Trójniki na dachach naczółkowych

Ocena: 0
1257

Do najczęściej spotykanych form dachów zalicza się dachy dwuspadowe, z reguły symetryczne, zwane też dwupołaciowymi, szczytowymi, stosowane powszechnie na całym obszarze Śląska w budynkach o wszystkich rodzajach konstrukcji. Znacznie rzadziej spotyka się dachy dwuspadowe z naczółkami, tzw. naczółkowe, ze ścięciami w szczytach.

Fot. 1. Naczółek na dachu drewnianej chałupy krytej słomą w Muzeum Wsi Opolskiej

Już starożytni Rzymianie…
We współczesnej literaturze przedmiotu są one uznawane za rozwiązanie pochodzenia zachodniego, czego śladem są inne ich określenia: łamane dachy pruskie lub dachy niemieckie. Pojawiły się one w II połowie XVIII wieku w budynkach o konstrukcji ryglowej, przysłupowej lub murowanej, krytych zwykle gontem i dachówką.

Tymczasem Zdzisław Mączeński, w swoim obszernym opracowaniu pt. Elementy i detale architektoniczne w rozwoju historycznym z 1956 r. na str. 242 pisze, że: obok dachów dwuspadowych Etruskowie i Rzymianie stosowali nad budowlami wolnostojącymi również dachy naczółkowe, czterospadowe i kopulaste. Dachy antyczne miały niewielkie nachylenie wynoszące 15–20° (dla porównania dachy gotyckie dochodziły do 60°).

Jak widać, korzenie dachów naczółkowych sięgają czasów antycznych. Wydaje się też, że Śląsku znane one były wcześniej niż podaje to literatura. Świadczyć o tym może drewniana chałupa z Radłowa wybudowana pod koniec XVII w., a przebudowywana w I poł. XVIII w., znajdująca się na terenie opolskiego skansenu. Chałupa posiada dach naczółkowy kryty słomą (fot. 1). Dachy naczółkowe można również spotkać na XVIII-wiecznych budynkach drewnianych krytych gontem.

Ciekawy dach naczółkowy, pokryty gontem, nie związany konstrukcyjnie z korpusem budynku, posiada drewniany spichlerz z Głogówka, zbudowany na początku XX w. (fot. 2). Dach ten w razie pożaru można było podnieść na drągach i odrzucić poza budynek, ratując mienie spichlerza.

Fot. 2. Gontowy dach z naczółkiem na drewnianym spichlerzu w skansenie w Opolu. Ciekawostką jest, że w razie pożaru dach można było podnieść na drągach

W budownictwie murowanym dachy naczółkowe upowszechniły się na wsi śląskiej w połowie XIX w. Na archiwalnych fotografiach można je zobaczyć na często okazałych budynkach z dachami pokrytymi łupkiem (fot. 3). Dachy naczółkowe najczęściej zachowały się na murowanych budynkach pokrytych dachówką ceramiczną i jak widać na fot. 4, jakoś radzono sobie z przejściem grzbietów naczółka w kalenicę bez dodatkowego, ozdobnego elementu. Zdarzają się też ciekawe rozwiązania dachów z naczółkiem wysuniętym dość mocno poza lico ściany szczytowej budynku (fot. 5).

Fot. 3. Dachy naczółkowe kryte łupkiem – Pilszcz, widok zagrody z 1930 r.

Fot. 4. Dach naczółkowy bez trójnika

Fot. 5. Naczółki wysunięte poza lico ściany szczytowej – Kopice

Ceramiczne akcesoria
Powstająca pod koniec XIX w. ogromna ilość nowych cegielni, ich walka o przetrwanie z konkurencją, powodowała dążenie do wysokiej jakości produkowanego towaru oraz posiadania własnych patentów na oryginalne kształty wyrobów ceramicznych, w tym dachówek i akcesoriów dachowych. W wydawanych od 1857 r. katalogach różnych producentów ceramiki budowlanej, które można zobaczyć na niemieckiej stronie internetowej www.dachziegelarchiv.de, występuje ogromna różnorodność kształtów, zwłaszcza w dodatkowych wyrobach niezbędnych przy wykańczaniu pokryć dachowych. Do nich niewątpliwie należą gąsiory kalenicowe, grzbietowe i trójniki.

Trójniki to elementy stosowane w miejscach przecięcia kalenicy i grzbietów. Połączenie styku naczółka z kalenicą wymagało dodatkowego zabezpieczenia, a więc stworzenia elementu przykrywającego styk gąsiorów naczółkowych – grzbietowych z kalenicowymi. Nasadzano przy tego typu dachach na to złączenie tzw. trójniki, wykonane z blachy cynkowej lub ceramiczne. Stosowano je również w miejscach przejścia grzbietu w kalenicę. Miały one różne formy górnego zakończenia. W przypadku trójników metalowych miały one kształt kuli, rozety czy motywów zwierzęcych. Na dachach wiejskich najczęściej spotykane były wieżyczki z kulistą kopułką, z chorągiewką z umieszczoną na niej datą budowy domu, z wiatrowskazem, z jeźdźcem na koniu (fot. 6). Obecnie wiele trójników metalowych uległo zniszczeniu i zanikowi.

Fot. 6. Różne rodzaje trójników z ozdobami

Być może trójniki z blachy cynkowej z czasem zastąpiono trójnikami ceramicznymi, albo występowały one równorzędnie, w zależności od potrzeb fundatora (dzisiaj nazwalibyśmy go inwestorem). Ceramiczne trójniki składały się z kilku części, które można było dowolnie łączyć. Do ich montażu potrzebna była specjalna dachówka – tzw. trójnik, pasująca tylko do danego typu pokrycia. To powodowało, że w starych katalogach cegielnianych można spotkać zadziwiająco dużą liczbę modeli trójników. Występowały też trójniki ceramiczne wykonane z jednej części lub składane z dwóch elementów. Miały różne kształty: kulistej kopułki, kopułki ze szpicem, wydłużonego stożka, kwiatonu z kopułką, różnych form kwiatonów (fot. 7), ale najbardziej pospolity był kształt szpikulca i szpikulca z kopułką. Ozdobnym trójnikom z reguły towarzyszyły również ozdobne gąsiory początkowe na naczółku i na kalenicy (fot. 8). Upływający czas, zmiany pokrycia dachowego spowodowały, że na dachach trójników prawie nie ma.

Fot. 7. Dachówki trójniki

Fot. 8. Trójnik ceramiczny ze szpicem i ozdobne gąsiory grzbietowe – Niemodlin

Trójniki i feng shui
Rzadko spotykane obecnie trójniki o wyszukanych kształtach traktujemy tylko jako dodatkową ozdobę dachu. W ubiegłych wiekach wiele elementów materialnych miało często większy wymiar i znaczenie duchowe. Czy formy trójników miały dawniej jakieś znaczenie symboliczne i dodatkowe znaczenie w wymiarze duchowym? Trudno w tej chwili jednoznacznie odpowiedzieć. Tylko u jednego, amerykańskiego autora Lim J.T.Y, zajmującego się chińską sztuką feng shui, w jego książce pt. Feng shui i zdrowie. Witalność, energia, zdrowie w domu i mieszkaniu. spotkałam opis i rysunki mówiące, że elementy te stanowiły znaną w wielu miejscach na świecie, m.in. w Europie na terenach Austrii i Prus, ochronę przed atakującym szczytem domu sąsiada.

Współczesne trójniki nie mają wyszukanych form ozdobnych. Ale mniejsze manufaktury, specjalizujące się w ręcznym, tradycyjnym wytwarzaniu dachówek, produkują gąsiory oraz trójniki. Oznacza to, że wciąż są jeszcze amatorzy takich dachowych ozdób.

 

Elżbieta Wijas-Grocholska
Fot. Autorka

Źródło: Dachy, nr 4 (220) 2018

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ: