Drabina na dach - modele, które zapewnią dekarzom komfort i bezpieczeństwo prac

Ocena: 5
2186

Prace dekarskie obejmują nie tylko budowę dachu, ale i jego konserwację oraz naprawy, w przypadku uszkodzenia konstrukcji w trakcie eksploatacji lub jej niewłaściwego wykonania. Oczywiste zatem jest, że jednym z podstawowych narzędzi w warsztacie dekarzy powinna być drabina. O ile dostać się na dach można przy pomocy różnych modeli – przystawnych, wolnostojących czy pionowych mocowanych na stałe, to już prace prowadzone na jego powierzchni powinny odbywać się z wykorzystaniem specjalistycznych urządzeń, czyli drabin dachowych.

Z jaką drabiną na dach?

Prace dekarskie kojarzą się zwykle ze spadzistym dachem, a co za tym idzie zagrożeniem upadkiem z wysokości. I sporo w tym prawdy – w Polsce większość budynków jednorodzinnych wciąż charakteryzuje się właśnie taką tradycyjną konstrukcją, więc wypadki na budowach się zdarzają. Jednak wykonywanie konstrukcji dachu wale nie musi być niebezpieczne. Od kilku lat obserwujemy silny, modernistyczny trend w architekturze. Sprawia on, że w krajobrazie jak grzyby po deszczu wyrastają geometryczne bryły budynków z płaskimi dachami. Choć konstrukcja stropodachu wymaga od ekip budowlanych nowych umiejętności, to warunki pracy wykonawców są niewątpliwie bezpieczniejsze. – Zgadza się. Większość pracy wykonywana jest na komfortowej, niemal płaskiej płaszczyźnie (spadki wynoszą zwykle 3-11°), a jedynym zmartwieniem dekarza lub innego fachowca staje się wybór drabiny, który pozwoli im szybko dostać się na górę – mówi Marek Banach, ekspert firmy KRAUSE, producenta drabin. Najlepiej rolę tę spełni prosta drabina przystawna – trzeba tylko pamiętać o kilku podstawowych zasadach jej użytkowania. Jakich? – Ustawiając drabinę, należy zwrócić uwagę na podłoże, które powinno być utwardzone i równe. Trzeba także znaleźć stabilne oparcie o ścianę budynku i pamiętać o kącie nachylenia (65-75°), by nie przewróciła się podczas wchodzenia. Warto też wiedzieć, że długość urządzenia powinna być taka, by odcinek drabiny powyżej punktu oparcia, wynosił 1 metr. Jeśli nie jest to możliwe, warto zaopatrzyć się w belki zejścia i wejścia, które często oferowane są przez producentów w ramach akcesoriów dodatkowych do drabin  – wymienia ekspert.

Drabina dachowa, czyli jaka?

Na pierwszy rzut oka drabina dekarska przypomina przystawną. I choć obie konstrukcje mogą wydawać się podobne, to różnic w użytkowaniu oraz budowie jest naprawdę wiele i nigdy, pod żadnym pozorem, nie wolno korzystać z nich zamiennie! Zacznijmy od szczebli – w modelach dla dekarzy muszą być odpowiednio wyprofilowane, by fachowcom łatwiej było utrzymać równowagę zarówno podczas pracy, jak i poruszania się po dachu. Drabiny do wchodzenia na dach mają też zwykle lżejszą konstrukcję, by łatwo ją było przenosić w docelowe miejsce wykorzystania. Najlepiej sprawdzą się więc drabiny aluminiowe – nie tylko będą lekkie, ale i odporne na niekorzystne działanie czynników atmosferycznych, co ogromnie ważne przy pracach na zewnątrz.

Mocowanie drabiny – klucz do wygody i bezpieczeństwa

Nawet najlepiej skonstruowana i wykonana drabina dekarska nie sprawdzi się, jeśli nie zadbamy o jej stabilne, bezpieczne i trwałe mocowanie na dachu. Zwykle odbywa się to za pomocą haków. Należy tylko pamiętać, że nie wolno zawieszać drabiny dachowej na pierwszym szczeblu, a w przypadku pozostawienia jej na dłużej – warto zastosować specjalne mocowania do haków, zabezpieczające drabinę przed oderwaniem. Ale montaż za pomocą haków może niekiedy powodować uszkodzenia konstrukcji lub dachówek. Jak temu zaradzić? – Wykorzystując rozwiązanie zaprojektowane przez naszych konstruktorów. Chodzi o pałąk łączący do kalenicy. Mocuje się go do dachu łatwo i szybko, bez konieczności używania jakichkolwiek narzędzi, a następnie na nim stabilnie zawiesza się drabinę. Drewniana nakładka pozwala równomiernie rozłożyć obciążenie, a wysoki pałąk zapobiega ewentualnym uszkodzeniom dachu. Co więcej, dla łatwiejszego przesuwania po dachówkach, konstrukcja została wyposażona w duże, pompowane koło z oponą – wyjaśnia Marek Banach. Połączenie pałąka i drabiny może być wykorzystywane na dachach o różnym nachyleniu, jednak jej producent nie zaleca nachylenia większego niż 75°.

Idzie kominiarz po drabinie…

Dekarze to nie jedyni specjaliści, którzy dużą część roboczego dnia spędzają na dachu. To także kominiarze, którzy odpowiedzialni są za inspekcję, konserwację oraz ewentualne naprawy konstrukcji kominów, do których – z uwagi na położenie – dostęp jest mocno utrudniony. Bezpieczne dostanie się na dach budynku i przeprowadzenie wymaganych prac ułatwi profesjonalna drabina kominiarska. Czym musi się charakteryzować, pytamy eksperta KRAUSE. – Na pewno musi być stabilnie mocowana do powierzchni dachu oraz pozwalać na swobodne poruszanie się po szczeblach. W oferowanej przez nas drabinie dla kominiarzy, mocowanej na stałe, zastosowaliśmy wysokie na 90 mm podłużnice, które zapewniają minimum 60 mm odstępu szczebli od powierzchni dachu. Same szczeble też zostały odpowiednio zaprojektowane – na uwagę zasługuje ich półokrągły przekrój oraz mocne ryflowanie. Takie rozwiązanie gwarantuje fachowcom komfortowe poruszanie się po drabinie, nawet w specjalistycznym obuwiu.

 

Źródło: Informacja prasowa Krause

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Artykuły ekspertów

- Reklama -

Polecane firmy

Polecamy


 


 

Którą akcję wspierania branży dekarskiej znasz najlepiej?







GŁOSUJ

Które okna dachowe (Twoim zdaniem) montujesz najszybciej?







GŁOSUJ