co ci powiedział, to nie blef? Oczywiście nie miejsce tu na zgłębianie technik sprzedaży, ale zaznaczam pewien problem związany z omawianymi zagadnieniami technicznymi.

Taśmy uszczelniająco–wentylacyjne stosuje się na kalenice i grzbiety. Rozwija się je na łacie kalenicowej i mocuje takerem. Potem przykleja się do grzbietów dachówek, zrywając zabezpieczenie z kleju butylowego. W końcu formuje się brzegi taśm do profilu dachówek i dokleja taśmę do ich powierzchni. Pamiętać należy, że do mokrej i zapylonej powierzchni dachówek nie będzie przylegał nawet najlepszy klej butylowy w najlepszej taśmie.

Do omówienia pozostały jeszcze metrowej długości sztywne uszczelki kalenicy. Są to elementy mocowane do łaty kalenicowej i dociskane do „pozycji roboczej” przez gąsiory. Uszczelki kalenicy nie mają kleju butylowego i plisowanych taśm bocznych. Mają za to „szczotki” czy „pazurki”, które dopasowują się do profilu dachówek. Można je więc montować także na mokre dachówki, bo pracują na docisk, a nie na klej. Zwracam uwagę, że uszczelki kalenicy nie nadają się na grzbiety.

 


Rys. 5

Wszystkie produkty z tej grupy powinny mieć podany parametr wentylacyjny, czyli wielkość szczeliny wentylacyjnej w centymetrach kwadratowych na metrze bieżącym. Parametr ten należy porównać z wymogami, jakie dla danego dachu stawia norma wentylacyjna i ocenić, czy przekrój wentylacyjny taśmy jest wystarczający. Jeśli nie, to należy szukać innej taśmy lub wesprzeć się dachówkami wentylacyjnymi. One także mają podaną wielkość przekroju wentylacyjnego.

Łata kalenicowa i wspornik łaty
Zanim założymy gąsior i taśmę kalenicową, należy przygotować konstrukcję pod nie. Elementem, do którego montuje się gąsior i taśmę, jest tzw. łata kalenicowa. Musi się ona znaleźć w odpowiednim miejscu nad wierzchołkiem utworzonym przez kontrłaty. Które to miejsce? Trudno jest tę wysokość wyliczyć i trzymać się konkretnych zaleceń. Sprawa jest tu otwarta. Praktyka podpowiada, aby to położenie łaty kalenicowej wyznaczyć doświadczalnie. Stopniowo ją obniżać do punktu, aż uznamy, że krawędzie gąsiora są w dobrej odległości od dachówek. Tę pożądaną odległość omawialiśmy w akapicie „Układ gąsior–ostatnie dachówki”.

Tutaj zastanówmy się natomiast, jak łatę kalenicową utrzymać w odpowiedniej pozycji i jak ją obniżać. Do tego celu służą wsporniki łaty kalenicowej – stosowane zarówno na kalenicach, jak i na grzbietach. Są dwa rodzaje wsporników. Bardzo popularny i funkcjonalny wspornik gwoździowy oraz rzadziej wykorzystywany wspornik rozginany. Wspornik gwoździowy wbija się młotkiem w pary krokwi na kalenicy lub w belkę krawężnicową. Wbija się je tak, aby ułożona w nich łata kalenicowa była „za wysoko” i aby gąsior na tej łacie ułożony był też „za wysoko” względem dachówek. Następnie należy tak wbijać wsporniki, żeby na całej długości kalenicy lub grzbietu uzyskać oczekiwaną szczelinę miedzy krawędziami gąsiorów a dachówkami. Sprawdzać to można przesuwając gąsior po łacie kalenicowej.

 


Rys. 6

Wspornik rozginany wymaga nieco więcej precyzji przy mocowaniu. Jego nóżki rozgina się i przykręca wkrętami do kontrłat. W zasadzie nie ma tu możliwości korekty jego położenia. Wspornik rozginany warto brać pod uwagę w przypadku dachów kratownicowych, bindrowych, wykonanych z drewna o stosunkowo małej grubości.

Są jeszcze wsporniki łaty kalenicowej o nieco innych konstrukcjach, ale rzadziej spotykane.
Gąsiory z klamrami i wkręty z drutami

Gąsior jest zawsze dedykowany do danego modelu dachówki, trudno więc podać ogólne porady odnośnie tego elementu. Podobnie jest z klamrą do gąsiora – do konkretnego gąsiora pasuje tylko konkretna klamra.

Jednak warto napisać kilka zdań o pozostałych drobnych elementach stosowanych w obrębie kalenicy i grzbietu. Wszechobecne czarne wkręty do płyt gk to zły pomysł. Mają one tylko dwie zalety: bardzo ostry czubek i duży skok gwintu – wkręca się je łatwo i szybko. Na dachu należy jednak stosować nieco droższe wkręty ocynkowane.

Ale najistotniejszym elementem tej części artykułu jest problem mocowania ciętych dachówek w grzbietach. Niestety nie odeszły w przeszłość pomysły układania wyciętych z dachówek trójkącików na swoim miejscu i mocowanie ich za pomocą kleju butylowego taśmy kalenicowej. W przypadku dachówek ceramicznych te trójkąciki jeszcze jakoś trzymają się na zamkach, ale w przypadku dachówek betonowych one po prostu wiszą na kleju butylowym. To błąd, bo powinny one być przymocowane. Mamy tu trzy opcje mocowania: drut miedziany, drut ocynkowany lub nierdzewny, klamra do mocowania dachówek ciętych. W pierwszych dwóch przypadkach dachówki musimy nawiercić i drut przełożyć przez otwór. W przypadku trzecim, czyli klamerek ze stali nierdzewnej do mocowania dachówek ciętych, prace idą błyskawicznie. Wystarczy taką klamrę nabić młotkiem na uciętą krawędź dachówki i gotowe. Dachówkę uciętą „ze skosu” (trójkącik) ustawiamy w odpowiedniej pozycji na grzbiecie i drut okręcamy dookoła jakiegoś ocynkowanego wkrętu.

 


Rys. 7. Wsporniki łaty kalenicowej: rozginany i gwoździowy

Spotkać można jeszcze jedną naganną praktykę, jaką jest mocowanie dachówek ciętych (trójkącików) w grzbietach, a czasem i w koszach, przy pomocy drutu wiązałkowego. Pozwolę sobie zostawić to bez komentarza.

Warstwa wstępnego krycia w kalenicy
Na koniec została do omówienia niby prosta rzecz, mianowicie warstwy wstępnego krycia, w skrócie nazywane wwk. Są tu trzy warianty.

Pierwszy to folia wstępnego krycia na krokwiach. Tutaj mieszczą się rozwiązania chyba najpopularniejsze, czyli membrany wysokoparoprzepuszczalne i folie o niskiej paroprzepuszczalności rozpięte po prostu na krokwiach.

Drugi to membrana na sztywnym podłożu. Należą tu membrany ułożone na deskach i membrany rozpięte na krokwiach, ale podparte wełną.

Wariant ostatni to szalunek z warstwą hydroizolacyjną, czyli papy termozgrzewalne zgrzane na zakładach i ułożone na pełnym deskowaniu. Kontrłaty umieszczane pod papą termozgrzewalną również zaliczają się do tego wariantu. Wysokość (grubość) kontrłaty, istnienie szalunku i ewentualna grubość papy (jeśli chcemy być wyjątkowo precyzyjni) warunkuje nam położenie wierzchołka dachu, od którego dokonujemy różnych pomiarów. O tym wszystkim pisałem wcześniej. I moglibyśmy zakończyć tutaj nasze rozważania na temat kalenicy. Ale to tylko część tematu. Zapewne pamiętasz Czytelniku, że na wstępie do cyklu „Anatomia kalenicy” mówiłem o dwóch pudłach, w których są dwa rozwiązania kalenicy. Na tych pudłach są napisy: kalenica zamknięta” i „kalenica otwarta”. I teraz stoi przede mną trudne zadanie zwięzłego omówienia zawartości tych pudeł. A jest to trudne, bo to temat rzeka. Nie Odra, Wisła czy nawet Dunaj. To wręcz Amazonka, na której można się zagubić. Wszystko wiąże się z wentylacją, o której można rozmawiać bardzo długo.

Nie będę się zagłębiał w ten temat i zostawię go na inną okazję, choć wiele lat temu w dość obszernym materiale pisałem o niej na łamach DACHÓW. Spróbuję usystematyzować te dwa rozwiązania kalenicy pod kątem celowości ich stosowania i proponowanych konkretnych rozwiązań. Możemy już to zrobić bo omówiliśmy każdy element kalenicy i wiemy, gdzie co jest i jak wygląda.

Temat poruszę w kolejnym, ostatnim już odcinku cyklu, który ukaże się w następnym wydaniu miesięcznika DACHY.

CDN.

mgr inż. Przemysław Spych
Doradca techniczny Monier Braas

 

 

 

 

Źródło: Dachy, nr (179) 

 

 

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Artykuły ekspertów

- Reklama -

Polecane firmy

- Reklama -


Którą akcję wspierania branży dekarskiej znasz najlepiej?







GŁOSUJ

Które okna dachowe (Twoim zdaniem) montujesz najszybciej?







GŁOSUJ