Rażące naruszenia przepisów bhp przyczyną śmierci dekarza

Ocena: 0
2323
Właściciel małej ogólnobudowlanej firmy otrzymał zlecenie wyremontowania dachu
na jednej z posesji w Bydgoszczy. Pokrycie dachu papą termozgrzewalną przedsiębiorca zlecił poszkodowanemu pracownikowi na podstawie umowy zlecenia oraz drugiemu pracownikowi, na podstawie umowy o dzieło.

Prace wykonywane były na dachu płaskim o powierzchni około 200 m2 na budynku
o wysokości powyżej 12 m nad poziomem terenu.


Widok kamienicy, z której spadł poszkodowany. Strzałką oznaczono miejsce upadku

Okoliczności wypadku
W dniu zdarzenia poszkodowany razem z kolegą stawili się do pracy w celu pokrycia pozostałej części dachu (zostało około 25 m²).

Ponieważ od rana padał deszcz, właściciel przedsiębiorstwa zdecydował, że w tym dniu prace na dachu nie będą wykonywane.

W związku z tym polecił poszkodowanemu, aby wszedł na dach i zdjął z dachu, a następnie schował na strychu kołowrotek z liną, który służył do wciągania na dach rolek papy.

W tym dniu kozioł, na którym był umocowany kołowrotek z liną znajdował się około 50 cm od krawędzi dachu i nie był przymocowany do dachu.

Kilka chwil przed upadkiem poszkodowanego z dachu znajdujący się na dole pracownik i właściciel przedsiębiorstwa usłyszeli krzyk i zobaczyli jak poszkodowany zaplątany w linę kołowrotka spada z dachu razem z kozłem.


Dach kamienicy – strzałka wskazuje miejsce upadku

W wyniku upadku z wysokości na płot z blachy falistej, a następnie na ziemie poszkodowany doznał ciężkich urazów, które w konsekwencji spowodowały jego śmierć.

Ustalenia inspektora
Z ustaleń inspektora pracy wynika, że bezpośrednią przyczyną wypadku było prawdopodobnie poślizgnięcie się poszkodowanego na mokrym dachu, utrata równowagi, co spowodowało upadek na kozioł z kołowrotkiem, a następnie upadek z dachu.

Pośrednimi przyczynami tego zdarzenia wypadkowego było rażące naruszenie przepisów o bezpieczeństwie pracy przez pracodawcę oraz samego poszkodowanego.

Pracodawca dopuścił do pracy na wysokości pracowników, w tym poszkodowanego, bez zaświadczeń lekarskich o braku przeciwwskazań do pracy na wysokości oraz bez szkolenia stanowiskowego w zakresie bhp.


Lina obwiązana wokół desek, w które poszkodowany zaplątał się i które spadły razem z nim

Pracujący na dachu pracownicy nie byli wyposażeni w ochrony osobiste zabezpieczające przed upadkiem z wysokości oraz w stosowne obuwie. Poszkodowany pracował na dachu w prywatnych butach sportowych typu adidas na gumowej podeszwie.

Krawędź dachu nie była również zabezpieczona ochronami zbiorowymi, np. balustradami czy siatkami ochronnymi.

Na podstawie dokumentacji
powypadkowej  inspektora pracy
z Bydgoszczy opracował:
Ryszard Rodzoch
Sekretarz Rady do Spraw
Bezpieczeństwa Pracy
w Budownictwie

Źródło: Dachy, nr 6 (126) 2010
PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Artykuły ekspertów

- Reklama -

Polecane firmy

Polecamy


 


 

Który model dachówki ceramicznej płaskiej jest Ci najbardziej znany?








GŁOSUJ

Które okna dachowe (Twoim zdaniem) montujesz najszybciej?







GŁOSUJ