Kamienne dachy Ticino

Ocena: 0
6796

Ticino, znany też pod nazwą Tessyn to najdalej wysunięty na południe, najcieplejszy i najniżej położony kanton Szwajcarii. Tereny Ticino zostały zajęte przez Szwajcarów w XV–XVI w. ze względu na strategiczne położenie tych terenów w pobliżu przełęczy św. Gottarda i San Bernardino i dopiero po ok. 300 latach uznany za jeden ze związkowych kantonów Konfederacji Szwajcarskiej. To zupełnie inny kanton Szwajcarii, gdzie mówi się po włosku i odczuwa lekkość kultury włoskiej.

Fot. 1. Szopa na siano

Już nie tak wysokie góry porośnięte są drzewami, a jezioro Maggiore łączy z przygranicznymi Włochami. Ludność tego kantonu liczy ok. 300 tysięcy mieszkańców. Jeszcze nie tak dawno większość miejscowej ludności żyła w górach, a nieliczne miasta, takie jak Bellinzona, Lugano, Locarno były niewielkie. Dzisiaj w stolicy kantonu Bellinzonie mieszka ok. 50 tys. Mieszkańców.

Podobnie jak wszędzie, także i tu ludzie wykorzystywali endemiczne, miejscowe zasoby do rozwoju budownictwa. Podstawą było drewno i kamień. Z kamienia budowano budynki, ale też pokrywano nim dachy. Obecnie kamienne dachy spotyka się dość rzadko, głównie na budowlach i obiektach zabytkowych. Można je spotkać jeszcze na niewielkich budyneczkach, znajdujących się przy polanach i łąkach, służących obecnie do przechowywania siana. Są to obiekty zbudowane z kamienia i bali drzewnych (fot. 1) lub z samego kamienia.

Kamienne dachy były prawdopodobnie pierwotnym pokryciem dachów, ponieważ pokrywają dość liczne tu zamki obronne, np. wszystkie trzy w Bellinzona, wpisane na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Wspomniane zamki były ważnymi obiektami nie tylko obronnymi, ale też kontrolującymi ruch przygraniczny. Ich mury i dachy wykonane są z miejscowego kamienia (fot. 2). Chociaż od środku widać drewnianą więźbę dachową, na zewnątrz dachowe płyty kamienne wyglądają tak, jakby były położone bezpośrednio na kamienne mury (fot. 3). Podobne ułożenie kamiennego pokrycia dachu spotkać można na mniejszych, starszych budynkach mieszkalnych. Kamiennymi pokryciami pokryte też są w większości dachy kościołów (fot. 4).

Fot. 2. Jeden z zamków w Bellinzonie

Fot. 3. Ułożenie płyt kamiennych bezpośrednio na murze

Fot. 4. Kościół w Bellinzonie z kamiennym dachem

Pokrycie dachów z kamienia znajduje się na wielu budynkach w ośrodkach miejskich. Na starszych budynkach występują na dachach z wysuniętymi okapami na widocznej, masywnej więźbie dachowej. Tu kamienne płyty są położone jakby na przyciętych krokwiach (fot. 5).

Fot. 5. Płyty kamienne na krokwiach szczytowych

Piętrowe, ozdobne wille budowane na przełomie XIX/XX i w początkach XX w., których dachy już nie posiadały wystających okapów, również pokrywano płytami kamiennymi. W wielu z nich niedawno zamontowano umiejętnie nowe lukarny, okienka dachowe i rury wentylacyjne, naruszając strukturę starego dachu (fot. 6). Jak widać na fotografii (fot. 7) nowe lukarny również pokryte są płytami kamiennymi, ale wytwarzanymi współcześnie, co widać po ich mechanicznej, dokładniejszej obróbce. Krawędzie kamiennych płyt są bardzo równo docięte w przeciwieństwie do nierównych brzegów starych płyt, obrabianych ręcznie. Ciekawostką jest, że jednym z większych miast kantonu Ticino jest miasto o nazwie Locarno, a nazwa lukarna, jak podają źródła, pojawiła się w architekturze gotyku we Francji.

Fot. 6. Fragment dachu pięknej willi w Lugano i nowe lukarny w starym kamiennym pokryciu

Fot. 7. Współczesna lukarna. Krawędzie płyt są obrobione maszynowo

Kamieniarze to specyficzna grupa zawodowa, której ciężka praca przy wydobyciu i obróbce kamienia nie zawsze była dobrze wynagradzana. Na dawnych dachach widać ogromny kunszt kamieniarsko-dekarski. Zwłaszcza widać to przy kryciu dachów z grzbietami (fot. 8), dachów kopułowych czy stożkowych oraz na dachach, gdzie w wyniku rozbudowy pojawiły się kosze (fot. 9). Na tym dachu widać zastosowanie nowych płyt, dobrze na brzegach obrobionych i to, jak mocno zachodzą na siebie. Trudno mi powiedzieć, jakiej wielkości są płyty kamienne kładzione na dachach. Zapewne, podobnie jak łupek wykonywano je pod konkretny dach. Dachy historyczne mają płyty obrabiane ręcznie, o nierównych brzegach i powierzchniach. Długości krawędzi sięgają do 0,5 m, kształt zapewne jest prostokątny, a grubość wynosi ok. 5 cm.

Fot. 8. Ułożenie płyt na grzbiecie

Fot. 9. Płyty w koszach

Tak ogromny ciężar wymaga odpowiednio wytrzymałej więźby dachowej. Niestety nie miałam okazji zobaczyć sposobu położenia tych pokryć od strony strychu.

Ciekawostką nie tylko tych dachów, są bardzo urozmaicone kształty kominów w kantonie Ticino, z reguły także przekrytych płytami kamiennymi. Kominy pokrywano również rożnymi materiałami pokryciowymi m.in. takimi dachówkami, jakie zastosowano na pokryciu dachu (fot. 10).

Fot. 10. Kominy z ciekawie wykończonymi czapkami

Nie tylko kamień
Zapewne pierwszymi dachówkami ceramicznymi, jakie tu używano były typowe dla regionu śródziemnomorskiego dachówki mnich- mniszka, które jeszcze spotyka się na dachach starszego typu budynków mieszkalnych. Sporadycznie można zobaczyć dachy kryte ceramicznymi dachówkami tłoczonymi typu marsylskiego (fot. 11), produkowanymi na przełomie XIX/XX i początku XX w.

Fot. 11. Charakterystyczna dla krajów śródziemnomorskich mnich-mniszka oraz rzadziej tu spotykane pokrycie z tłoczonej marsylki (oba zdjęcia zostały zrobione w Szwajcarii)

Wszystkie wyżej wymieniona pokrycia, jak zresztą wszędzie, zastępują pokrycia nowe. Dawne dachy kamienne, szarego koloru, nie wyróżniające się specjalnie z krajobrazu, zastępują dachy koloru czerwonego i brązowego. Kolejną ciekawostką jest dość częste stosowanie na pokryciach różnego asortymentu dachówek szklanych (fot. 12). Dla mnie budujący jest również fakt, że nie stosuje się tu dachówek koloru czarnego, tzw. antracytu, tak modnego obecnie w Polsce.

Fot. 12. Współczesne pokrycie z dachówkami szklanymi – takie dachy są tu bardzo popularne

Turystyka to dzisiaj istotna gałąź gospodarek narodowych, a dla turystów jest ważne urozmaicenie nie kolidujące z zastanym dziedzictwem kulturowym. Zdarzają się bowiem turyści, których interesują także dachy.

 

Elżbieta Wijas-Grocholska
Fot. Autorka

Źródło: Dachy, nr 7 (211) 2017

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:
- Reklama -

Polecane firmy

Dachy - krok po kroku

Polecamy